Wiceprezes NRPiP o stosowaniu właściwej dezynfekcji: „Bezpieczna pielęgniarka to bezpieczny pacjent”

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

„Personel medyczny jest świadomy potrzeby stosowania środków biobójczych i właściwej dezynfekcji zarówno dłoni, jak i powierzchni. Dlatego zwracamy uwagę, aby pracodawcy brali pod uwagę zdanie naszych koleżanek i kolegów, którzy pracują bezpośrednio ze środkami dezynfekcyjnymi, w zakresie doboru takich, które nie uczulają, nie podrażniają, pielęgnują i które są bezpieczne” – zaapelowała podczas konferencji inaugurującej kampanię społeczno-edukacyjną „Dezynfekcja tak, ale nie byle jak” Mariola Łodzińska.

Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Łodzińska zaznaczyła podczas wtorkowego spotkania, że ręce stanowią 2,5 proc. ludzkiego ciała i są narzędziem pracy pielęgniarek i położnych. Natomiast pomimo broni w walce z przenoszeniem drobnoustrojów, jaką jest dezynfekcja, system nie dba o jakość tych produktów, a tzw. pseudodezynfekcja zalewa rynek.

Natalia Janus, Evereth News: Wspomniała Pani podczas konferencji prasowej o tym, że w przetargach na zaopatrzenie placówki medycznej w środki dezynfekujące najczęściej wygrywają firmy, które oferują najniższą stawkę. Natomiast, kto w szpitalach, przychodniach czy innych placówkach medycznych podejmuje decyzję o wyłonieniu danej firmy?

Mariola Łodzińska: – Różnie to bywa. Bardzo chcielibyśmy, aby w tych przetargach brała udział pielęgniarka epidemiologiczna, w porozumieniu z pielęgniarkami i położnymi, które tych środków używają. To jest właśnie clou współpracy w tym zakresie, aby przedstawiciele naszych zawodów mieli aktywny udział, ponieważ to oni dokładnie wiedzą, które z nich sprawdzają się w praktyce. Wiele z preparatów tego typu dopuszczonych do sprzedaży, powoduje poważne podrażnienia rąk. To natomiast prowadzi do absencji w pracy, a przypomnę, że przedstawicieli naszego zawodu nieustannie brakuje.

Ponadto nie oszukujmy się. Dyrektorzy mają do dyspozycji określoną pulę pieniędzy, którą mogą przeznaczyć na tego rodzaju środki. Zdaję sobie sprawę, że ten ciągły brak finansów zmusza ich do szukania tańszej alternatywy, spełniającej być może certyfikaty, ale o znacznie gorszej jakości. Jeżeli w wyborze firmy produkującej środki biobójcze nie bierze udziału osoba praktykująca, to sytuacja wygląda podobnie jak z wyborem sprzętu medycznego, gdzie zazwyczaj cena jest również niestety priorytetem. Dlatego nieustannie podnosimy w Ministerstwie Zdrowia problematykę związaną z koniecznością wzrostu wyceny świadczeń, który pozwoli m.in. na zakup lepszej jakości środków dezynfekcyjnych oraz sprzętu medycznego.

Wiceprezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oceniła, iż świadomość pielęgniarek i położnych w zakresie właściwej dezynfekcji jest na bardzo dobrym poziomie. One same zwracają uwagę na fakt, że niekiedy kupowane są środki, które się kompletnie nie sprawdzają, a osoby, które przygotowują specyfikację do przetargu w ogóle nie biorą pod uwagę tego, jak dany produkt sprawdza się w praktyce.  

Czy docierają do Państwa takie informacje, że tego rodzaju preparaty są niewłaściwe czy jak Państwo wspomnieli, podrobione?

– Jeżeli chodzi o podmioty lecznicze to na chwilę obecną nie, ale uwagi co do jakości preparatów pojawiały się w naszym środowisku na początku pandemii, kiedy na nasz apel Ministerstwo Zdrowia przekazało środki ochrony indywidualnej i dezynfekcyjne dla koleżanek i kolegów, którzy świadczyli usługi w domu pacjenta. Pielęgniarki i położne zwracały uwagę na niewłaściwy ich zapach i prosiły o przesłanie certyfikatów tych produktów, aby miały pewność, że środki, których używają są zarówno bezpieczne, jak również skuteczne. Polskie pielęgniarki są bardzo świadome tego, jak ważna jest właściwa dezynfekcja.

Wiceprezes NRPiP o stosowaniu właściwej dezynfekcji: „Bezpieczna pielęgniarka to bezpieczny pacjent”

Jak przypomniała podczas konferencji Wiceprezes Łodzińska, ręce czyli „nasze narzędzie pracy” jest głównym wektorem przenoszenia wszelkich drobnoustrojów, w związku z czym tak ważna jest ich dezynfekcja. Właściwą dezynfekcję rąk stosuje się zarówno przed nałożeniem rękawic, jak również już po ich zdjęciu.

– W czasie naszej pracy przemieszczamy się i mamy kontakt z wieloma pacjentami. To może prowadzić do występujących niekiedy zakażeń szpitalnych wewnątrzoddziałowych czy wewnątrzszpitalnych, które często są przedmiotem rozpraw w komisjach zdarzeń medycznych czy sądach.

Wiceprezes Naczelnej Rady przypomniała również, że pielęgniarki i położne zdecydowanie częściej muszą myć i dezynfekować ręce niż przeciętni Polacy.

– Czasami zdarza się, że może to być nawet 150 razy w ciągu dyżuru. W związku ze zniesionymi normami zatrudnienia, niekiedy na jedną pielęgniarkę podczas dyżuru przypada nawet do 30 pacjentów. Nawet jeżeli miałaby pod swoją opieką tylko 10 pacjentów i miałaby dojść do każdego z nich tylko jednorazowo, proszę sobie wyobrazić, ile razy dziennie ręce pielęgniarek wymagają mycia i dezynfekcji.

A jak wiadomo, czynności przy pacjencie w ciągu jednego dyżuru jest zdecydowanie więcej. Dlatego jak podkreśliła wiceprezes Łodzińska, środki odkażające muszą być bezpieczne, by te ręce chronić.

Podczas spotkania pojawiło się pytanie, czy powinniśmy dezynfekować rękawiczki. Jednak jak podkreślił Ireneusz Reszel, przedstawiciel firmy Batist Medical Polska, jest to złamanie wszelkiego typu zasad prawnych. „Rękawiczka jest wyrobem jednorazowego użytku. Oznacza to, że powinniśmy jej używać tylko raz. Dezynfekcja rękawiczek płynem do dezynfekcji dłoni, czyli środkiem na bazie alkoholu, nie daje nam gwarancji, że ten proces będzie skuteczny”.

Wiceprezes Naczelnej Rady dodała na koniec, iż kampania „Dezynfekcja tak, ale nie byle jak” ma na celu uwrażliwić społeczeństwo na właściwy sposób dezynfekcji. „Jeżeli mamy w przestrzeni publicznej środek dezynfekcyjny nieoznakowany – to dociekajmy, co to jest za środek, jakiej firmy, czy posiada certyfikaty, czy jest bezpieczny i jaki ma zapach, ponieważ to jest dbałość o nasze zdrowie i życie”.

Kampania społeczno-edukacyjna „Dezynfekcja tak, ale nie byle jak” to projekt, który współtworzą Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych oraz producenci profesjonalnej dezynfekcji. Powstał on na skutek zaobserwowania rażących nieprawidłowości w zapewnianiu dezynfekcji niemal we wszystkich placówkach publicznych takich jak szkoły, szpitale, centra handlowe, restauracje. Autorzy kampanii chcą również zwrócić uwagę organów administracji publicznej i instytucji kontrolnych na problematykę pseudodezynfekcji, czyli środków, które nie spełniają właściwych kryteriów produkcji. Jak podkreślono podczas spotkania, celem kampanii jest również popularyzacja stosowania prawdziwej dezynfekcji jako podstawy strategii DDM.

 

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

 

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy