Czego mogą nas nauczyć minione epidemie w walce z koronawirusem?

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

W czasie gdy koronawirus osiągnął już rozmiary pandemii, warto zwrócić uwagę na inne choroby, które w przeszłości stworzyły poważne i powszechne niebezpieczeństwo. Ważną lekcję z wcześniejszych doświadczeń epidemiologicznych wyciągnął Tajwan, który jak dotąd skutecznie panuje nad rozprzestrzenianiem się koronawirusa.

Historia epidemii jest niemal równie długa co historia ludzkości. Stworzenie zorganizowanych, osiadłych społeczności, rozwój transportu i handlu umożliwiły rozwój i rozprzestrzenianie takich chorób jak malaria, gruźlica, trąd, grypa czy ospa. Ludzkość potrzebowała wiele czasu, by nauczyć się stawiać im czoła. Dzisiaj jesteśmy na epidemie przygotowani znacznie lepiej, wciąż jednak możemy wyciągnąć z dawnych doświadczeń wnioski co do tego, jak rozprzestrzenia się epidemia i jakich błędów w związku z tym nie popełniać.

Czarna śmierć

Czarna śmierć to termin, którym określa się jedną z największych epidemii, jakie dotknęły ludzkość. Miała miejsce w XIV wieku. Jej przyczyną była bakteria Yersinia pestis, czyli pałeczka dżumy. Szacuje się, że epidemia dżumy doprowadziła do śmierci 100 milionów ludzi w skali ogólnoświatowej, co oznacza, że choroba ta zabiła w XIV wieku co trzeciego Europejczyka. Po jej wygaśnięciu społeczeństwa Europy potrzebowały kolejnych 150 lat, by odbudować straty wywołane spustoszeniem spowodowanym przez chorobę.

Pierwsze ogniska dżumy pojawiły się w Mongolii. Stamtąd trafiła do Chin, następnie na Krym, a wreszcie na pokładach genueńskich statków handlowych została przywleczona do Europy. Po wybuchu epidemii z powodu paniki miasta zaczęły się wyludniać, co w krótkim czasie wpłynęło na rozprzestrzenienie epidemii na niemal cały kontynent.

Istniała świadomość co do tego, że zarazić się można nie tylko poprzez kontakt z osobą chorą, ale też przez dotykanie jej mienia. Z tego powodu kropiono octem listy i pieniądze, prymitywną dezynfekcję próbowano także przeprowadzać za pomocą siarki. Podczas kolejnych epidemii dżumy w XVII i XIX wieku stworzono kostium z charakterystyczną maską ptaka, mający chronić przed morowym powietrzem, stanowiący, jak wierzono, źródło zarazy.

Grypa hiszpanka

Grypa hiszpanka, czyli wyjątkowo zjadliwa odmiana podtypu H1N1 wirusa A grypy, rozprzestrzeniła się na początku XX wieku w Europie, Afryce i Ameryce Północnej za pośrednictwem żołnierzy wracających do rodzimych krajów po zakończeniu I wojny światowej.

Grypą hiszpanką zaraziło się 500 mln ludzi, czyli 1/3 populacji ówczesnego świata. Podaje się, że śmiertelność mogła wynieść od 50 do nawet 100 mln. Liczby te mogłyby być jednak jeszcze większe, gdyby nie zdecydowane działania władz poszczególnych państw. Przykład stanowi tu Australia. Ze względu na wczesne wprowadzenie przez tamtejszy rząd ścisłej blokady transportu morskiego, zorganizowanie obozów kwarantanny oraz kampanii informacyjnych dla społeczeństwa (np. o konieczności utrzymywania higieny) udało się ograniczyć rozmiary epidemii.

SARS

Epidemia koronawirusa SARS miała miejsce w 2003 roku. Rozpoczęła się w Chinach i szybko zyskała globalny zasięg za pośrednictwem zarażonych osób, które podróżowały z Chin do innych krajów, gdzie następnie infekowały kolejne osoby, w tym personel medyczny. Łącznie epidemia SARS objęła 26 krajów i ponad 8 tys. przypadków, w tym 774 śmiertelne. Według danych rozmiary epidemii mogłyby być znacząco mniejsze, gdyby władze chińskie odpowiednio wcześnie poinformowały Światową Organizację Zdrowia i społeczność międzynarodową o zaistnieniu ogniska choroby.

Jednym z krajów, które ucierpiały najbardziej w wyniku epidemii SARS, był Tajwan. Wystąpiło tam 346 przypadków zachorowań i 73 zgony, co ustaliło śmiertelność na poziomie 21 proc.

Doświadczenia związane z epidemią SARS pozwoliły władzom Tajwanu na przygotowanie się do walki z koronawirusem CoViD-19. Po opanowaniu epidemii z 2003 roku powołano centrum zarządzania epidemiologicznego, dzięki czemu tajwańskie służby medyczne mogą teraz sprawniej gromadzić i analizować dane, dystrybuować zasoby, a także identyfikować potencjalnie zarażonych i poddawać ich izolacji.

Już od stycznia, zanim epidemia osiągnęła globalne rozmiary, w Tajwanie ograniczono możliwość podróżowania dla osób, które przebywały wcześniej w Chinach, wprowadzono także kwarantanny. W miejscach publicznych zapewniono maseczki ochronne oraz środki dezynfekcyjne. Działania władz tajwańskich w ogólnym rozrachunku były znacznie skuteczniejsze i szybsze niż w przypadku innych krajów europejskich i azjatyckich. Sprawiło to, że koronawirus nie rozprzestrzenił się tam na dużą skalę. Było to możliwe dzięki mądremu korzystaniu z doświadczeń poprzednich epidemii.

Źródła: https://www.history.com/, https://www.sciencedirect.com/, https://dzieje.pl/

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy