CMŻ: przeprowadzono pierwszą w Polsce na oddziale ginekologicznym neuromodulację krzyżową
#PoradnikPołożnej Ginekologia Lekarze Newsy Nowe technologie w medycynie Pod sliderem

CMŻ: przeprowadzono pierwszą w Polsce neuromodulację krzyżową na oddziale ginekologicznym

Źródło zdjęcia: Centrum Medyczne Żelazna

W poniedziałek (13.01) w Szpitalu Świętej Zofii w Warszawie przeprowadzono pierwszą w Polsce na oddziale ginekologicznym neuromodulację krzyżową, refundowaną przez NFZ. W rozmowie z Evereth News dr n. med. Jacek Szymański, ginekolog-położnik ze Szpitala Specjalistycznego św. Zofii wyjaśnił kiedy wykonuje się tego typu zabiegi oraz jak wygląda sama procedura wszczepienia elektrostymulatora.

Zabieg, który polegał na wszczepieniu elektrody do stymulacji nerwów krzyżowych w leczeniu nietrzymania moczu wynikającego z nadaktywności pęcherza moczowego wykonał dr n.med. Jacek Szymański wraz z zespołem pod kierownictwem prof. dr hab. n.med. Grzegorza Jakiela oraz z udziałem dr. Marttiego Aho ze Szpitala Uniwersyteckiego w Tampere (Finlandia).

Jak zaznaczył dr Szymański, głównym wskazaniem do wykonania zabiegu neuromodulacji krzyżowej u pacjentek z pęcherzem nadreaktywnym jest brak efektów leczenia farmakologicznego.

– Zabieg ten jest trzecią linią terapii pęcherza nadreaktywnego. Pierwszą z nich jest fizjoterapia oraz zmiany behawioralne, drugą farmakoterapia, natomiast trzecią jest właśnie neuromodulacja krzyżowa lub podanie dopęcherzowe toksyny botulimowej. Obydwie te procedury w naszym szpitalu wykonujemy – dodał specjalista.

Każda z tych procedur ma swoje plusy i minusy

Dr Szymański zwrócił uwagę, iż neuromodulacja krzyżowa ma szersze spektrum działania od ostrzykiwania pęcherza. Dodał, iż pomimo tego, że ostrzykiwanie toksyną botulimową jest proste i daje szybki efekt, wiąże się z potrzebą powtarzania tych iniekcji co 6-12 miesięcy, większym ryzykiem zalegania moczu w pęcherzu po mikcji, a także infekcjami układu moczowego.

– Zaletą neuromodulacji krzyżowej jest fakt, iż procedura ta ma szersze jest spektrum wskazań. Wśród nich są pęcherz nadreaktywny oporny na leczenie farmakologiczne, razem z częstomoczem i nietrzymaniem moczu z parcia; zaleganie moczu w pęcherzu, czyli tzw. retencja w przypadku, kiedy nie ma przeszkody anatomicznej, a mocz w pęcherzu zalega i pacjentki nie mogą oddać moczu; przewlekłe dolegliwości bólowe w obszarze miednicy mniejszej; nietrzymanie stolca lub permanentne zaparcia, które również nie reagują na innego typu leczenie. Dodatkowym plusem tego zabiegu jest poprawa funkcji seksualnych u pacjentek.

CMŻ: przeprowadzono pierwszą w Polsce na oddziale ginekologicznym neuromodulację krzyżową
Źródło zdjęcia: Centrum Medyczne Żelazna

Zabieg neuromodulacji krzyżowej jest dwuetapowy

Mechanizm działania modulacji nerwów krzyżowych nie jest do końca wyjaśniony. Prawdopodobnie dochodzi do wpływania na odruchy neurologiczne z nerwów krzyżowych, które są następnie transmitowane do centralnego układu nerwowego oraz do nerwów obwodowych przywracając prawidłowy odruch mikcji.

Reakcja pacjenta na neuromodulację ocenia się po 7-14 dniach. Neuromodulacja jest zabiegiem odwracalnym, a konieczność wymiany baterii pojawia się po 5-7 latach.

– Wykonaliśmy właśnie pierwszy etap, jest to tzw. faza testowa, kiedy elektroda jest wyprowadzona na zewnątrz skóry u pacjentki, do niej podłączony jest stymulator, który może być regulowany i programowany przez zewnętrzne urządzenie, które pacjentka otrzyma. Elektroda wprowadzana jest do otworu S3 w kości krzyżowej pod kontrolą odruchów nerwowych wywołanych stymulacją zewnętrzną. Po ok. 2-tygodniowym okresie próbnym u tych pacjentek, które odpowiedzą dobrze na tą formę leczenia (przyjmuje się, że dobra odpowiedź na leczenie to przynajmniej o 50% zredukowanie dolegliwości, które towarzyszyły pacjentkom) oraz nie wystąpiły skutki uboczne implantuje się permanentny neurostymulator pod skórę pośladka, który stymuluje nerwy krzyżowe za pomocą łagodnych impulsów elektrycznych – powiedział ginekolog-położnik.  

Jeżeli program elektrostymulatora jest dobrze dobrany i nie wystąpiły żadne dolegliwości u pacjentki, urządzenie jest wówczas bezobsługowe

Jak każda procedura medyczna, neurostymulacja krzyżowa również może powodować skutki uboczne, takie jak ból, czy mrowienie krocza lub odbytu.

– Zabieg neurostymulacji krzyżowej może spowodować różne powikłania – zaznaczył dr Szymański. Z uwagi na to, że urządzenie jest zaimplantowane pod skórę, może się przemieszczać i powodować dolegliwości bólowe. Może pojawić się również uczucie mrowienia w okolicy krocza czy odbytu. Dlatego czasami naszą reakcją na te dolegliwości u pacjentek będzie przeprogramowanie urządzenia, które sprawi, że wtedy bardzo często te dolegliwości ustępują.

Po jakim czasie fizjoterapii możemy mówić o niepowodzeniu leczenia nietrzymania moczu?

Jak wyjaśnił specjalista ginekolog-położnik, jeżeli mówimy o fizjoterapii musimy wziąć pod uwagę długi okres, jest to zazwyczaj okres od 4-6 miesięcy leczenia. – Jeżeli pacjentka nie daje sobie rady w zakresie przyjmowania płynów, ćwiczeniem pęcherza moczowego, czyli wydłużaniem przerwy pomiędzy mikcjami, wówczas włączamy leki, a dopiero później można myśleć o tego typu zabiegach jak neuromodulacja krzyżowa – mówi ekspert.

Jakie są przeciwwskazania do takiego zabiegu?

Dr Szymański zauważył, iż neuromodulacja krzyżowa nie powinna być przeprowadzona u pacjentów z permanentnym uszkodzeniem rdzenia kręgowego, choć są już pierwsze próby takiej procedury u tej grupy pacjentów, z wadami wrodzonymi, rozszczepem kręgosłupa oraz zmianami ropnymi na skórze w okolicy kości krzyżowej. – Są to pojedyncze przeciwwskazania, ponieważ zabieg jest minimalnie inwazyjny. Nie opisano również większych problemów czy skutków ubocznych związanych z tym zabiegiem – dodał.

CMŻ: przeprowadzono pierwszą w Polsce na oddziale ginekologicznym neuromodulację krzyżową
Źródło zdjęcia: Centrum Medyczne Żelazna

Czy pacjent powinien być odpowiednio przygotowany do tego zabiegu?

Procedura wszczepienia implantu elektrostymulatora nie wymaga większego przygotowania. – Jedyne o co prosimy, to aby pacjenci prowadzili przynajmniej przed trzy dni dzienniczek mikcji, aby później w okresie próbnym móc porównać, czy faktycznie doszło do redukcji objawów. Po zaimplantowaniu pacjenci muszą być przeszkoleni w zakresie obsługi tego sterownika zewnętrznego, który wyglądem przypomina telefon komórkowy. Jest to bardzo prosta aplikacja – uspokaja.

– Tak jak wspomniałem na początku, jest to zabieg w trzeciej lini leczenia pęcherza nadaktywnego, w związku z tym są to pacjenci, których już mamy w obserwacji – powiedział dr Szymański. Aby taki zabieg się odbył, pacjenci muszą mieć udokumentowane leczenie farmakologiczne, które nie było skuteczne. To jest warunek, kwalifikujący ich do zabiegu. Poza tym, muszą wykazywać nieustające objawy, takie jak częstomocz, parcia naglące, nietrzymanie moczu z parcia, kilkukrotne wybudzanie w nocy w konieczności oddania moczu.

Czym różni się leczenie nietrzymania moczu z parcia od nietrzymania moczu wysiłkowego?

Jak zaznaczył ekspert w rozmowie z Evereth News, są to dwie różne jednostki chorobowe. Ta metoda jest zastrzeżona wyłącznie dla pacjentek, którym towarzyszy nietrzymanie moczu związane z nadaktywnością pęcherza.

– Pacjentki z wysiłkowym nietrzymaniem moczu leczone są zupełnie inaczej. Złotym standardem obecnie jest założenie taśmy podcewkowej. Poprzez implantację elektrostymulatora modulujemy impulsy nerwowe, po to by pęcherz, który patologicznie reaguje na dotychczasowe impulsy nerwowe mógł zacząć normalnie funkcjonować. Dlatego ta procedura jest odpowiednia dla pacjentek, które mają zaburzone czucie i motorykę pęcherza moczowego.

Od 1 kwietnia 2019 r. neuromodulacja krzyżowa jest świadczeniem gwarantowanym dostępnym na oddziałach urologicznych i ginekologicznych w Polsce.

Rozmawiała: Natalia Janus

 

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #PORADNIKPOŁOŻNEJ:

Zakażenia układu moczowego u kobiet w ciąży

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *