Czy opiekun medyczny może zastąpić pielęgniarkę?

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Katarzyna Kowalska i Joanna Lewoniewska ze Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe w wywiadzie dla Evereth News mówią o tym, jakie skutki będzie miało planowane przez Ministerstwo Zdrowia rozszerzenie uprawnień opiekunów medycznych. Według ekspertek może to oznaczać chaos organizacyjny i zagrożenie bezpieczeństwa pacjentów.

Rozmawiała: Marta Bogucka

Czy Państwa zdaniem opiekunowie medyczni to potrzebny zawód? Czy potencjał tego zawodu jest obecnie odpowiednio wykorzystywany w polskim systemie ochrony zdrowia?

W naszej ocenie opiekun medyczny to bardzo potrzebny zawód. Zadania higieniczno-opiekuńcze, które wykonują opiekunowie medyczni, to istotny element terapii pacjenta.

W naszym kraju potencjał opiekunów medycznych jest niewykorzystany. Liczba opiekunów medycznych w oddziałach szpitalnych jest wciąż niewystarczająca. Z tego powodu czynności, które mogliby wykonywać opiekunowie medyczni, muszą być wykonywane przez pielęgniarki. Braki kadrowe w środowisku pielęgniarskim się pogłębiają, co sprawia, że pielęgniarki są przeciążone obowiązkami w zakresie diagnostyki i terapii. Na wykonanie czynności higienicznych pozostaje im niezmiernie mało czasu.

Potencjał opiekunów należy docenić, zatrudniając ich w placówkach ochrony zdrowia jako personel wykonujący czynności opiekuńczo-higieniczne pod nadzorem pielęgniarki i na jej zlecenie. Z uwagi na pogłębiający się kryzys kadrowy w pielęgniarstwie, kształcenie i zatrudnianie większej liczby opiekunów jest jak najbardziej potrzebne, jednak z zachowaniem ich dotychczasowych uprawnień i kwalifikacji.

Czy planowane przez Ministerstwo Zdrowia zmiany w kształceniu opiekunów medycznych pozwolą lepiej wykorzystać potencjał tego zawodu?

Naszym zdaniem planowane przez Ministerstwo Zdrowia rozszerzenie uprawnień opiekunów medycznych wpłynie negatywnie na efektywność opieki nad pacjentem.

Doprowadzi to do zatarcia rozdziału odpowiedzialności za konkretne procedury pomiędzy poszczególnymi członkami zespołu terapeutycznego. W efekcie może dojść do nakładania się kompetencji zatrudnionych w jednym oddziale przedstawicieli dwóch różnych zawodów. Dodatkową destabilizację organizacji pracy w oddziałach może spowodować to, że to lekarze mają wydawać opiekunom polecenia. Kierunek lekarski nie posiada w swoich efektach kształcenia umiejętności pielęgniarskich. Opiekun medyczny ma w założeniach wspierać zadania realizowane przez personel pielęgniarski, który z mocy prawa cechuje odrębność zawodowa w odniesieniu do lekarzy.

Według planowanych przez MZ zmian opiekunowie medyczni będą mogli m.in. pobierać krew, asystować przy operacjach, wymieniać sprzęt stomijny i cewniki, sprawować opiekę nad ranami oraz podawać leki. W tej chwili czynności te wykonują pielęgniarki. Jakie konsekwencje będzie miało nadanie opiekunom tak szerokich uprawnień?

Opiekunowie medyczni to zawód, który został utworzony, by wesprzeć pielęgniarki w opiece nad pacjentem. Zadaniem opiekuna jest wykonywanie podstawowych czynności higienicznych. Kształcenie opiekunów medycznych obecnie odbywa się w policealnych szkołach opiekunów medycznych i trwa 2 semestry. Niedopuszczalne jest, by nauka czynności dotychczas leżących wyłącznie w kompetencjach pielęgniarek odbywała się w tak krótkim czasie.

Naruszanie ciągłości tkanek, wykonywanie opatrunków, podawanie leków, asystowanie przy operacjach czy inne kompetencje przypisane dotychczas wyłącznie pielęgniarkom to czynności wymagające specjalistycznej wiedzy nabywanej w trakcie kształcenia na poziomie akademickim, a także obarczone odpowiedzialnością zawodową i prawną.  Zmiany planowane w projekcie MEN mogą spowodować chaos, który będzie niestety skutkować zagrożeniem bezpieczeństwa chorych.

Jaki będzie wpływ decyzji MZ dla rynku pracy? Czy istnieje Państwa zdaniem ryzyko, że pielęgniarki będą wypierane z rynku przez opiekunów, których zatrudnienie będzie dla pracodawców tańsze? Czy opiekun medyczny może kompetentnie zastąpić pielęgniarkę w obowiązkach?

Wobec kryzysu finansowego w ochronie zdrowia pracodawcy mogą ulec pokusie, by zatrudniać większą liczbę pracowników, którzy mają niższe kwalifikacje, ale jednocześnie posiadają uprawnienia do wykonywania specjalistycznych czynności.

Trzeba jednak zwrócić uwagę, że badania prowadzone przez towarzystwa naukowe dowodzą, że im lepiej wykształcona pielęgniarka, tym mniej powikłań u pacjentów. Oszczędzenia na wynagrodzeniach wysoko wykształconych pielęgniarek i zatrudnianie w ich miejsce opiekunów medycznych może więc sprawić, że u pacjentów będą częściej występowały zdarzenia niepożądane i powikłania. Wiąże się to każdorazowo z wydłużeniem pobytu pacjenta w szpitalu i znacznym zwiększeniem kosztów leczenia. Z tego powodu oszczędności są tylko pozorne.

Jakie działania powinny zostać Państwa zdaniem podjęte przez rząd w celu rozwiązania rosnącego problemu braku kadr w ochronie zdrowia? Czy obecny kierunek działań jest Państwa zdaniem odpowiedni?

Od wielu lat podkreślamy potrzebę zwiększenia kadr pielęgniarskich na rynku pracy w Polsce. Można to osiągnąć poprzez podwyższenie wynagrodzeń. Pielęgniarki to obecnie jedna z najmniej zarabiających grup profesjonalistów w naszym kraju. Wymagająca ścieżka kształcenia oraz bardzo ciężka i odpowiedzialna praca musi być adekwatnie wynagradzana. Wyższe stawki wynagrodzeń mogłyby skłonić do powrotu do zawodu pielęgniarki zatrudnione w innych sektorach gospodarki oraz zachęcić do powrotu pielęgniarki pracujące obecnie poza granicami Polski.

Mamy wrażenie, że decydenci próbują rozwiązać głębokie i skomplikowane problemy polskiego pielęgniarstwa za pomocą pozornych działań. Nie będzie to miało przełożenia na poprawę warunków i jakości opieki zdrowotnej czy dostępności do świadczeń zdrowotnych dla pacjenta. Jako stowarzyszenie praktyków zachęcamy do rozmów na temat rozwiązań systemowych, by skutecznie gospodarować zasobami pielęgniarskimi w systemie ochrony zdrowia.

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Te same kompetencje dla położnych i pielęgniarek? Wchodzi w życie nowa ustawa

5 comments

    Boże jakie bzdury !!! Pielęgniarki na starym systemie szkolnictwa uczyły się 5 lat. To tak jak opiekun np LO plus roczne studium. Na studium uczy się nie tylko ZMIENIc pampersy ale równie, zakładać i wymieniac worek stomijny ! Różnych innych rzeczy również. Robicie wy pielęgniarki z nas debili dosłownie. By pozwolono nam poszerzyć nasze kwalifikacje to pyszczycie ale jeżeli chodzi o faktycznie wykonywane obowiązki to żadna się nie odezwie jak nakazuje nam zmieniać opatrunki czy też podawać leki ! Chory kraj

      Dokładnie, nic dodać nic ująć…

    Nie uważam ,zeby opiekun medyczny wyparł pielegniarki przez rozszerzone uprawnienia. Om pracując w szpitalu przez wiele lat zdobył wiedze teoretyczna i przede wszystkim praktyczną sięgającą poza jego dyplomem i bez obaw nie zrobi krzywde pacjentom.

    Tak, wszyscy macie racje.
    To są trendy europejskie – to co planuje MZ . Jest ale- asystenci / opiekunowie medyczni posiadają prawo wykonywania zawodu i odpowiedzialność zawodową i konkretne kompetencje. To znaczy każdy odpowiada za siebie. Opiekunowie med. zajmują się pacjentami w stanach stabilnych przy współpracy z pielęgniarką i innymi osobami należącymi do zespołu terapeutycznego. Szkoła opiekunów trwa ok 3 lata . bez znaczenia czy ktoś ma ukończone liceum , czy szkołę podstawową – uczą się w niej osoby w różnym wieku. Szkoła ta daje możliwość kontynuowania edukacji jako pielęgniarka/pielęgniarz na poziomie VI licencjat , przez 2 – 2,5 lata.
    Po co się kłócić , i walić głową w mur , gdy obok znajdują się otwarte drzwi???

      Póki co żadna szkoła z kierunkiem opiekun medyczny nie trwa 3 lata tylko 1 rok.
      I jakoś trudno mi sobie wyobrazić żeby bez matury można było zrobić licencjat.
      Tym bardziej, że wiem z autopsji jak wygląda kształcenie w szkołach przez rok. I na ten moment bez matury po takiej szkole wg mnie kompetencje pozwalają jedynie opiekować się osobami starszymi w domach seniora.

      Dodatkowe kwalifikacje powinny być dla osób po ukończonym liceum i zdanej maturze, dodatkowo ze stażem pracy w szpitalach. Wtedy możemy mówić o sensownej pomocy medycznej.

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy