Czy COVID-19 będzie traktowany jak grypa? Niektóre kraje europejskie znoszą restrykcje pandemiczne

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Kilka krajów w Europie zastanawia się nad zaklasyfikowaniem COVID-19 jako choroby endemicznej. W odróżnieniu od epidemii – choroby endemiczne, np. grypa, AIDS, nie są gwałtowne i niekontrolowane, a społeczeństwo może żyć „obok wirusa”.  WHO ostrzega jednak, że pandemia się jeszcze nie skończyła, a wirus może nadal mutować i rozprzestrzeniać się po świecie.

Między innymi Wielka Brytania, Dania, Hiszpania, Włochy i Norwegia są skłonne, by zacząć traktować zakażenie wirusem SARS-CoV-2 jako chorobę endemiczną. WHO uznała, że koniec pandemii może nastąpić, jeżeli większość ludności na świecie zaszczepi się przeciw COVID-19.

Brak nakazu noszenia maseczek w Wielkiej Brytanii i Danii

W Wielkiej Brytanii już w 2021 r. premier Boris Johnson zapowiadał, że społeczeństwo będzie musiało nauczyć się żyć z wirusem, dlatego najpóźniej do Wielkanocy przestaną być publikowane informacje na temat statystyk związanych z zakażeniami, hospitalizacjami i zgonami z powodu COVID-19. Rząd w Wielkiej Brytanii stoi na stanowisku, iż nie da się całkowicie wyeliminować wirusa SARS-CoV-2, dlatego należy traktować go jak sezonową chorobę. Pod koniec stycznia w Anglii przestało obowiązywać większość obostrzeń, w tym nakaz noszenia maseczek w sklepach i transporcie publicznym. Zapowiedziano również, że najpóźniej do 24 marca br. zostanie zlikwidowany obowiązek izolacji w przypadku zakażenia, który będzie wówczas jedynie zaleceniem.

W Danii już od początku lutego COVID-19 nie jest traktowany jako choroba krytyczna, zagrażająca społeczeństwu, dlatego zniesiono większość restrykcji. Duńczycy nie muszą m.in. okazywać certyfikatów covidowych w restauracjach, na imprezach kulturalnych czy sportowych, a także przestrzegać limitów dotyczących zgromadzeń. W Danii nie obowiązuje również noszenie maseczek w sklepach i w transporcie publicznym. Agencja Chorób Zakaźnych w tym państwie oceniła, że epidemia koronawirusa skończy się najprawdopodobniej za kilka tygodni. Władze opierają swoją decyzję na założeniu, że społeczeństwo uzyska odporność zbiorową, gdy większość ludzi przechoruje COVID-19.

Nadszedł czas, by przejść do zwyczajnego zarządzania zakażeniami

W Hiszpanii premier Pedro Sanchez poinformował, że rząd zamierza zmienić sposób monitorowania pandemii i opowiada się za traktowaniem i leczeniem COVID-19 jak grypy. Premier dodał, że taka debata powinna pojawić się na szczeblu ogólnoeuropejskim.

Na początku lutego br. wiceminister zdrowia we Włoszech, Pierpaolo Sileri poinformował, że nadszedł już czas, by przejść do zwyczajnego zarządzania zakażeniami, tak jak ma to miejsce w przypadku grypy. Na podstawie danych z innych państw minister wywnioskował, że Omikron w połączeniu z wysokim poziomem zaszczepienia społeczeństwa sprawia, że łatwiej jest zarządzać sytuacją epidemiczną. Jego zdaniem należy traktować COVID-19 jak grypę i nadzorować jedynie ciężkie przypadki oraz sezonowo organizować szczepienia.

W Norwegii zniesiono niemal wszystkie obostrzenia wraz z początkiem lutego. Wiceminister zdrowia Ingvild Kjerkol sygnalizowała, że nadszedł czas, by odzyskać codzienne życie.

Częste szczepienia przeciw COVID-19 mogą przeciążyć układ odpornościowy

Epidemiolodzy i wirusolodzy uważają, że COVID-19 pozostanie z nami jeszcze na długo, a ostatecznie zostanie potraktowany jako choroba endemiczna. Szacuje się, że koronawirus będzie powodował niskie lub umiarkowane liczby zakażeń, jednak nie powinny być odnotowywane wysokie poziomy infekcji.

– Wraz ze wzrostem odporności w populacji wynikającej ze szczepień i z zakażeń wywołanych przez Omikron, będziemy szybko zmierzać w kierunku scenariusza, który będzie bliższy endemiczności – podkreślił Marco Cavaleri, kierujący zespołem ds. strategii szczepień w Europejskiej Agencji Leków (EMA). Ekspert zwrócił jednak uwagę, że szczepienia w krótkich odstępach czasu nie stanowią zrównoważonej, długoterminowej strategii. Zdaniem Cavaleri, podawanie dawek przypominających co cztery miesiące spowoduje problemy z odpowiedzią immunologiczną poprzez przeciążenie układu odpornościowego wielokrotnymi szczepieniami. Według eksperta dawki powinny być podawane z nadejściem zimnej pory rokupodawane razem ze szczepionkami przeciw grypie.

WHO: pandemia skończy się, jeżeli 70 proc. ludności zaszczepi się przeciw COVID-19

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stoi jednak na stanowisku, że jest zbyt wcześnie, by uznawać COVID-19 za chorobę endemiczną. Uważa, że może się to stać dopiero wtedy, kiedy Omikron będzie pod kontrolą, a sam wirus nie przestanie mutować i rozprzestrzeniać się po świecie.

Szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, poinformował, że ostra faza obecnej fali może zakończyć się w połowie tego roku, w czerwcu lub lipcu, pod warunkiem, że 70 proc. ludności przyjmie szczepionkę przeciw COVID-19.

Zgodnie z danymi przedstawionymi w portalu Our World in Data, na świecie 61,9 proc. populacji otrzymało co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciw COVID-19. Łącznie podano 10,42 mld dawek.

Źródła: PAP, aljazeera.com

Przeczytaj także: Obowiązkowe szczepienia dla personelu medycznego a przepisy prawa. Czy będą kary za niezaszczepienie?

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy