Pielęgniarki spały na nocnym dyżurze. Czy powinny ponieść konsekwencje?

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Pielęgniarki ze szpitala w Zakopanem zostały ukarane upomnieniem po tym, jak przeprowadzona podczas nocnego dyżuru kontrola wykazała, że spały w czasie przysługującej im przerwy. Pielęgniarki nie zgadzają się z zarzutem, że naraziły życie i zdrowie pacjentów. Opinie środowiska medycznego są podzielone. Dla Evereth News sprawę komentuje Maciej Latos, bloger i prowadzący podcast Krew Mózg.

W Szpitalu Powiatowym im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem w nocy z 10 na 11 września odbyła się kontrola, która wykazała, że trzy pielęgniarki spały podczas dyżuru. Pracowniczki szpitala zostały ukarane upomnieniami. Dwie z nich nie zgodziły się z decyzją pracodawcy i wystąpiły do sądu pracy. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Nowym Targu.

Związki zawodowe: decyzja szpitala uderza w godność pracowników

W obronie pielęgniarek stanął Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych. Przedstawiciele związku zwrócili uwagę, że kontrola odbyła się podczas pandemii, z powodu której liczebność personelu jest bardzo ograniczona. Z tego powodu pielęgniarki obarczone są zwiększoną liczbą obowiązków i pracują w warunkach ogromnego stresu i odpowiedzialności za ludzkie życie. W związku z tym w ocenie związku pielęgniarki miały prawo do odpoczynku, zwłaszcza że podczas gdy jedna z pielęgniarek odpoczywała, nad dobrostanem pacjentów czuwała druga. Ponadto wszystkie niezbędne czynności pielęgnacyjne oraz zlecenia lekarskie zostały wykonane, zanim pielęgniarki udały się na odpoczynek.

Jak napisano w oświadczeniu związku, nałożone przez dyrekcję szpitala kary są nieprzemyślane i uderzające w godność pracownika oraz stanowią bezzasadne deprecjonowanie środowiska pielęgniarskiego.  

Dyrekcja: pielęgniarki nie dopełniły obowiązków

W odpowiedzi na stanowisko OZZPiP dyrekcja szpitala w Zakopanem również odniosła się do sprawy w oficjalnym oświadczeniu. Jak wyjaśniła dyrektor Regina Tokarz, pielęgniarki zostały ukarane upomnieniem ze względu na narażenie przez nie życia i zdrowia pacjentów na poważne niebezpieczeństwo.

Jak napisano w oświadczeniu:

„Nie może ulegać żadnej wątpliwości, że obowiązkiem pracownika zatrudnionego w porze nocnej jest wykonywanie pracy w taki sam sposób jak w czasie dnia. Zagrożenia i uciążliwości, jakie wiążą się z pracą w nocy, zostały zrekompensowane przez ustawodawcę w formie dodatku za pracę w nocy […]. Konsekwencją obowiązku wykonywania pracy przez pracowników jest  uprawnienie pracodawcy do kontroli wykorzystania przez nich czasu pracy”.

Regina Tokarz podkreśliła w swoim stanowisku, że niedopełnienie obowiązków nie może być tłumaczone obowiązującym stanem epidemii, ponieważ w tak trudnych warunkach należy szczególnie zadbać o bezpieczeństwo pacjentów.

Środowisko pielęgniarskie: pielęgniarki potrzebują odpoczynku, żeby efektywnie pracować

Redakcja Evereth News zwróciła się o opinię na temat sytuacji pielęgniarek z Zakopanego do Macieja Latosa, pielęgniarza, blogera, prowadzącego podcast „Krew Mózg” oraz autora książki „Byle do 19:00. Krótka opowieść o pielęgniarstwie”.

Marta Bogucka, EverethNews.pl: Czy uważa Pan, że krytyka pod adresem pielęgniarek z Zakopanego, które spały podczas nocnej zmiany, jest słuszna? Czy Pana zdaniem doszło do zaniedbania obowiązków?

Maciej Latos: O ile mi wiadomo, sprawa dotyczyła spania podczas przerwy. To dla mnie przede wszystkim jest nieporozumienie. Przerwa służy do tego, żeby odpocząć. Forma odpoczynku zależy wyłącznie od pracownika.

Ta sytuacja dobrze obrazuje, jak wygląda polska kultura pracy. Nie liczy się efektywność, jakość, tylko ilość, czas spędzony w pracy. Lepiej, żeby ktoś patrzył w ścianę i udawał, że patrzy w grafik, niż czytał książkę, rozwijał się, redukował napięcie, skupiał uwagę. Do zaniedbania obowiązków doszłoby wtedy, gdyby coś się stało. Ale gdyby się okazało, że coś się stało, bo obsada dyżuru była zmniejszona, to zaniedbania obowiązków poszukiwałbym po stronie kierownictwa.

Czy uważa Pan, że pielęgniarki i pielęgniarze powinni mieć zagwarantowany podczas nocnych dyżurów odpoczynek, tak jak to jest w przypadku lekarzy? Czy możliwość odpoczynku podczas dyżuru (lub jej brak) ma znaczenie dla jakości wykonywanej pracy?

Oczywiście, że tak. Praca na dyżurach powinna być zorganizowana w taki sposób, żeby było to bezpieczne. Bezpieczne głównie dla personelu. Bo bezpieczny personel to bezpieczny pacjent.

O sercu w Dobrym Rytmie - zbliża się Konferencja e-WDR 2020

Czy Pan jako pielęgniarz pracuje na nocne/dobowe dyżury? Jak wygląda praca zespołu pielęgniarskiego podczas takiego dyżuru? Czy są one dla Pana bardzo obciążające?

Nocne dyżury są obciążające. Kiedy zacząłem dyżurować wyłącznie w ciągu dnia, prawdziwie odespałem te parę lat pracy w nocy dopiero po paru miesiącach. W nocy wszystko zależy od dobrego i zgranego zespołu. Na oddziale ma być bezpiecznie, pacjenci mają czuć się dobrze, personel ma być w gotowości. Jak to zorganizujemy – to nasza sprawa.

Jeżeli cały zespół musi bez przerwy czuwać, rano z takiego zespołu nie ma dużego pożytku. Naukowo dowiedziono, że im większe zmęczenie, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo błędu.

Jak Pana zdaniem należałoby zapobiegać tego rodzaju sytuacjom – czy personel należy bardziej kontrolować, czy też zapewnić mu bardziej komfortowe warunki pracy?

Uważam, że zespół na nocnym dyżurze powinien być podzielony na dwie grupy. Połowa zespołu pracuje na pełnych obrotach, natomiast pozostali w tym czasie odpoczywają, ale są na każde wezwanie, jeżeli sytuacja tego wymaga. W nocy nie należy też planować niczego ponad to, co absolutnie koniecznie. Żadnego planowego toczenia krwi, zakładania wkłuć, zmieniania sal, planowych badań obrazowych. Na to jest czas w dzień, wtedy też jest większa obsada. Noc ma być maksymalnie spokojna.

Problemów systemowych nie można łatać kontrolami. Należy wypracować formułę, w ramach której można efektywnie zorganizować pracę z uwzględnieniem wypoczynku. I nie mówię tu o pieniądzach, bo żaden dodatek za pracę w nocy nie zrekompensuje zmęczenia i długoletnich konsekwencji zdrowotnych, jak na przykład zwiększenia prawdopodobieństwa zachorowania choćby na nowotwory. Bez stworzenia komfortowych warunków pracy dla pielęgniarek i bez zrozumienia, że pielęgniarka to specjalistka, która potrzebuje swobodnej przestrzeni do realizowania zawodowych zadań, daleko nie zajdziemy.

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: „Zostawiono nas same sobie”. Praca pielęgniarki w ZOL podczas epidemii

1 comment

    Ta sytuacja to nic ująć nic dodać ale świadczy o kierownictwie tej jednostki. Na całym świecie gdy ktoś jest zmęczony to odpoczywa bo później jest bardziej efektywny w pracy bardziej wydajny. Polska rzeczywistość ja tu żądzę i moja racja, pracownik to zło konieczne.

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy