Szpital Uniwersytecki w Krakowie wzywa MZ do zapłaty 25 mln zł za prowadzenie szpitala tymczasowego

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Dyrekcja Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Prokocimiu wyjaśnia, iż w związku z prowadzeniem szpitala tymczasowego, placówka jest zadłużona o prawie 25 mln zł. Podmiot wezwał ministra zdrowia do uregulowania długu. Adam Niedzielski poinformował, że wszystkie takie sytuacje są wyjaśniane.

Marcin Jędrychowski, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, podkreślił, że kwota 25 mln zł jest różnicą między przychodami, a kosztami, jakie placówka poniosła od października 2020 r. do września 2021 r. w związku z prowadzeniem szpitala tymczasowego. Wezwanie do zapłaty ma siedmiodniowy termin realizacji.

W przypadku braku uregulowania płatności, szpital wystąpi na drogę sądową

Szpital tymczasowy prowadzony przy ul. Kopernika w Krakowie finansowany był ze środków przeznaczonych na podstawową działalność Szpitala Uniwersyteckiego. Dyrektor placówki poinformował, że jeżeli przelew nie zostanie zrealizowany przez ministra zdrowia we wskazanym terminie, szpital wystąpi na drogę prawną, do sądu o zabezpieczenie i wypłatę kwoty 25 mln zł.

Minister zdrowia pytany o tę sprawę poinformował, że nie widział dokumentów. Podkreślił, że „jeżeli chodzi o kwestie rozliczeń finansowych, to instytucją właściwą w systemie jest Narodowy Fundusz Zdrowia”, a w pierwszej kolejności to dyrektor właściwego oddziału NFZ prowadzi rozliczenia.

– Jeżeli są jakieś poważne zastrzeżenia i wątpliwości dotyczące bądź to niewłaściwej kwalifikacji, bądź niewłaściwego rozliczenia, jest oczywiście centrala Narodowego Funduszu Zdrowia, która w takich relacjach jest instytucją odwoławczą – zaznaczył Niedzielski. – To jest niezwykłą sytuacją, żeby w ocenie podmiotu leczniczego należne środki były większe od tego, co otrzymuje z NFZ. (…) Te sytuacje, każda po każdej, są wyjaśniane – dodał szef resortu zdrowia i zaznaczył, że w razie zupełnie przeciwstawnych stanowisk jest droga sądowa, która jest wykorzystywana.

Jędrychowski: to minister zlecił prowadzenie szpitala tymczasowego

Dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego podkreślił, że wezwanie do zapłaty skierowane do ministra zdrowia „ma genezę w decyzjach ministra”. Uznał, że to minister zlecił prowadzenie szpitala tymczasowego, co nie jest podstawowym zadaniem placówki. Zaznaczył, że zgodnie z przepisami za wykonanie zleceń trzeba zapłacić. W tej sprawie Jędrychowski zwracał się już nie tylko do Ministerstwa Zdrowia, ale także do NFZ i Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji.

Dyrektor placówki zwrócił uwagę, że deficyt dotyczy szpitala tymczasowego, ale przekłada się na cały Szpital Uniwersytecki, ponieważ to z niego pochodziły środki potrzebne na funkcjonowanie szpitala tymczasowego. Deficyt ten dotyczy: niedoszacowania procedur, błędnych założeń dotyczących liczby personelu, koniecznego do zajmowania się pacjentami covidowymi, oraz dodatków covidowych, które nie zostały wypłacone personelowi szpitala tymczasowego od czerwca.

Źródło: PAP

Przeczytaj także: Prezes NRPiP: „Strach związany z pandemią COVID-19 dotknął przede wszystkim młody personel pielęgniarski”

https://www.facebook.com/everethnews

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy