Badacze z WUM opracowali bezinwazyjny test na endometriozę

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Test na endometriozę opracowany przez naukowców z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego jest podobny do testów na koronawirusa. Ginekolog pobiera pacjentce wymaz z wnętrza macicy, a następnie wysyła materiał do laboratorium. Warszawscy naukowcy informują, że rozwiązanie do może być dostępne już pod koniec marca.

Szacuje się, że na endometriozę cierpi co 10. kobieta. Choroba ta odpowiada za połowę przypadków niepłodności w Polsce, a jej charakterystycznym objawem jest bardzo silny ból.

Wynik dostępny będzie już po kilku dniach

Bezinwazyjny test na endometriozę został opracowany przez prof. Jacka Malejczyka z Katedry i Zakładu Histologii i Embriologii WUM oraz dr Ilonę Kalaszczyńską z tej samej kliniki i zakładu oraz wiceprezes spółki Diagendo. Jak zwracają uwagę naukowcy, test jest szansą na szybką diagnostykę endometriozy dla milionów pacjentek.

Test jest podobny do testów na koronawirusa, jednak w przypadku endometriozy markerem jest specyficzny gen, który – jak się okazało – jest nadaktywny u kobiet cierpiących na tę chorobę. Badanie będzie polegało na tym, że ginekolog pobierze pacjentce wymaz z wnętrza macicy. Następnie wyśle materiał do laboratorium, gdzie przy użyciu testów warszawskich naukowców sprawdzone zostanie, czy mamy do czynienia z endometriozą. Wynik dostępny będzie już po kilku dniach.

Naukowcy zapowiadają, że ich rozwiązanie może być dostępne już pod koniec marca. Nie wiadomo natomiast, ile będzie kosztował test.

Od wystąpienia objawów do postawienia diagnozy może minąć nawet kilka lat

Do rozwoju endometriozy dochodzi, gdy tkanka endometrium (śluzówki macicy) pojawia się poza jamą macicy, np. w jajniku, jajowodzie, jelicie, pęcherzu moczowym, otrzewnej, żołądku, wątrobie, a zdarza się również, że w płucach czy mózgu.

Wykrycie choroby nie jest proste i wiele kobiet otrzymuje diagnozę dopiero, gdy trafiają na stół operacyjny. Wówczas lekarz pobiera wycinki i oddaje je do badań. Według statystyk od pierwszych objawów do postawienia diagnozy może minąć nawet 8 do 12 lat. Test opracowany przez warszawskich naukowców może to zmienić.

Źródło: wum.edu.pl

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy