Debata przedstawicieli związków zawodowych z sektora opieki i ochrony zdrowia – sytuacja i perspektywy polskich pielęgniarek

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

4 lutego odbyła się organizowana przez Biennale Warszawa debata, w której wzięli udział przedstawiciele organizacji związkowych z sektora opieki i ochrony zdrowia. W spotkaniu uczestniczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, która opowiedziała o największych problemach polskiego pielęgniarstwa w dobie COVID-19 i planach działania swojej organizacji.

W spotkaniu organizowanym przez Biennale Warszawa wzięli udział przedstawiciele Organizacji Międzyzakładowej Pracowników Opieki OPZZ „Konfederacja Pracy”, Ogólnopolskiego Związku Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych oraz Inicjatywy Pracowniczej. Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP, podczas debaty zwróciła uwagę na ważne problemy polskiego pielęgniarstwa i wyjaśniła, jakie działania podejmuje OZZPiP w celu ich rozwiązania.

Chaos epidemii

Jak podkreśliła podczas debaty Krystyna Ptok, epidemia pokazała i uwydatniła problemy trawiące od dawna sektor opieki i ochrony. Ekspertka zwróciła uwagę na dwie podstawowe kwestie – niedofinansowanie systemu ochrony zdrowia oraz nieodpowiednie warunki pracy przedstawicieli zawodów medycznych. Jak podkreśliła, oba problemy znacznie się pogłębiły z powodu pandemii.

Rosnące braki kadrowe

Krystyna Ptok zwróciła podczas debaty uwagę, że średnia wieku polskiej pielęgniarki to obecnie 53 lata. Ogromnym problemem jest brak zastępowalności pokoleniowej w tym zawodzie spowodowany nieadekwatnym wynagrodzeniembrakiem perspektyw rozwoju. Jak wyjaśniła przewodnicząca OZZPiP:

Polityka prowadzona przez państwo doprowadziła do sytuacji, że wśród młodych ludzi nie ma zainteresowania zawodem pielęgniarki. Wiele pielęgniarek wciąż nie uzyskuje wynagrodzenia na poziomie średniej krajowej. To oburzające, ponieważ pielęgniarstwo to zawód specjalistyczny – podkreśliła ekspertka. – W związku z rosnącym problemem braków kadrowych pielęgniarki coraz częściej pracują na dwóch pełnych etatach, z jednego zakładu pracy przychodzą prosto do drugiego, dyżurują przez całą dobę. Nikogo to nie wzrusza. Istnieje pełna społeczna akceptacja dla pracy pielęgniarki ponad wymiar przewidziany dla zwykłego pracownika.

Nie czas na dialog

Jak wyjaśniła podczas debaty Krystyna Ptok, dialog z rządem na temat problemów i postulatów środowiska pielęgniarskiego na pewnym etapie przestał być możliwy:

– Nie otrzymywaliśmy żadnych odpowiedzi od Ministerstwa Zdrowia na wysyłane przez nas pisma. Poruszaliśmy w nich m.in. kwestie ubezpieczeń za pracę w okresie epidemii oraz zapowiadanych przez MZ dodatków do pensji za pracę przy COVID-19, które w wielu przypadkach były wypłacane nieprawidłowo albo wcale. Przedstawiliśmy jedenaście istotnych dla środowiska postulatów i nie zostały one zrealizowane. Na jesieni, podczas drugiej fali epidemii, w ciągu dwóch tygodni zmarło kilkanaście pielęgniarek. Docierały do nas sygnały o lekceważeniu pracowników przez pracodawców, o próbach zastraszania. To wszystko spowodowało, że podjęliśmy decyzję o wejściu w spory zbiorowe z pracodawcami. Walczymy o odpowiednie warunki pracy i godziwe wynagrodzenia na poziomie zakładów pracy – wyjaśniła podczas debaty ekspertka.

Kultura organizacji pracy i szacunek

Jak podkreśliła w trakcie debaty Krystyna Ptok, pielęgniarkom najbardziej potrzebna jest właściwa kultura organizacji pracy, godne traktowanie i wynagrodzenia adekwatne do wykonywanej pracy. Instytucją, która walczy o te zmiany w systemie, są związki zawodowe, dlatego tak ważne jest, by pielęgniarki się w nich zrzeszały. Jak wyjaśniła Krystyna Ptok:

– Jeśli pracownicy nie tworzą silnych organizacji reprezentujących ich interesy na poziomie zakładów pracy, jeśli nie tworzymy reprezentacji, ta reprezentacja nie jest merytorycznie przygotowana do działania, to garstka ludzi nie da rady walczyć o zmiany. Jeśli związki zawodowe są liczne i mają liczną reprezentację, to inaczej się rozmawia z takimi organizacjami.

Wspólne działania

Ekspertka odniosła się również do kwestii działań solidarnościowych, np. wspólnego protestu, pomiędzy środowiskiem pielęgniarskim a innymi zawodami medycznymi:

Jeżeli chcemy takie działania prowadzić, to przede wszystkim musimy mieć poczucie wspólnej sprawy, odpowiedzialności za tę sprawę. Musimy się zgadzać w zakresie poglądów w fundamentalnych sprawach. Wtedy wspólne działanie jest możliwe. Jeśli nie będziemy mieć poczucia wspólnoty, wspólnych płaszczyzn działania, to ta współpraca nie wyjdzie. Musimy poczuć, że to jest wspólna sprawa, że jeśli pójdziemy jednym frontem, scalimy działania, to może będziemy bardziej widoczni – podkreśliła ekspertka i dodała:

Jeśli rząd nie podejmie żadnych działań, nie zacznie z nami rozmawiać w sposób merytoryczny, który poprawi warunki pracy i wynagrodzenia w ochronie zdrowia, to my nie będziemy mieć ludzi którzy będą chcieli w tej ochronie zdrowia pracować. Rząd będzie ponosił odpowiedzialność za to, co się wydarzy.

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Te same kompetencje dla położnych i pielęgniarek? Wchodzi w życie nowa ustawa

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy