Alergicy, którzy przyjmują sterydy, mniej narażeni na zakażenie się koronawirusem

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

– Ostatnie badania dowodzą, że alergicy przyjmujący leki – sterydy wziewne czy sterydy działające miejscowo, w obrębie nosa – rzadziej zakażają się koronawirusem, a nawet jeśli, to choroba ma lżejszy przebieg – podkreślił dr Piotr Dąbrowiecki, alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie.

Alergicy, którzy przyjmują sterydy, mniej narażeni na zakażenie się koronawirusem

Specjalista zapewnił, że sterydy wziewne zmniejszają ilość objawów COVID-19 u pacjentów i skracają czas choroby. Ponadto według innych badań, u pacjentów z alergią ekspresja receptorów angiotensyny II, przez które COVID-19 dostaje się do organizmu, jest mniej nasilona. To powoduje, że ryzyko zakażenia u tej grupy osób jest zredukowane.

– Patrząc na statystyki można zauważyć, że odsetek osób z alergicznym nieżytem nosa czy astmą alergiczną jest zdecydowanie mniejszy wśród zakażonych, niż wśród całej populacji – dodał specjalista.

Czy alergicy powinni nosić maseczki?

Z uwagi na potencjalne problemy z oddychaniem, które występują u niektórych osób z alergią noszenie maseczki może stanowić pewien problem. Jednak jak zwrócił uwagę dr Dąbrowiecki, maseczka, która filtruje powietrze ze świata zewnętrznego, w którym jest mnóstwo pyłków powoduje, że zmniejszają się odczuwane objawy.

– Takie zabezpieczenie w postaci maseczki jest pożądane i pożyteczne, gdyż zdecydowanie zmniejsza ilość alergenów, które wnikają do nosa i płuc – dodał ekspert.

Dyskomfort w trakcie oddychania w maseczce mogą odczuwać przede wszystkim osoby z zaostrzonymi objawami astmy alergicznej. Jest to jednak subiektywne odczucie, które nie wpływa na zaburzenia wentylacji. Aby być jednak spokojnym można je w prosty sposób sprawdzić, wykorzystując w tym celu pulsoksymetr. Jak wyjaśnił dr Dąbrowiecki, noszenie maseczki nie wywołuje spadku saturacji, ponieważ maseczka nie zaburza wymiany gazowej w obrębie płuc.

Brzoza – najsilniejszym wiosennym alergenem

Specjalista przypomniał również, że „w lutym pyliła leszczyna, w marcu – olcha i topola, w kwietniu zaś dominować będzie brzoza. Brzoza to najsilniejszy wiosenny alergen – wystarczy kilka ciepłych dni i nocy, aby jej pylenie wywołało silne objawy u pacjentów”.

Według lekarzy osoby, które leczyły się dotychczas w kierunku alergii powinny już tydzień bądź dwa przed rozpoczęciem pylenia rozpocząć terapię lekami antyhistaminowymi. Natomiast w momencie rozpoczęcia pylenia do leczenia powinny być włączone leki antyleukotrienowe lub miejscowo działające sterydy.

Kiedy jest dobry moment na odczulanie i jak przebiega terapia?

Celem immunoterapii swoistej, czyli odczulania jest wzrost tolerancji na alergen. Standardowo terapię wykonuje się w miesiącach jesiennych, we wrześniu, październiku. Można ją również kontynuować podczas trwania sezonu pylenia. Jej skuteczność w pierwszym roku terapii wynosi 50 proc., w drugim – 75 proc., natomiast w trzecim – nawet 90 proc.

Alergen podaje się za pomocą iniekcji, która odbywa się raz w tygodniu, przez 7-8 tygodni. Następnie przez okres 3-5 lat stosuje się leczenie podtrzymujące. Wówczas iniekcje odbywają się co 4-6 tygodni.

W procesie odczulania można również zastosować metodę podjęzykową, która charakteryzuje się takim samym wskaźnikiem skuteczności. Trwa zazwyczaj ok. 5-6 miesięcy, następnie kontynuowana jest przez 3-5 lat. Można ją stosować samodzielnie w domu.

Pamięć immunologiczna, czyli tolerancja na alergen u osób, których terapia odczulania trwała 3 lata wynosi 5-6 lat, natomiast u pacjentów po 5-letnim procesie odczulania – 10 lat.

Źródło: PAP

Przeczytaj także: „Polskie pielęgniarstwo stoi na krawędzi zapaści”. OZZPiP zapowiada strajk

 

https://www.facebook.com/everethnews

 

 

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy