#ZawódPielęgniarka Onkologia Opieka nad pacjentem Pielęgniarki Pod sliderem

„To mogło spotkać każdą z nas” – rola pielęgniarki w opiece nad pacjentkami po mastektomii

Autor: Marta Bogucka

Według Krajowego Rejestru Nowotworów liczba kobiet w Polsce, które każdego roku zapadają na nowotwór złośliwy piersi, stale wzrasta. W ciągu ostatnich trzech dekad zachorowalność na ten typ nowotworu wzrosła ponad dwukrotnie. O tym, jaka jest rola pielęgniarki w mierzeniu się z taką diagnozą, opowiadają dla Evereth News Ewelina Czeleń, konsultant wojewódzka w dziedzinie pielęgniarstwa onkologicznego, a także podopieczna Fundacji Onkologicznej Alivia Violetta Bartczak.

Diagnoza nowotworu piersi i jego terapia to dla pacjentek wyczerpujące, pełne stresu przeżycie. Ważnym sprzymierzeńcem w walce z chorobą są dla nich pielęgniarki onkologiczne.

Fachowość i spokój

Rola pielęgniarki w opiece nad chorą po mastektomii ma bardzo istotny wymiar medyczny. To do pielęgniarki należy wypełnienie obowiązków, które zapewnią pacjentce jak najmniej utrudnioną rekonwalescencję i pozwolą jej rozpocząć rehabilitację. O zadaniach pielęgniarki w opiece nad chorą w tym okresie opowiada Ewelina Czeleń, pielęgniarka dyplomowana i konsultant wojewódzka w dziedzinie pielęgniarstwa onkologicznego:

– Jedną z podstawowych czynności, które podejmie pielęgniarka wobec pacjentki, jest pielęgnacja rany pooperacyjnej. Rana może być rozległa i obejmująca również obszar pachy (w sytuacji usunięcia węzłów chłonnych). Codzienna pielęgnacja, stosowanie specjalistycznych opatrunków i obserwacja rany pozwoli na szybsze zagojenie się i powrót do sprawności. Podczas pobytu w szpitalu chora powinna być poinformowana, w jaki sposób zajmować się swoją raną po wyjściu do domu. Dużym zagrożeniem jest możliwość zakażenia oraz rozejścia się brzegów rany a także wytworzenie krwiaka w miejscu zabiegu. Szczególną uwagę należy zwrócić na pojawienie się zaczerwienienia i bólu w okolicy rany, obrzęku, wycieku ropnej treści z towarzyszącym nieprzyjemnym, zapachem.

Znaczenie rehabilitacji

W związku z usunięciem pakietów pachowych węzłów chłonnych istnieje realne zagrożenie wystąpienia obrzęku limfatycznego kończyny górnej po stronie operowanej. Właściwe ułożenie kończyny, zastosowanie odpowiednich pomocy, które pozwolą na prawidłowe i wygodne ułożenie kończyny oraz prowadzenie masażu limfatycznego, pomogą zmniejszyć wielkość i obszar obrzęków oraz częstotliwości ich występowania. Pacjentka powinna poznać techniki automasażu. Kolejnym problemem pielęgnacyjnym jest  ograniczenie ruchomości kończyny górnej, w związku z czym może dojść do rozwoju przykurczu. Ból rany i obniżony nastrój pacjentki może powodować niechęć do wykonywania ćwiczeń, zarówno samodzielnie, jak i pod okiem rehabilitanta. Okazanie wsparcia i motywowanie pacjentki do podejmowania ćwiczeń jest niezwykle ważnym elementem opieki nad chorą. Pacjentka powinna być również poinformowana o konieczności ochrony kończyny po stronie operowanej przed: przeciążeniem kończyny długotrwałą praca fizyczną, dźwiganiem, wykonywaniem wkłuć dożylnych po stronie operowanej, uciskiem kończyny: noszeniem zbyt ciasnej odzieży, uciskającego zegarka, mierzeniem ciśnienia tętniczego, urazami w obrębie kończyny, tj. skaleczeniami, oparzeniami, nakłuciami, ukąszeniami owadów, opalaniem na słońcu i w solarium, przegrzewaniem kończyny.

Violetta Bartczak, podopieczna Fundacji Onkologicznej Alivia, zwraca uwagę, jak duże znaczenie ma odpowiednie wyszkolenie pielęgniarek w zakresie profesjonalnej opieki nad pacjentką:

– Pielęgniarki są pomocne w opiece pooperacyjnej, szczególnie w szpitalach onkologicznych. One są naprawdę świetnie przeszkolone. Dają komfort i spokój. Potrafią pobrać krew od pacjenta, który po chemioterapii ma bardzo słabe, mało widoczne żyły. Kiedy idę do innej przychodni, towarzyszy mi stres. A na oddziale onkologicznym personel jest wyspecjalizowany, potrafi się zająć pacjentem chorującym na nowotwór.

W dużej mierze to od skrupulatnych, fachowych działań pielęgniarki zależy, jak szybko chora będzie mogła zacząć podejmować aktywność zmierzającą do wyzdrowienia i uzyska samodzielność w opiece nad sobą.

Jak rozmawiać o chorobie

Opieka nad pacjentką z nowotworem piersi wymaga również od pielęgniarki dużych kompetencji psychologicznych i pedagogicznych. Pierwszym wyzwaniem, przed jakim staje pielęgniarka, jest rozmowa z pacjentką na temat choroby. Jej zadaniem jest oswojenie pacjentki z nową, trudną sytuacją. Musi zmierzyć się z reakcją chorej, którą trudno jest przewidzieć – może to być zarówno szok, strach, rozpacz, jak i bunt czy agresja. Pielęgniarka musi być przygotowana na każdą z tych emocji, potrafić odpowiednio na nie zareagować i nad nimi zapanować. Każda pacjentka wymaga indywidualnego podejścia – jedne będą potrzebowały empatii i delikatności, inne cierpliwości i poczucia bezpieczeństwa, natomiast jeszcze inne – poczucia humoru i optymizmu. Przede wszystkim jednak każda z nich oczekuje zrozumienia. Mówi o tym pielęgniarka Ewelina Czeleń:

– Pacjenci onkologiczni, w tym również pacjentki chorujące na raka piersi, są szczególnymi pacjentami, wymagającymi od nas dużego zaangażowania w proces leczenia i wspierania w walce z chorobą. Wymagają holistycznego, indywidualnego podejścia do każdego z nich i głębokiego zrozumienia. Czasami tylko (lub aż) obecności drugiego człowieka. Nie zawsze można i trzeba coś powiedzieć. Wtedy najlepiej sprawdza się milczenie i zwyczajna obecność. Pacjentki, wspominając początkowy okres swojej choroby, mówią, że czuły się tak, jakby oglądały film ze swoim udziałem w roli głównej. Widzą i czują to, co się dzieje, ale nie dociera to w pełni do ich świadomości. Doświadczenie uczy nas, że spokój, cierpliwość i wsparcie, wyczucie taktu i zaoferowanie swojej obecności są najlepszym kluczem do dobrej komunikacji.

Violetta Bartczak wspomina, że kiedy usłyszała trudną diagnozę, otrzymała od pielęgniarek duże wsparcie:

– Ponieważ chorowałam od pewnego czasu, powinnam już być zahartowana. Ale to dotyka bardzo, człowiek naprawdę się boi o swoje życie. Odebrałam wynik badania i dostałam spazmów, płakałam. Przyszły pielęgniarki i bardzo się mną przejęły, zapytały, co się stało, czy potrzebuję leków uspokajających. Okazywały empatię.

Ewelina Czeleń zauważa również, że bardzo dużo zależy od nastawienia psychicznego, z jakim pacjentka przyjmie chorobę:

– Nastawienie psychiczne i cel, jaki sobie wyznaczymy, ma olbrzymie znaczenie w w procesie leczenia i zdrowienia. To w jaki sposób postrzegamy samą chorobę, jej zdiagnozowanie i stosowane metody leczenia. Operację, czy chemioterapię, mimo skutków ubocznych z nimi związanymi można potraktować jako drogę do zdrowia. Można spojrzeć na to w dwóch aspektach: „Poprzez zabieg operacyjny usunięto z mojego ciała nowotwór. To droga do zdrowia. Chemioterapia która krąży w mojej krwi niszczy komórki nowotworowe. To mój sprzymierzeniec.” I to jest pozytywne spojrzenie motywujące do dalszej walki. Oraz: „Po zabiegu operacyjnym jestem taka obolała, wszystko mnie boli, puchnie mi ręka i nie mogę nic zrobić. A teraz jeszcze dostanę chemię, po której wyjdą mi wszystkie włosy. Jestem taka nieszczęśliwa”.

Ewelina Czeleń zwraca także uwagę, że wspieranie pacjentek nie zawsze bywa łatwe i że także personel medyczny odczuwa psychiczny ciężar obcowania z chorobą:

Ze względu na duże obciążenie psychiczne jesteśmy bardzo narażone na wypalenie zawodowe. Pracując w grupie, często jesteśmy wsparciem i terapeutą dla siebie nawzajem. Jeśli jest taka potrzeba, zawsze można skorzystać z porady psychologa, który jest członkiem zespołu terapeutycznego w oddziale onkologicznym. Mimo że każdego dnia walczymy o życie i zdrowie naszych pacjentów, przecież jesteśmy tylko ludźmi. Kruchymi kobietami, które niosą ciepło, troskę i nadzieję naszym pacjentkom.

To, co najtrudniejsze

Mastektomia i towarzyszące jej leczenie wspomagające – chemioterapia, radioterapia i hormonoterapia – niosą za sobą konsekwencje, które dla pacjentek są bardzo trudne do zaakceptowania. W ich organizmach i wyglądzie mają zajść zmiany, które budzą lęk i niepokój. Amputacja piersi, powstanie blizn czy wypadanie włosów w wyniku przyjmowania leków cytostatycznych w procesie chemioterapii to dla pacjentek doświadczenia bardzo trudne do oswojenia. Obawiają się one obniżenia samooceny i utraty poczucia kobiecości, nie potrafią sobie wyobrazić powrotu do społecznego funkcjonowania po zakończeniu leczenia, wycofują się z relacji towarzyskich, uczuciowych i seksualnych. O trudnym procesie oswajania choroby mówi Ewelina Czeleń:

– Pacjentki mówią, że całe dotychczasowe życie zostało wywrócone do góry nogami, a po chorobie nic już nie jest takie samo, jak było wcześniej. Mastektomia okalecza nie tylko ciało kobiety, ale również duszę. Zaburzony obraz własnego ciała często nie pozwala kobietom spojrzeć w lustro, na swoje okaleczone ciało. Mając kontakt z pacjentką onkologiczną, można się spodziewać, że jej postawa będzie odpowiadać właśnie jednemu z etapów godzenia się z chorobą: zaprzeczenie i izolacja, gniew, targowanie się, depresja, pogodzenie się. Jako że jesteśmy w pierwszej linii kontaktu, zdarza się, że to właśnie na nas odbijają się złe emocje, z którymi nie umie poradzić sobie pacjentka.

Rola pielęgniarki na tym etapie jest niezwykle istotna. To właśnie ona pomaga pacjentce zaakceptować nową, niełatwą sytuację. Ewelina Czeleń zauważa jednak, że akceptacja choroby nie zawsze jest możliwa:

– Pamiętam sytuację, w której pacjentka nie zgodziła się na operację, ponieważ nie mogła znieść myśli o tym, że zostanie pozbawiona piersi. Powiedziała, że woli umrzeć z piersią, niż żyć bez niej. Pomyślimy: „Jak to? Przecież bez piersi też można żyć, można poddać się rekonstrukcji piersi, a ona przekreśliła sobie szansę na wyleczenie, na dalsze życie”. Ale to jest możliwe i nie wiemy, jak my same zachowałybyśmy się w podobnej sytuacji. Dlatego nie należy oceniać decyzji, jakie podejmuje pacjentka. Należy natomiast zapewnić wsparcie w jej podjęciu.

Violetta Bartczak wspomina, jak bardzo takie wsparcie ze strony pielęgniarki pomogło jej w zaakceptowaniu trudnych zmian w wyglądzie:

– Trzy lata temu dowiedziałam się, że będę miała mastektomię – że to jest druga wznowa, kolejne zachorowanie i amputacja tym razem jest konieczna. Nie dość, że nowotwór psychicznie bardzo męczy, to jeszcze usunięcie piersi jest dodatkowym zmartwieniem dla kobiety. Pielęgniarka mi wtedy powiedziała: „Czym się pani martwi? Mąż kocha? Kocha. Myśli pani, że to odejmie pani urody? Będzie pani nadal atrakcyjną kobietą!”. Pamiętam, że to mnie postawiło na nogi.

Nie mniej ważna jest także rozmowa o perspektywie pooperacyjnej. Pielęgniarka może wskazać pacjentce pozamedyczne sposoby na poprawę wyglądu i samopoczucia – wyjaśnić, jak dobierać ubrania i planować dietę, jak dopasować protezę amputowanej piersi lub wytłumaczyć wskazania i przebieg operacji rekonstrukcyjnej, wskazać sposoby pozyskania peruki, zaproponować kontakt z psychologiem, fundacją onkologiczną, grupą wsparcia lub z innymi pacjentkami, które doświadczyły podobnych problemów. O tym, jaką pomoc w tym zakresie otrzymała od personelu pielęgniarskiego, opowiada Violetta Bartczak:

– Nie tylko mastektomia jest dla kobiety uciążliwa, ale też wycięcie węzłów chłonnych. Nawet bardziej niż mastektomia. Wtedy kontakt z pielęgniarkami jest częsty, bo trzeba regularnie jeździć do gabinetu zabiegowego na zmianę opatrunków i ściągnięcie chłonki. Wtedy takie rozmowy edukacyjne często mają miejsce. Pielęgniarka mówiła mi na przykład o dodatkowych możliwościach wspomagania leczenia, których mogę spróbować. Mówiła, że jeżeli psychicznie czułabym się słabo z powodu choroby, to w szpitalu funkcjonuje Stowarzyszenie Amazonek, do którego mogę się zgłosić. Wspomniała też o fundacjach, od których mogę otrzymać wsparcie psychologiczne i finansowe.

Violetta Bartczak zauważa również, że w przypadku jej doświadczeń z terapii duże znaczenie miało wzajemne zrozumienie i kobieca solidarność pomiędzy pacjentką a pielęgniarką:

–Mam wszczepiony podskórny port do podawania chemii. Raz w miesiącu musiałam jeździć do szpitala, aby go przepłukać. Zajmują się tym pielęgniarki, które podają chemię. Kiedy się mną zajmowały, czułam podczas rozmowy z nimi, że one traktują moją chorobę osobiście, jako kobiety – że też się muszą przebadać, też mają koleżankę, siostrę, która zachorowała, wiedzą, że to może spotkać każdą z nas. Potrafią mentalnie wczuć się w ten temat.

Podobne zdanie o roli relacji między kobietami – pielęgniarką i pacjentką – ma Ewelina Czeleń:

– Decydując się na mastektomię, pacjentka jeszcze nie wie, w jaki sposób zareaguje na „nową” siebie po zabiegu. Czy będzie w stanie zobaczyć w sobie kobietę, którą nadal jest mimo zmian, jakie zaszły w jej ciele. Na pewno druga kobieta, w tym również pielęgniarka, może być wsparciem dla pacjentki. Może być łatwiej opowiedzieć o tym, co nas gnębi, czego się obawiamy, drugiej kobiecie. Przez kilka lat brałam udział w organizowaniu warsztatów kosmetycznych dla pacjentek onkologicznych Fundacji Piękniejsze Życie. To spotkania pacjentek leczonych onkologicznie, które poznawały technikę wykonania makijażu i pielęgnacji skóry twarzy. Co miesiąc obserwowałam, jak w ciągu 1,5 godziny w smutnych i szarych, przygaszonych kobietach budziło się życie. Pokazując, jak zadbać o swoją urodę, przypominałyśmy o aspektach życia, o których nasze pacjentki jako osoby chore zapomniały i nie wierzyły, że tymi w pełni wartościowymi kobietami mogą nadal być. Budziła się w nich kobiecość, o której już dawno zapomniały. I często tak wpłynąć na kobietę może właśnie druga kobieta.

Ewelina Czeleń zauważa na koniec, że pomimo trudów i stresów, jakie wiążą się z pracą z pacjentkami nowotworowymi, pielęgniarka nie może pozwolić sobie na obojętność:

– Jeśli stracimy swoją wrażliwość na cierpienie drugiego człowieka, w jaki sposób będziemy mogły pielęgnować naszych pacjentów? – pyta retorycznie.

 

Leczenie pani Violetty Bartczak można wspomóc, wpłacając pieniądze na zbiórkę pod linkiem:

https://skarbonka.alivia.org.pl/violetta-bartczak

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

 

 

 

Źródła: zn.wsbip.edu.pl, https://portal.abczdrowie.pl/, https://www.pielegniarki.info.pl/

Przeczytaj także: PMZ: Kompleksowe zmiany w leczeniu raka piersi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *