Polski plan szczepień przeciw HPV dziewcząt i chłopców

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Według założeń Narodowej Strategii Onkologicznej do końca 2028 r. zaszczepionych przeciw HPV zostanie 60 proc. dziewcząt i chłopców. Zdaniem prof. Mariusza Bidzińskiego, konsultanta krajowego w dziedzinie ginekologii onkologicznej, szczepienia przeciw temu wirusowi powinny być bezpłatne i obowiązkowe.

Zakażenie HPV, ludzkim wirusem brodawczaka, może doprowadzić do raka odbytu, pochwy, sromu, prącia i przestrzeni ustno-gardłowej. Poprzedza także wystąpienie raka szyjki macicy – drugiego najczęstszego nowotworu złośliwego wśród kobiet. Każdego roku na świecie wskutek tej choroby umiera 230 tys. kobiet. Według danych Amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka infekcje HPV są przyczyną około 5 proc. wszystkich nowotworów złośliwych (przeczytaj także: 1 na 6 przypadków raka jest winą infekcji). Z tego powodu rekomenduje się szczepienia przeciwko ludzkiemu wirusowi brodawczaka. Zaleca się je osobom, które ukończyły 9 lat – dziewczętom, młodym kobietom, chłopcom i młodym mężczyznom.

Europejski Plan Walki z Rakiem – szczepienia przeciw HPV

W ramach Europejskiego Planu Walki z Rakiem na lata 2021-2030 zakłada się zaszczepienie przeciw HPV 90 proc. docelowej populacji dziewcząt do 2030 roku. Zaplanowano także zwiększenie liczby szczepień chłopców. Szczepionki przeciw ludzkiemu wirusowi brodawczaka są dostępne w Unii Europejskiej od 2006 roku. Po 10 latach państwa prowadzące szczepienia stwierdziły 90 proc. spadek zakażeń HPV typu 6, 11, 16 i 18 oraz 90 proc. zmniejszenie zachorowalności na brodawki narządów płciowych. Obecnie w Polsce szczepienia nie są obowiązkowe, a jedynie zalecane.

Polska: do końca 2028 r. będzie zaszczepionych 60 proc. docelowej populacji

Od 1 listopada 2021 roku Polacy mogą nabyć w aptece jedną ze szczepionek przeciw HPV. Preparat objęty jest 50 proc. refundacją dla dziewcząt.

– Jestem sceptyczny, co do tego, że uda nam się zaszczepić 90 proc. docelowej populacji dziewcząt do 2030 roku. Jednak działania w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej na lata 2020-2030 zakładają, że do 2028 roku zaszczepimy przynajmniej 60 proc. populacji zarówno dziewcząt, jak i chłopców – oświadczył prof. Bidziński. Ekspert podkreślił również, że do osiągnięcia tego celu konieczne jest rozpoczęcie szeroko zakrojonych akcji promocyjnych oraz edukacyjnych.

Zdaniem konsultanta szczepionki powinny być sfinansowane ze środków Funduszu Medycznego, dysponującego budżetem w wysokości 2 mld zł. 10 grudnia 2021 r. wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski oświadczył, że część pieniędzy z Funduszu Medycznego będzie przeznaczona na opłacenie szczepień przeciw HPV. Bidziński zwrócił uwagę, że szczepionki powinny być bezpłatne – „niektóre rodziny żyją na skraju ubóstwa i na pewno ze szczepień wypadnie cała grupa młodzieży, której nie będzie stać na zakupienie preparatu”. Obecnie cena detaliczna dawki szczepionki to około 277 zł.

W opinii eksperta szczepienia przeciw ludzkiemu wirusowi brodawczaka należy włączyć do wykazu obowiązkowych szczepień. Pozwoliłoby to znacznie obniżyć liczbę przypadków zachorowań na nowotwory wywołane zakażeniem HPV, w tym raka szyjki macicy (przeczytaj także: Eksperci: w Polsce rośnie liczba zachorowań na nowotwory ginekologiczne).

Edukacja kluczowa w akcji szczepień przeciw HPV

W październiku 2021 roku podczas kongresu Wizja Zdrowia odbyła się sesja „Quo vadis HPV?”. Krajowi eksperci dyskutowali o zmianach, które trzeba wprowadzić, by zrealizować założenia Narodowej Strategii Onkologicznej.

Prezes Polskiego Towarzystwa Onkologicznego prof. dr hab. n. med. Adam Maciejczyk podkreślił znaczenie wdrożenia programu polityki zdrowotnej. We Wrocławiu od wielu lat z dużą skutecznością prowadzone są bezpłatne szczepienia przeciw HPV – obecnie poziom wyszczepialności w tym mieście wynosi około 60-70 proc. Maciejczyk zwrócił uwagę, że przeszkodą w przeprowadzeniu szczepień na większą skalę jest brak edukacji: „szczepienia są różnie postrzegane przez społeczeństwo, nad czym ubolewa cała grupa medyków”. Zgodził się z nim prof. dr hab. n. med. Leszek Szenborn z Kliniki Pediatrii i Chorób Infekcyjnych. Ekspert podkreślił, że wrocławski program, którego jest współautorem, zakładał przede wszystkim edukację – lekarzy, nauczycieli, pielęgniarek szczepiących oraz rodziców dzieci.

– Ważne jest, by szczepienia zaproponować z całą edukacją. Ludzie mają wątpliwości i mają prawo zadawać pytania i słuchać odpowiedzi. Znamy przykłady krajów, które wprowadziły to rządowymi nakazami, a wykonawstwo szczepień nie przekraczało 3 proc. – zaznaczył specjalista.

Źródła: PAP, gov.pl

PRZECZYTAJ INNY TEKST Z CYKLU #PORADNIKPOŁOŻNEJ:

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy