Koronawirus Lekarze Newsy Obok slidera

Raport: 2/3 polskich pracowników ochrony zdrowia myśli o przekwalifikowaniu się

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Co trzeci badany medyk rozważa odejście z pracy, wyjazd za granicę lub zmianę zawodu. Polscy lekarze i stomatolodzy, którzy planują emigrację za swój kierunek przyjmują kraje skandynawskie Niemcy, Wielką Brytanię, Szwajcarię, a także Nową Zelandię.

Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie opublikował raport na temat kondycji polskich medyków. Lekarzy i stomatologów zapytano o ich plany. Wyniki ukazały się w dokumencie pt. „Ostatni zgasi światło. Nastroje polskich lekarzy w postpandemicznej rzeczywistości”, który powstał pod kierunkiem prof. UEK Beaty Buchelt, a w skład zespołu badawczego weszli prof. UJ Iwona Kowalska-Bobko i prof. AGH Tomasz Masłyk.

Potrzebujemy w kraju faktycznego, naukowego namysłu nad wyzwaniami stojącymi przed menedżerami ochrony zdrowia, decydentami całego systemu ochrony zdrowia. Konieczna jest identyfikacja kluczowych wyzwań, dlatego raport został opracowany dzięki wsparciu Naczelnej Izby Lekarskiej oraz we współpracy z Centrum Ekonomiki i Zarządzania w Ochronie Zdrowia UEK – zaznacza dr Piotr Kopyciński, dyrektor Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie

Co 10. medyk zamierza odejść z pracy

Ankietę wypełniło 2 691 lekarzy i stomatologów. Badanych zapytano również o kontakt z pacjentami zarażonymi COVID-19. Najczęściej mieli oni bezpośredni kontakt z takimi pacjentami albo w szpitalu (39 proc.), albo w innym podmiocie leczniczym (29 proc.).

Co trzeci ankietowany przyznał, że pandemia nie miała wpływu na jego plany związane wykonywaniem zawodu. Pozostali badani rozważają jednak zmiany. Co 10. zamierza odejść z pracy (12 proc.) lub wyjechać za granicę (12 proc.). 8 proc. ankietowanych specjalistów myśli o odejściu z zawodu, a 34 proc. o ograniczeniu aktywności zawodowej.

Polscy lekarze i stomatolodzy, którzy planują emigrację za swój kierunek przyjmują kraje skandynawskie (38 proc.), Niemcy (37 proc.), Wielką Brytanię (17 proc.), Szwajcarię (9,3 proc.), a także Nową Zelandię (5,2 proc.). Najbardziej radykalne decyzje chcą podjąć rezydenci.

Niemal połowa medyków w czasie pandemii odczuwa przeciążenie i napięcie psychiczne oraz stres

W badaniu zapytano medyków również o ich stan psychiczny i hejt skierowany wobec nich w czasie pandemii. „Hejt nie pojawił się wraz z pandemią. Za to z pewnością się nasilił. Personel medyczny już przed pandemią był narażony na agresywne zachowania – zarówno pacjentów, jak i ich rodzin. Szczególnie narażeni są ci medycy, którzy pracują w zespołach ratownictwa medycznego lub szpitalnych oddziałach ratunkowych” – czytamy w raporcie.

Respondenci wskazywali, że podczas pandemii obawiają się o zdrowie i życie bliskich (55 proc.), a niemal połowa odczuwa przeciążenie i napięcie psychiczne oraz silny stres (45 proc). Co trzeciemu medykowi towarzyszył także niepokój (37 proc.), przemęczenie lub napięcie fizyczne (37 proc.), bezradność (35 proc.), a także niechęć do kontynuowania pracy (31 proc.).

– Analizując dane dotyczące emocji i stanów towarzyszących lekarzom podczas pandemii, można wyraźnie zauważyć, że ich kondycja psychiczna wyraźnie się pogorszyła. Wyniki badań wyraźnie wskazują na to, że brakuje profesjonalnego zarządzania zasobami ludzkimi. Lekarze, zwłaszcza młodzi, zwracają uwagę na niekompetencję ich bezpośrednich przełożonych w zakresie zarządzania. Ordynator czy kierownik oddziału to menedżerowie liniowi, którzy powinni być przygotowywani do pełnienia funkcji menedżerskich. To jest kierunek, który powinni zmieniać decydenci zarządzający ochroną zdrowia w Polsce – wskazuje prof. Beata Buchelt.

Należy odciążyć pracowników od zadań administracyjnych i organizacyjnych

„W Polsce jeszcze przed pandemią z ochroną zdrowia nie było najlepiej, a wyraźne niedobory lekarzy i pielęgniarek, czy też absurdalnie długie terminy na wizytę u specjalisty, były przedmiotem codziennej publicznej dyskusji. W czasie pandemii problem ten stał się jeszcze bardziej widoczny. Wówczas zaczęto zwracać uwagę na to, że w systemie brakuje również ratowników oraz diagnostów medycznych” – wskazują autorzy raportu.

Badani odpowiedzieli również na pytania dotyczące niedoborów personelu w polskiej ochronie zdrowia. Najczęściej medycy wskazywali, iż prowadzi do tego przepracowanie pracowników medycznych (71 proc.). 54 proc. respondentów wskazało, że niedobory te wpływają także na jakość udzielanych świadczeń, a w konsekwencji – na dostępność świadczeń (43,8 proc.). 14 proc. ankietowanych twierdziło, że niedobory personelu wywierają wpływ na liczbę udzielanych świadczeń.

Potrzebujemy nowych rozwiązań i przyspieszenia działań legislacyjnych związanych z nadawaniem nowych uprawnień w poszczególnych zawodach medycznych. Taki model niwelowania skutków deficytów jest od wielu lat stosowany w innych krajach europejskich i jest rekomendowany przez Światową Organizację Zdrowia – podkreśla prof. Beata Buchelt. – Kadry posiadające najwyższe kompetencje i najbardziej „deficytowe” powinny być odciążone zarówno od zadań administracyjnych i organizacyjnych, jak również mniej wymagających czynności medycznych – dodaje ekspertka.

Płace lekarzy specjalistów są najniższe w badanych krajach OECD

Eksperci pracujący nad raportem zaznaczają, że średni wiek lekarza i pielęgniarki to około 50 lat. Ich zdaniem może to prowadzić do tzw. „luki pokoleniowej”, czyli braku zastępowalności starszych grup wiekowych przez młodsze osoby wchodzące na rynek pracy. Autorzy raportu zwracają również uwagę, że pomimo wzrostu wynagrodzeń wśród pracowników ochrony zdrowia, płace lekarzy specjalistów – w stosunku do średniego wynagrodzenia brutto – są najniższe w badanych krajach OECD.

„Każdego roku Naczelna Izba Lekarska wydaje kilkaset zaświadczeń potwierdzających posiadanie specjalizacji, które są niezbędne przy ubieganiu się o rejestrację lub uprawnienia do wykonywania zawodu w innych państwach członkowskich UE. Jednocześnie liczba lekarzy czy pielęgniarek z zagranicy, którzy zatrudniają się w Polsce, od lat utrzymuje się na niskim poziomie. Tylko 1,8 proc. ogółu zatrudnionych lekarzy to lekarze innej narodowości, przy średniej dla krajów OECD na poziomie 17,3 proc.” – wskazują eksperci.

Źródło: Centrum Polityk Publicznych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie

Przeczytaj także: Samorządy Zawodów Medycznych o konieczności wprowadzenia obowiązkowych szczepień przeciw COVID-19 dla medyków


https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *