Eksperci Newsy Pod sliderem Wywiady

Prezes PSD dla EN: „Mamy w Polsce plagę zbyt późnego diagnozowania cukrzycy”

Ten tekst przeczytasz w 6 min.

„Wczesne wykrycie cukrzycy jest kluczem do wdrożenia skutecznego leczenia i zapobiegania rozwojowi poważnych powikłań. W Polsce nawet pół miliona do miliona osób żyje z niezdiagnozowaną cukrzycą. To są tykające bomby, ponieważ mimo tego, że schorzenie może nie dawać objawów, wprowadza bardzo duże spustoszenie w organizmie” – mówi w rozmowie z Evereth News Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków.

Karolina Rybkowska, Evereth News: Szacuje się, że w Polsce około 3 miliony osób choruje na cukrzycę. Mówi się wręcz o pandemii cukrzycy, która z roku na rok dotyka coraz więcej ludzi. Jakie symptomy mogą wskazywać na rozwój tej choroby?

Anna Śliwińska: – Cukrzyca typu 1., która rozwija się zazwyczaj u dzieci i młodzieży, najczęściej objawia się zmęczeniem i sennością, a także brakiem apetytu czy nadmiernym pragnieniem i częstym oddawaniem moczu. Pacjenci mogą również zaobserwować nagły spadek wagi oraz skłonność do infekcji intymnych. Cukrzyca typu 2., która dotyka zdecydowanie większą część pacjentów, również objawia się sennością, zwłaszcza po obfitych posiłkach. Schorzenie może także powodować nadmierne pragnienie, oddawanie większej ilości moczu czy zaburzenia widzenia. Na rozwijającą się cukrzycę typu 2. wskazują również trudno gojące się rany i częste infekcje skórne.

Cukrzyca, zwłaszcza typu 2., jest podstępną chorobą, która przez długi czas nie daje o sobie znać. Jakie badania profilaktyczne powinniśmy wykonywać w kierunku jej wykrycia?

– Najprostszym badaniem, które warto wykonywać w ramach badań profilaktycznych jest pomiar poziomu glukozy we krwi. Dopiero nieprawidłowy wynik tego badania, które wykonuje się na czczo, jest podstawą do dalszej diagnostyki, czyli testu obciążenia glukozą, tzw. krzywej cukrzycowej, hemoglobiny glikowanej i badania moczu.

Ponadto pacjenci powinni mieć świadomość czynników ryzyka zachorowania na cukrzycę i poddawać się rutynowej profilaktyce. Osoby z nadwagą lub otyłością, genetycznie obciążone ryzykiem zachorowania na cukrzycę (jeżeli cukrzyca występowała w najbliższej rodzinie), kobiety, które urodziły dzieci o masie powyżej 4 kg lub miały cukrzycę ciążową, oraz osoby powyżej 45. roku życia powinny się badać w kierunku cukrzycy raz na 3 lata.

Czy wczesne wykrycie cukrzycy ma wpływ na przebieg choroby? W jaki sposób rutynowe badania mogą nas uchronić przed ciężkim przebiegiem cukrzycy lub rozwojem powikłań tego schorzenia?

– Wczesne wykrycie choroby jest właściwie kluczem do wdrożenia skutecznego leczenia i zapobiegania rozwojowi poważnych powikłań. W Polsce mamy do czynienia z pewną plagą zbyt późnego diagnozowania cukrzycy. Nawet pół miliona do miliona osób żyje z niezdiagnozowaną cukrzycą. To są tykające bomby, ponieważ mimo tego, że schorzenie może nie dawać objawów, wprowadza bardzo duże spustoszenie w organizmie

Jaka jest rola lekarzy POZ we wczesnym wykrywaniu tej choroby? To zazwyczaj lekarz rodzinny jest pierwszym kontaktem potencjalnie chorej na cukrzycę osoby.

– Rola lekarzy POZ jest kluczowa w rozpoznaniu cukrzycy. Jako Polskie Stowarzyszenie Diabetyków bardzo staramy się uświadamiać wagę tej misji. Pomimo tego, że jeszcze nie wszyscy lekarze POZ wiedzą, jak skutecznie diagnozować tę chorobę, uważam, że świadomość ta z roku na rok wzrasta.

Jeżeli do lekarza rodzinnego zgłasza się pacjent z czynnikiem rozwoju cukrzycy, o których wspomniałam wcześniej, specjalista powinien zainterweniować w postaci zlecenia bardzo tanich i bardzo prostych badań pomiaru poziomu glukozy we krwi.

Czy rolą lekarzy POZ jest również edukacja pacjenta, promocja zdrowia i profilaktyki przeciwcukrzycowej?

– Oczywiście, że tak. Niestety wiemy, jak obecnie wygląda sytuacja w publicznej opiece zdrowotnej – lekarze nie zawsze mają czas, by wyedukować pacjenta. Natomiast promocja zdrowia, właściwego odżywiania, aktywności fizycznej, rezygnacji z używek ma kluczowe znaczenie w zapobieganiu i wczesnym wykryciu tej choroby.

Coraz częściej słyszymy też o edukatorach diabetologicznych, z których porad mogą skorzystać osoby chore na cukrzycę.

– Tak, pojawiają się takie światełka w tunelu, jak edukatorzy w cukrzycy czy diabetologiczne porady pielęgniarskie, ale to jest wciąż jeszcze za mało. Edukacja w cukrzycy jest bardzo ważna, ponieważ tylko wyedukowany pacjent będzie mógł na co dzień prawidłowo zarządzać swoją chorobą. My, jako Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, chcielibyśmy, żeby porada dotycząca edukacji w cukrzycy była, w przenośni, przepisywana na receptę, by każdy pacjent miał do niej dostęp i mógł z niej formalnie i nieodpłatnie skorzystać.

Cukrzyca jest niewątpliwie chorobą, w leczeniu której niezwykle ważny jest interdyscyplinarny zespół.

– Uważam, że współpraca specjalistów w leczeniu chorych z cukrzycą jest nawet ważniejsza niż w przypadku innych chorób. Rolą zespołu interdyscyplinarnego jest kontrola schorzeń i powikłań rozwijających się przy cukrzycy, ale także edukacja pacjenta w zakresie wystąpienia komplikacji czy prawidłowego monitorowania choroby.

Jakie mogą być skutki braku kontroli nad chorobą? Z jakimi powikłaniami powinni liczyć się pacjenci chorzy na cukrzycę?

– Zaniedbana, niekontrolowana lub źle leczona cukrzyca może niestety prowadzić do niepełnosprawności. To, że cukrzyca nie objawia się, nie boli, nie oznacza, że nie niszczy naszego organizmu. Późne powikłania cukrzycy są bardzo groźne i przybierają postać zawału serca, udaru mózgu, utraty wzroku, niewydolności nerek prowadzącej do dializ, braku czucia w kończynach, trudno gojących się ran, zespołu stopy cukrzycowej i ryzyka amputacji kończyn dolnych.

Zdarza się, że cukrzyca jest bagatelizowana przez pacjentów.

– Wynika to moim zdaniem z przekonania, że przy braku objawów, cukrzyca jest niegroźna. Tak niestety nie jest, a przebieg cukrzycy jest łagodny do czasu. W przypadku zaniedbania choroby, powikłania pojawią się raczej prędzej niż później.

Rozwinięcie się powikłań jest nie tylko obciążeniem dla pacjenta i jego budżetu, ale także dla systemu ochrony zdrowia.

– Cały czas powtarzamy decydentom, jak istotna jest profilaktyka cukrzycy i kontrolowanie stanu zdrowia Polaków. Leczenie samej cukrzycy w naszym kraju nie jest dużym wydatkiem dla państwa. Natomiast powikłania generują już ogromne koszty.

Niedawno zwróciłam uwagę na interesującą kampanię Ministerstwa Zdrowia dotyczącą otyłości – traktuje ona o tym, by zwracać uwagę, ile cukru przyjmujemy w swojej codziennej diecie. MZ sygnalizuje, że niestety wielu z nas nawet czterokrotnie przekracza dzienną dawkę cukru, a to może prowadzić do otyłości, a w konsekwencji do chorób nowotworowych. Bardzo cieszę się, że powstają takie kampanie promujące zdrowe odżywianie. Jednocześnie  żałuję, że w spocie nie pojawiło się nawet słowo, że nadmiar spożywanego cukru i otyłość mogą prowadzić również do rozwoju cukrzycy typu 2. To naprawdę zmarnowana szansa na dotarcie do społeczeństwa.

Czy ograniczanie cukru, stosowanie zdrowej diety i aktywności fizycznej może zapobiec rozwojowi cukrzycy typu 2.?

– Tak, jak najbardziej. Zwłaszcza, jeżeli znajdujemy się w grupie osób obciążonych ryzykiem wystąpienia cukrzycy i mamy predyspozycje do zachorowania. Zdrowy styl życia jest w stanie odsunąć moment rozwinięcia się cukrzycy o wiele lat. Trzeba zatem walczyć o każdy rok w zdrowiu, który jest na wagę złota.

Jak wygląda obecnie standard opieki nad chorymi na cukrzycę? Czy pacjenci mogą liczyć na dostęp do specjalistycznych poradni diabetologicznych?

– Muszę przyznać, że standard opieki nad chorymi na cukrzycę poprawia się. Wiele nowych preparatów, leków i technologii w leczeniu cukrzycy jest wprowadzanych do refundacji. Problemem jest fakt, iż refundacje te obejmują często jedynie wąskie grupy pacjentów, dlatego tak bardzo zależy nam na tym, aby każdy pacjent z cukrzycą uzyskał dostęp do tych refundacji.

Nadal ograniczony jest również dostęp do poradni specjalistycznych, do których na wizytę pacjenci czekają w długich kolejkach lub muszą dojeżdżać do odległych miejscowości. Ten problem dotyka jednak wszystkich pacjentów leczących się w publicznym systemie ochrony zdrowia.

Wybuch pandemii COVID-19 utrudnił leczenie pacjentów z chorobami przewlekłymi, w tym również z cukrzycą. Czy ograniczony dostęp do specjalistów spowodował pogorszenie stanu zdrowia diabetyków?

– Niestety, pandemia w znacznym stopniu wpłynęła na leczenie cukrzycy w naszym kraju. Szacuje się, że 1/3 wszystkich zmarłych na COVID-19 to pacjenci z cukrzycą. To właśnie wieloletnia lub rozchwiana cukrzyca i dodatkowe powikłania negatywnie rokują w przypadku zakażenia COVID-19. Pandemię bardzo źle znosiły zwłaszcza osoby starsze, z wielochorobowością, które wymagają wielu zabiegów, różnych badań i wizyt u specjalistów. W momencie, kiedy dostęp do lekarzy został ograniczony, ogólny stan zdrowia tych pacjentów pogorszył się.

W czasie pandemii nie tylko dostęp do lekarzy był ograniczony, ale hasła „zostań w domu” zniechęcały pacjentów do aktywności fizycznej. Ponadto zostały zamknięte placówki sportowe, odwołane wydarzenia, które wiązały się z ruchem. Przez to pacjenci zaniedbywali swoją chorobę. Wpadaliśmy więc w błędne koło – COVID-19 przyczyniał się do zaniedbania cukrzycy, a zaniedbana cukrzyca generowała ryzyko ciężkiego przebiegu, hospitalizacji i śmierci z powodu COVID-19.

Chociaż bezpośredni dostęp do lekarzy został ograniczony w czasie pandemii, to zaczęły funkcjonować zdalne konsultacje. Czy ta forma porady lekarskiej okazała się skuteczna w leczeniu cukrzycy?

– Powiedziałabym, że i tak, i nie. Pacjenci z wyrównaną i niepowikłaną cukrzycą, zwłaszcza młodzi, korzystający z nowoczesnych technologii bardzo dobrze odnaleźli się w telemedycynie. Chwalili sobie oszczędność czasu czy pieniędzy na dojazdy do specjalistów. Natomiast pacjenci z cukrzycą powikłaną, wymagający dodatkowej opieki i nieużywający nowych technologii, potrzebowali kontaktu bezpośredniego z lekarzem. W przypadku tych osób telemedycyna nie sprawdziła się.

Pandemia niestety nieco pogorszyła sytuację wielu pacjentów z cukrzycą. Natomiast jako Polskie Stowarzyszenie Diabetyków staramy się zwracać uwagę na te problemy i wciąż dążyć do poprawy standardów opieki nad chorymi.

 

 

Anna Śliwińska, prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *