33% polskich rodziców nie chce, by ich dziecko zostało pielęgniarką

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Jak wskazują wyniki badań YouGov Survey into Professional Perceptions, jeden na trzech polskich rodziców byłby niezadowolony z kariery dziecka w pielęgniarstwie. Tylko czterech na dziesięciu rodziców wsparłoby swoje dzieci, gdyby wybrały one pielęgniarstwo jako ścieżkę kariery. Jest to najniższy wynik odnotowany w Europie. Jakie są przyczyny tego stanu rzeczy?

W świetle corocznych obchodów Międzynarodowego Dnia Solidarności Ludzi Pracy platforma porównawcza MoneyTransfers.com przeanalizowała wyniki badań YouGov Survey into Professional Perceptions (badania YouGov nad postrzeganiem zawodów). Na potrzeby badań zapytano 22 000 uczestników, czy byliby zadowoleni, jeśli ich dziecko wybrałoby konkretną ścieżkę zawodową. Odpowiedzi uczestników badania pochodzących z Polski wskazują, że pielęgniarstwo staje się w naszym kraju coraz mniej popularnym zawodem.

Polacy niechętni karierze w pielęgniarstwie

Jak wyika z badań YouGov, 33% polskich rodziców zadeklarowało, że nie byłoby zadowolonych, gdyby ich dziecko chciało zostać pielęgniarką czy pielęgniarzem. Jest to najwyższy odsetek negatywnych odpowiedzi spośród 16 krajów, biorących udział w badaniu. Ponadto tylko czterech na dziesięciu polskich rodziców (38%) wsparłoby swoje dzieci, gdyby wybrały one pielęgniarstwo jako ścieżkę kariery. Jest to najniższy wynik odnotowany w Europie, ustępujący jedynie Meksykowi (37%) i Chinom (30%).

Przyczyny kryzysu w pielęgniarstwie

Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju w Polsce na 1000 mieszkańców przypada tylko 5 pielęgniarek, co jest piątym najniższym wskaźnikiem wśród wszystkich krajów OECD. Polski system zdrowotny cierpi na niedobór personelu, co przekłada się na warunki pracy i czego skutkiem wtórnym jest negatywny stosunek Polaków do pielęgniarstwa jako zawodu. Dla porównania, respondenci z Wielkiej Brytanii uznali pielęgniarstwo za najbardziej szanowany zawód wśród wszystkich zawodów.

MoneyTransfers.com jako firma mająca siedzibę w Wielkiej Brytanii, z zainteresowaniem przeanalizowała powody tak znacznej różnicy w opiniach Brytyjczyków i Polaków. W przeciwieństwie do polskiej, w marcu 2021 roku brytyjska Narodowa Służba Zdrowia (NHS) odnotowała wzrost poparcia społecznego, a 72% społeczeństwa uznało, że uważa usługi NHS za usługi dobrej jakości. Respondenci badania YouGov z Wielkiej Brytanii uznali pielęgniarstwo za najbardziej szanowany zawód wśród wszystkich zawodów.

Źródło: Materiały prasowe

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Pielęgniarka wśród najbardziej deficytowych zawodów w Polsce. Jakie są przyczyny?

4 comments

    To i tak mało powinno być min. 80 procent rodziców !

    Nie chcą.. Nie szanują ale potrzebują z czasem… To okropne jak ludzie nie szanują tego zawodu a jak przyjdzie co do czego to wytrzeszczają oczy ze zdziwienia bo nagle jakaś wg. nich „zwykłą pielęgniarka” robi dla nich tak dużo- niejednokrotnie słyszałam od pacjentów uważających nas za plebs, że robimy więcej od lekarzy (nie lubię takich dyskusji ale to pominę w tym kontekście) i powiem szczerze, że jest mi wtedy jeszcze bardziej przykro bo szkoda, że szacunku nie otrzymujemy z góry tak jak należy się każdemu człowiekowi a nie ciągle ludziom coś udowadniać, my musimy ciężko na szacunek pracować. (nie wiem czemu skoro to trudny i odpowiedzialny zawód i studia również więc nie rozumiem dlaczego ktoś po innych studiach dużo łatwiejszch jest bardziej szanowany a nasz zawód nie jest prestiżowy skoro jest tak trudny, wymagający wiedzy i odpowiedzialności. Mam porównanie bo kończyłam też inne studia i pracuję w drugim zawodzie więc mam porównanie i mnie dziwi, że pielęgniarstwo jest tak postrzegane. Patrząc na kształcenie i specyfikę pracy uważam, że to zawód który powinien być na liście jednych z najbardziej prestiżowych ale niestety historia siostry zakonnych i pomocnic lekarskich pokutuje. Ludzie zatrzymali się w czasie i nie niektórzy nie wiedzą a inni nie przyjmują do wiadomości, że obecnie jest to zawód specjalistyczny.

    Trochę chaotycznie napisałam bo w pośpiechu i za pomocą tel ale myślę, że kto chce to zrozumie 🙂

    Popieram poprzedniczkę MK.
    Pracując w zawodzie 3lata mam już serdecznie dość pojedynczych dyżurów, małej obsady personelu na dyżurze, robienia wszystkiego „po łebkach” żeby zdążyć i tego poczucia beznadziei po powrocie do domu, że to nie z taką wizją szło się na studia i ślęczało nad książkami, gdy rówieśnicy z innych kierunków błogo spędzali czas.
    Pacjenci nadal traktują pielęgniarki jak ludzi gorszego sortu, jak nieudaczniczki, które nie dostały się na studia medyczne. Gdy im mówię, że skończyłam medyczne studia na medycznym uniwersytetecie dziwią się, że pielęgniarstwo to w ogóle można studiować! I to 5 lat!
    Od czasów studiów przerobiłam już kilka oddziałów od ogólnych po intensywne i Zakłady Opiekuńcze włącznie. Człowiek chciał nieść pomoc, być przy chorym, a nie ma czasu nawet na rozmowę, bo pacjentów 20/1 pielęgniarkę plus dokumenty plus zawieźć na badania, odebrać z bloku operacyjnego, odebrać wyniki, przetoczyć krew, przygotować leki, kroplówki, zastrzyki, Wszystko opisać, w komputerze ściągnąć zasoby z magazynu i milion innych rzeczy. Wszystkim, którzy pytają mnie czy warto iść na te studia, czy po maturze iść na pielęgniarstwo – stanowczo odradzam…

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy