Powstał eksperymentalny test na koronawirusa wykorzystujący nanocząstki

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Naukowcy z University of Maryland School of Medicine (UMSOM) opracowali eksperymentalną metodę wykrywania koronawirusa, która ma dawać wyniki już w przeciągu 10 minut. Odkrycie amerykańskich badaczy ma zwiększyć możliwości w zakresie powszechnego testowania na obecność koronawirusa.

Nowatorska technologia

W metodzie diagnostyki opracowanej przez zespół z UMSOM wykorzystuje się prosty test zawierający plazmoniczne nanocząsteczki złota. W przypadku wykrycia obecności wirusza cząstki mają zareagować zmianą koloru.

Po pobraniu wymazu od pacjenta RNA wirusa jest ekstrahowane z próbki w nieskomplikowanym procesie, który zajmuje około 10 minut. Test wykorzystuje wyspecjalizowaną molekułę „przyczepioną” do nanocząstek złota, by wykryć białko będące częścią unikalnej sekwencji genetycznej koronawirusa. Kiedy bionsensory przyłączają się do materiału genetycznego wirusa, nanocząstki złota reagują, zmieniając barwę płynnego składnika testu z fioletowej na niebieską.

Jak podkreśla prof. Dipanjan Pan, ekspert w zakresie radiologii diagnostycznej i medycyny nuklearnej na UMSOM i kierownik projektu, wyniki wczesnych badań wskazują na to, że test opracowany przez jego zespół będzie w stanie wykrywać obecność wirusa już pierwszego dnia po zakażeniu. Naukowiec przyznaje jednak, że konieczne są jeszcze dodatkowe badania, by to potwierdzić.

Większa skuteczność testowania

Jeżeli wyniki badań potwierdzą, że test jest w stanie dać wiarygodne rezultaty już po tak krótkim czasie, może to wpłynąć na zmniejszenie liczby fałszywie negatywnych wyników. Jak podkreśla prof. Dipanjan Pan, wykorzystywane obecnie do diagnostyki koronawirusa testy wykrywają jego obecność dopiero po pewnym czasie od zarażenia. Test opracowany przez jego zespół ma je w tym względzie przewyższać.

Prostota wykonania i niskie koszty

Jak zwraca uwagę prof. Matthew Frieman, ekspert w dziedzinie mikrobiologii i immunologii na UMSOM, nowo opracowany test i wykorzystana w nim innowacyjna technologia zapewnia rezultaty w krótkim czasie i bez konieczności wykorzystania skomplikowanego laboratoryjnego oprzyrządowania.

Test stworzony przez amerykańskich jest potencjalnie znacznie mniej kosztowny w produkcji niż testy wykorzystywane dotychczas w diagnostyce koronawirusa. Do jego wykonania i przeanalizowania wyników nie jest także konieczna specjalistyczna wiedza w dziedzinie mikrobiologii i epidemiologii.

Plany nad wdrożeniem

Prof. Dipanjan Pan założył firmę biotechnologiczną pod nazwą Vitruvian BioMedical, za pośrednictwem której chce wprowadzić stworzony przez siebie test do użytku komercyjnego. Badacz skontaktował się już z przedstawicielami Food and Drug Administration, by omówić procedurę wdrożenia nowego narzędzia diagnostycznego do praktyki klinicznej.

Jeżeli test przejdzie testy zlecone przez FDA, może być potencjalnie wykorzystywany w ośrodkach opieki, poradniach, na kampusach uniwersyteckich i w miejscach pracy do stałego monitorowania nowych zakażeń koronawirusem.

Źródło: https://www.sciencedaily.com/

Przeczytaj także: Późne ojcostwo może powodować zaburzenia neurorozwojowe u dziecka

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy