#ZawódPielęgniarka Opieka nad pacjentem Pielęgniarki Pod sliderem

Relacja pielęgniarki z rodziną pacjenta – dlaczego jest ważna?

Autor: Marta Bogucka

W opiece nad pacjentem dla pielęgniarki ważna jest nie tylko komunikacja z samym chorym, ale także z członkami jego rodziny lub opiekunami. O tym, dlaczego udział rodziny w procesie leczenia jest bardzo istotny, w jaki sposób skutecznie się z nią porozumiewać i kiedy bywa to trudne, opowiadają w rozmowie z Evereth News pielęgniarki Anna Mirosz i Ewelina Czeleń.

Choruje cała rodzina

Ewelina Czeleń, pielęgniarka dyplomowana i konsultant wojewódzka w dziedzinie pielęgniarstwa onkologicznego, zajmująca się na co dzień pacjentami cierpiącymi na nowotwory, zwraca uwagę, że proces terapii nie ogranicza się tylko do pacjenta, ale obejmuje również jego rodzinę:

– Musimy pamiętać, że sytuacja trudna, która pojawia się wraz z chorobą nowotworową, dotyczy nie tylko chorej osoby, ale również całej najbliższej rodziny. Mówi się, że choruje cała rodzina, nie tylko pacjent. Bliscy chorego często nie potrafią się odnaleźć w nowej dla nich sytuacji, nie radzą sobie z zagrożeniem, jakie pojawiło się w ich życiu. Potrzebują wsparcia i traktowania jak partnerów w rozmowie.

Anna Mirosz, pielęgniarka dyplomowana pracująca w Poradni Chirurgicznej Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Mińsku Mazowieckim, członkini zarządu Stowarzyszenia Naukowego Leczenia Ran, zwraca natomiast uwagę, że sytuacja choroby bywa dla rodziny pacjenta trudna do zaakceptowania.

– Wyobraźmy sobie domownika, którego bardzo kochamy, a od którego z powodu rany lub schorzenia czuć tak nieprzyjemny zapach, że trudno to znieść. Rozumiem, co czują takie osoby, w jak trudnej są sytuacji. Pojawia się u nich wstyd, zażenowanie, nie wiedzą, jak powinni się zachować. Dużo rozmawiam z osobami, które są odpowiedzialne za opiekę nad chorym w domu. Staram się je chwalić, doceniać zaangażowanie, proponuję skuteczne rozwiązania medyczne.

Niewiedza boli

Ewelina Czeleń tłumaczy na przykładzie pacjentek chorujących na nowotwory piersi, że poczucie zagubienia, niewiedzy i bezradności często jest dla rodziny źródłem stresu i zmartwienia:

– Czasami wydaje mi się, że bliscy są w trudniejszej sytuacji niż chora. Pacjentka od momentu zdiagnozowania poddawana jest skomplikowanym procedurom, podejmuje ważne decyzje w sprawie własnego życia i zdrowia. Żyje w napięciu, bo to jej zdrowie jest zagrożone. Razem z lekarzem podejmuje decyzje odnośnie terapii, która będzie stosowana. To ona jest w centrum zainteresowania, uwaga wszystkich skupia się na niej. Bliscy są często odsunięci na dalszy plan, czasami nie do końca orientują się w złożonej sytuacji. Ale na pewno niepokoją się bardzo o swoją żonę, mamę lub córkę a brak wiedzy ten niepokój jeszcze bardziej potęguje. Brak możliwości wpływu na sytuację, poczucie bezsilności sprawia, że chcą zrobić cokolwiek. I często okazuje się, że ich działania nie pomagają. I nie są również wsparciem dla osoby chorej. Przyczyną najczęściej jest niewiedza.

Anna Mirosz zauważa natomiast, że niewiedza rodziny może być źródłem powikłań u chorego i pogarszać jego stan:

– Zdarza się, że rodzina z powodu niedostatecznej wiedzy o ranie lub schorzeniu nieprawidłowo pielęgnuje chorego, stosuje nieodpowiednie leki i preparaty, a tym samym nieświadomie przyczynia się do wydłużenia procesu gojenia rany. Często spotykam się z sytuacją, że pacjent przebywający w domu jest odizolowany od reszty rodziny, zamknięty w swoim pokoju, aby „miał spokój”. Nikt z nas nie chciałby przecież całymi dniami przebywać sam na sam ze swoimi myślami. Potrzebujemy drugiej osoby, by czuć się potrzebnym i uczestniczyć w życiu rodzinnym, a nie być „obok”. Dlatego rozmawiam z rodzinami chorych, tłumaczę, że izolacja nie wpływa pozytywnie na pacjenta, wyjaśniam, jak prawidłowo o niego dbać.

NIK: chorzy umierają, zanim zostaną objęci opieką paliatywną i hospicyjną

Jak mówić o chorobie

Według Eweliny Czeleń bliscy pacjenta potrzebują opieki personelu medycznego, zwłaszcza pielęgniarki, w równym stopniu jak on sam i ważne jest, by im tę opiekę zapewnić:

– Uważam, że nie tylko pacjentka powinna być otoczona profesjonalną opieką. Również rodzina potrzebuje wsparcia i ukierunkowania, aby sama mogła to wsparcie później dawać. Wiem, że są organizowane szkoły dla pacjentów onkologicznych i ich rodzin. Tam uzyskują potrzebną wiedzę związaną z chorobą nowotworową i opieką nad chorym onkologicznym. Im bardziej zaangażujemy rodzinę pacjentki do opieki nad nią i procesu leczenia, tym większego sprzymierzeńca uzyskamy na dalszy czas leczenia.

Anna Mirosz zwraca natomiast uwagę, jak ważne dla procesu leczenia jest edukowanie bliskich pacjenta w zakresie jego pielęgnowania i procesu leczenia:

– Zaufanie rodziny pacjenta do pielęgniarki i wypełnianie jej zaleceń może w znaczny sposób skrócić czas leczenia rany przewlekłej. Członkowie rodzin włączają się w proces pielęgnacji ran przewlekłych u swoich bliskich. Pacjent na zmiany opatrunku przyjeżdża tylko raz lub dwa razy w tygodniu, w pozostałym czasie przebywa pod opieką rodziny. Dlatego bez dobrej komunikacji z rodziną nie udałoby mi się wyleczyć wielu ran przewlekłych.

Z tego powodu, kiedy rozmawiam z pacjentem i jego bliskimi o leczeniu, zawsze staram się przekonać jednego lub dwóch członków rodziny, by zgodzili się uczestniczyć w procesie terapii, na przykład poprzez zmienianie opatrunków w domu. Sama ich zgoda to jednak za mało. Większość ludzi myśli, że zmiana opatrunku polega na zdjęciu starego i założeniu nowego, a tak nie jest. Moim zadaniem jest więc też pokazanie i omówienie kolejnych czynności przy chorym. Muszę przy tym być cierpliwa, rzeczowa, tłumaczyć wszystko obszernie i drobiazgowo. Odpowiadam na wszystkie pytania, wyjaśniam wątpliwości. Członkowie rodzin pacjentów zawsze też mogą do mnie zadzwonić, wysłać zdjęcie. Zawsze jestem dla nich dostępna i pomagam w rozwiązywaniu problemów.

Kiedy pojawiają się wątpliwości

Anna Mirosz przyznaje, że komunikacja z rodziną pacjenta czasem bywa trudna. Kiedy ze strony bliskich pojawia się nieufność wobec personelu medycznego, agresja, lekceważenie czy podważanie kompetencji, pielęgniarka musi zachować jednocześnie cierpliwość i asertywność:

– W swoim 37-letniej praktyce zawodowej miałam do czynienia z różnymi postawami zarówno pacjentów, jak i ich rodzin. Zdarzają się sytuacje stresowe, trudne, ale wiem, że tylko rzeczowa, spokojna rozmowa może zmienić nastawienie pacjenta do personelu. W ambulatoryjnej pracy z pacjentem dobra komunikacja , szacunek, wzajemne zaufanie, życzliwość , empatia i asertywność to podstawa.

Kilka lat temu, kiedy wprowadzono w naszej poradni nowoczesne opatrunki specjalistyczne, córka jednej z pacjentek sprzeciwiła się stosowaniu ich u swojej matki. Usłyszałam od niej: ,, Moja mama nie będzie pani królikiem doświadczalnym’’. Zawsze jestem przygotowana na takie rozmowy, mam merytoryczną wiedzę o działaniu danego opatrunku. Kiedy przedstawiłam córce pacjentki rzeczowe argumenty, wyjaśniłam jej, w jaki sposób opatrunki poprawią stan zdrowia jej mamy, zmieniła zdanie i zgodziła się na zastosowanie opatrunku. W krótkim czasie rana wygoiła się całkowicie.

Pielęgniarka zauważa jednak, że równie ważna jest szczerość w relacji z pacjentem i jego rodziną.

– Niektóre rany przewlekłe mogą doprowadzić do konieczności amputacji kończyny. Pacjent i jego rodzina muszą o tym wiedzieć. Nigdy nie należy dawać obietnic, że na pewno wygoimy taką ranę, bo tego nie wiemy.

Na koniec Anna Mirosz podsumowuje:

– W świecie skarg, roszczeń, niezadowolenia, lekceważenia innych ludzi, ,,doktora Google’a’’, jesteśmy my, personel ochrony zdrowia. Pomimo trudności, stresu, przykrych sytuacji, codziennie idę do pracy z radością. Czekam z niecierpliwością na każdego pacjenta, by ocenić, czy nastąpiła poprawa w gojeniu rany. Uśmiechy pacjenta i jego rodziny po wygojeniu rany to dla mnie coś niesamowitego. Szczególnie cieszą mnie stopy cukrzycowe uratowane przed amputacją. Słowo „dziękuję” ma magiczne brzmienie.

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

 

Przeczytaj także: Mikroigły zastąpią igły podskórne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *