Amerykańskie SCAI rekomenduje doświadczenia kardiologów z Opola

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Wśród najnowszych rekomendacji Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologów Inwazyjnych (SCAI) znalazła się praca lekarzy Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, zawierająca opis zabiegów na naczyniach wieńcowych bez użycia kontrastu radiologicznego.

Lekarze z Opola od trzech lat z powodzeniem prowadzą zabiegi na naczyniach wieńcowych z minimalnym lub zerowym wykorzystaniem kontrastu radiologicznego, który jest częstą przyczyną poważnych powikłań u pacjentów z chorobami nerek.

Rekomendacje takich stowarzyszeń jak amerykańskie Society for Cardiovascular Angiography and Interventions są formą wytycznych dla lekarzy na całym świecie

Jak przyznał dr hab. Jerzy Socha z USK, inspiracją opolskich kardiologów była opublikowana w 2016 r. praca amerykańskich lekarzy z Nowego Jorku. Polscy eksperci, jako drudzy na świecie przedstawili w swojej pracy własne doświadczenia w stosowaniu nowatorskiej metody diagnostyki i leczenia chorób wieńcowych bez użycia kontrastu na większej, kilkudziesięcioosobowej grupie pacjentów.

– Standardowo przy koronarografii podaje się około 70-100 ml kontrastu, dzięki któremu można obserwować naczynia wieńcowe. Kontrast jest także używany podczas poszerzenia naczyń wieńcowych bez otwierania klatki piersiowej pacjenta. Problem pojawia się w sytuacji, gdy chory ma uszkodzone nerki.

Jak dodał, podanie tak dużej ilości kontrastu u takiego pacjenta może skończyć się poważnymi powikłaniami.

– Biorąc pod uwagę fakt, że nawet co piąty pacjent może mieć niewydolność nerek, nasza metoda, polegająca na podawaniu ultraniskich, bo wynoszących od 7 do 15 ml kontrastu przy koronarografii i całkowicie eliminująca jego użycie przy poszerzeniu naczyń, w znaczący sposób zmniejsza ryzyko zabiegu i umożliwia przeprowadzenie angioplastyki w przypadku tych osób, co do których wcześniej istniała obawa wywołania niepożądanych skutków ubocznych – tłumaczy ekspert.

Kontrast a mikrosondy ultrasonograficzne

Doświadczenie lekarzy USK w Opolu pokazuje, że obecność kontrastu można z powodzeniem zastąpić mikrosondami ultrasonograficznymi umieszczanymi w leczonych naczyniach wieńcowych, przy pomocy których operator może na bieżąco monitorować sytuację w „naprawianym” naczyniu krwionośnym.

Pomimo tego, że w ponad połowie opisanych przez lekarzy z Opola przypadkach pacjenci byli po przebytych zawałach serca lub w niestabilnej dławicy piersiowej, zabiegi zakończyły się sukcesem. Specjaliści zwrócili również uwagę na to, że poziom trudności stosowanej przez nich metody jest wyższy w porównaniu z tradycyjną metodą.

– Pokontrastowe uszkodzenie nerek jest w niektórych przypadkach na tyle realne, że pacjenci rezygnują z zabiegu koronarografii czy inwazyjnego leczenia naczyń wieńcowych. Mamy już opracowaną procedurę, która to ryzyko eliminuje lub radykalnie zmniejsza. Bierzemy się za coraz trudniejsze przypadki, na przykład chorych, którzy są już dializowani, ale mają jeszcze zachowaną częściową sprawność nerek.

Jak dodał na koniec dr Socha, zachowanie rezydualnej funkcji nerek sprawia, że chory musi być dializowany dwa, a nie trzy razy w tygodniu. Procedura ta pozwoliła w większości na utrzymanie tej sprawności nerek. 

Źródło: naukawpolsce.pap.pl

Przeczytaj także: Elektroniczny paszport immunologiczny – ważne narzędzie do zarządzania epidemią?

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy