Ministerstwo Zdrowia odbierze pielęgniarkom „zembalowe”? OZZPiP oburzony nową propozycją resortu i NFZ

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Rozmawiała: Marta Bogucka

Ministerstwo Zdrowia ujawniło propozycję transferu środków dedykowanych od roku 2015 na wzrost wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych z OWU, tzw. zembalowych, do ogólnej puli środków wypłacanych podmiotom leczniczym za świadczenia medyczne. Propozycja spotkała się ze zdecydowanym sprzeciwem i oburzeniem środowiska. W rozmowie z Evereth News przewodnicząca OZZPiP Krystyna Ptok przedstawia potencjalne zagrożenia związane z planowanymi zmianami w sposobie kierowania środków.

W wyniku podpisanego w 2015 roku porozumienia pomiędzy Ministrem Zdrowia, Narodowym Funduszem Zdrowia, Naczelną Radą Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych pielęgniarkom i położnym przyznano znaczone środki na finansowanie stopniowego wzrostu wynagrodzeń.

Zgodnie z najnowszą propozycją Ministerstwa Zdrowia znaczone środki mają zostać włączone do puli środków za świadczenia medyczne. Prawdopodobną przyczyną tych zmian mogą być pojawiające się problemy finansowe NFZ oraz rosnący deficyt budżetowy państwa w związku z epidemią. Z tego powodu Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia nie są w stanie zagwarantować wypłat tych znaczonych środków od 2021 roku. Jak wskazuje Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP, decyzja ta wiąże się z wieloma zagrożeniami, ponieważ nie gwarantuje żadnego zabezpieczenia środków.

Łatanie problemów finansowych

Jak wyjaśnia Krystyna Ptok, już przed przedstawieniem nowej decyzji MZ sytuacja finansowa polskich pielęgniarek była alarmująca.

– W ciągu ostatnich 5 lat otrzymywaliśmy wiele sygnałów od środowiska, że środki są nieprawidłowo wydatkowane przez pracodawców. Od dłuższego czasu zgłaszamy Ministerstwu Zdrowia i NFZ, że aż 30 proc. podmiotów leczniczych nie realizuje wypłat znaczonych środków w prawidłowy sposób. Próba odebrania naszej grupie zawodowej gwarancji kontynuowania wypłaty znaczonych środków na utrzymanie wzrostu wynagrodzeń po grudniu 2020 jest tym bardziej skandaliczna, że jest podejmowana przez MZ i NFZ w momencie kulminacji zachorowań epidemicznych, w Roku Pielęgniarek ogłoszonym przez WHO oraz podczas startu kampanii promującej zawody, której organizatorem jest MZ – podkreśla przewodnicząca OZZPiP.

Krystyna Ptok zwraca uwagę, że zła sytuacja finansowa polskich szpitali może doprowadzić do zwiększenia problemów z wypłacaniem środków na wzrost wynagrodzeń dla pielęgniarek. Jak tłumaczy przewodnicząca OZZPiP:

– Podmioty lecznicze w Polsce są słabo finansowane. Ze strony pracodawców ochrony zdrowia płyną sygnały o zadłużeniach podmiotów leczniczych, szczególnie powiatowych. Z tego powodu istnieje realna obawa, że jeżeli znaczone środki zostaną włączone do ogólnej puli środków na świadczenia medyczne, mogą posłużyć naprawie sytuacji finansowej szpitali, zamiast trafić do kieszeni pielęgniarek i położnych. To oburzająca sytuacja i rażące naruszenie porozumienia, które zawarliśmy z Ministrem Zdrowia w 2015 roku, ponieważ w tym porozumieniu zawarto gwarancję niezmienności dystrybuowania tych środków dla grupy zawodowej – zaznacza Krystyna Ptok.

Liczne zagrożenia

Jak podkreśla Krystyna Ptok, nieprawidłowe wydatkowanie znaczonych środków to niejedyne zagrożenie, jakie może się wiązać z decyzją Ministerstwa Zdrowia o przekazaniu ich do ogólnej puli. W piśmie skierowanym do ministra zdrowia Zarząd Krajowy OZZPiP wymienia również inne niebezpieczeństwa, takie jak wymuszone obniżanie wynagrodzeń zasadniczych dla pielęgniarek przez pracodawców, konflikty w zakładach pracy wywołane nierównym podziałem środków pomiędzy pracowników, brak gwarancji wypłaty środków dla pielęgniarek i położnych POZ oraz zatrudnionych na umowach cywilno-prawnych.  

Zaprzepaszczona promocja zawodu

Jak wskazuje Krystyna Ptok, działania podejmowane obecnie przez Ministerstwo Zdrowia mają negatywny wpływ na wizerunek zawodu pielęgniarki i położnej i niweczą dotychczasowe inicjatywy MZ na rzecz promocji tego zawodu i umacniania jego pozycji. Przewodnicząca OZZPiP podkreśla również, że działania MZ stoją w rażącej sprzeczności z przyjętą przez rząd polityką rozwoju pielęgniarstwa i położnictwa.

– Strona rządowa od lat nie jest w stanie zagwarantować stabilnych, adekwatnych do wykształcenia, obowiązków i odpowiedzialności zawodowej wynagrodzeń dla pielęgniarek i położnych. Według wykonanych przez OZZPiP symulacji pielęgniarkę z 20-letnim stażem i pracownika działalności podstawowej może obecnie dzielić ok. 300-400 zł wynagrodzenia. Czy w ten sposób wynagradza się wiedzę, kompetencje i promuje trudny zawód? – pyta przewodnicząca OZZPiP i dodaje: – Pielęgniarki to grupa specjalistów, których brakuje na rynku pracy na całym świecie. Decyzje takie jak ta o likwidacji dedykowanych środków finansowych zniechęcają młodych ludzi do podejmowania pracy w tym zawodzie na terenie Polski. Jest to oburzające, a dodatkowo gratulujemy ministrowi wyczucia chwili – podsumowuje Krystyna Ptok.

Źródło: http://ozzpip.pl/

Przeczytaj też:

Te same kompetencje dla położnych i pielęgniarek? Wchodzi w życie nowa ustawa

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Eksperci: 6% PKB na ochronę zdrowia to absolutne minimum

7 comments

    Bardzo przykre ,że zawód pielęgniarki jest tak traktowany.

      W tej chwili z powodu braku kadry już zamykane są szpitale na czas.kwarantanny, co jeśli reszta odejdzie do.innej. pracy. Czy to rząd chce walczyć z pandemia.bez.pielehniarek, czy taki jest jego cel. Przecież wiadomo że każdy człowiek pójdzie pracować tam, gdzie będzie w stanie się utrzymać, przecież.pielegniarka.nie zostanie no.bezdomna po to aby móc pracować w szpitalu i ratować życie, raczej wtedy będzie ratować swoje życie. Czy ktoś tu celowo destabilizuje służbę zdrowia? Czy naprawdę za.malo.sie.dzieje? Hmm.n

    Dalej pielęgniarka nikim. Ile to ieszcze potrwa. będą enerytury stażowe pójdziemy w wieku 55 lat

    Jeśli mi obniża pensję będę musiała zrezygnować z pracy przy zwalczaniu pandemii ponieważ teraz po opłaceniu rachunków na życie zostaje mi 1000 zł, tak więc pracować pójdę do biedronki,.Lidla ect. Takie jest życie, najważniejsze to się utrzymać, a potem można ratować życie. jaki pan taki.kram

    Jak mi obniza pensje to przeciez jako pielegniarka (i to w czasach pandemii) pracowac nie bede, pojde do sklepu za lepsza kase.

    Jest po prostu cudownie. Zabiorą zembalowe od nowego roku chcą żeby od umowy zlecenie był ZUS odprowadzny więc z umowy o pracę tracę 1000 zł, z umowy zlecenia tracę 1000 zembalowego bo 10 zł od godziny stracę , plus 1000 zł odprowadzony drugi ZUS. No i jak tu nie być wkurwionym

    Czy dodatek dla pielęgniarek przysługuje tylko dla podmiotów publicznych? Pytam ponieważ prowadzę prywatny dom seniora i chciałabyś starac się o zembalowe dla mojej pielęgniarki. Czy jest taka możliwość? Proszę o pomoc

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy