Czy warto zaopatrzyć się w płyn Lugola i stosować go „na wszelki wypadek”? [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

„W chwili obecnej nie ma żadnych zaleceń do doustnego stosowania tzw. płynu Lugola w ramach samoleczenia, a tym bardziej ochrony przed skutkami np. awarii elektrowni atomowej” – podkreślił w rozmowie z Evereth News mgr farm. Marcin Piątek, wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy, kierownik apteki ogólnodostępnej.

Czy warto zaopatrzyć się w płyn Lugola i stosować go „na wszelki wypadek”? [WYWIAD]

W związku z doniesieniami na temat wzmożonego zainteresowania tzw. płynem Lugola Państwowa Agencja Atomistyki wydała komunikat, w którym, w sytuacji braku zagrożenia radiacyjnego, odradza przyjmowanie tego, jak również innych preparatów na bazie stabilnego jodu. Ponadto zapewniono, że nie występuje zagrożenie dla zdrowia i życia ludności.

– Przez ostatnie kilkanaście dni zauważamy znaczny wzrost zapytań o płyn Lugola oraz inne preparaty zawierające w swoim składzie jod. Jednocześnie – zainteresowanie produktem było na tyle gwałtowne, że zaczęliśmy odnotowywać braki dostępności także w hurtowniach.

Na pytanie, czy apteki przygotowują większe zamówienia tego preparatu, specjalista zaznaczył: „jako farmaceuci w pierwszej kolejności jesteśmy zobowiązani do poinformowania pacjentów o tym, że nie ma absolutnie żadnych merytorycznych przesłanek do stosowania preparatów jodu na własną rękę. Ponadto przyjmowanie ich może stanowić bezpośrednie zagrożenie zdrowia.

Co to jest płyn Lugola i w jakich sytuacjach był wykorzystywany?

Płyn Lugola, czyli wodny roztwór na bazie stabilnego jodu, podawany był w 1986 r. po katastrofie elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Głównym zadaniem tego preparatu było ograniczenie przyswajania w tarczycy izotopów promieniotwórczych jodu, które zostały wówczas uwolnione do atmosfery.

Z uwagi na fakt, że aktualnie Państwowa Agencja Atomistyki nie odnotowała podwyższonych wskaźników izotopów promieniotwórczych w powietrzu w kraju oraz faktu uwolnienia substancji radioaktywnych poza Polską, nie ma podstaw do tego, by stosować ten preparat. Co więcej Agencja podkreśla, że „samodzielne przyjmowanie preparatów ze stabilnym jodem może być szkodliwe dla zdrowia” oraz może prowadzić do wystąpienia takich powikłań jak nadmierne uaktywnienie tarczycy, a w konsekwencji do jej nadczynności.

Tzw. płyn Lugola może być szczególnie niebezpieczny dla pacjentów z zaburzeniami układu krążenia. Konsekwencją stosowania preparatu przez osoby z tym schorzeniem może być zagrożenie zdrowia, a nawet życia. Dlatego, jak zaznaczyła PAA w komunikacie, „preparaty z stabilnym jodem należy przyjmować tylko w przypadku wystąpienia konkretnych zaleceń”.

Czy warto zaopatrzyć się w płyn Lugola i stosować go „na wszelki wypadek”? [WYWIAD]

Zalecenia do stosowania tzw. płynu Lugola

Istnieje kilka zastosowań tzw. płynu Lugola. Stosuje się go m.in. w celu odkażenia skóry (zewnętrznie), płukania gardła (roztworem płynu Lugola o niskim stężeniu), a także przed badaniem scyntygraficznym (wówczas płyn przyjmuje się w postaci rozcieńczonej – 5 kropli płynu na jedną szklankę wody (200 ml). Przeciwwskazaniem natomiast do stosowania preparatu jest nadwrażliwość na jod, gruźlica płuc, nadczynność tarczycy, ciąża oraz laktacja.

– W chwili obecnej nie ma żadnych zaleceń do doustnego stosowania preparatu w ramach samoleczenia, a tym bardziej ochrony przed skutkami np. awarii elektrowni atomowej. Każdorazowa decyzja o przyjmowaniu płynu Lugola powinna być ściśle omówiona z lekarzem – przypomniał wiceprezes Okręgowej Rady Aptekarskiej w Bydgoszczy.

PAA: „sytuacja radiacyjna pozostaje w normie”

Jak podaje Państwowa Agencja Atomistyki, sytuacja radiacyjna w kraju poddana jest stałemu, całodobowemu monitoringowi, którego wyniki publikowane są na stronie PAA. Aktualnie w naszym kraju nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, jak również dla środowiska.

Pomiary spektrometryczne ze stacji wczesnego wykrywania skażeń promieniotwórczych „umożliwiają wykrycie pojawienia się w środowisku śladowych ilości izotopów pochodzenia sztucznego, co pozwala na wczesne i sprawne reagowanie w przypadku wystąpienia zdarzeń radiacyjnych” – czytamy na stronie Agencji.

Do jakich powikłań może doprowadzić stosowanie płynu Lugola „na wszelki wypadek”?

Z uwagi na fakt, iż preparat nie pozostaje obojętny dla organizmu, należy zwracać szczególną uwagę na jego dopuszczalną dawkę. Stosowanie płynu w dawkach większych niż zalecane może wywołać nadczynność tarczycy, chorobę, która np. dla pacjentów z zaburzeniami układu krążenia jest śmiertelnym zagrożeniem.

Preparaty z jodem mogą doprowadzić również do opornego na leczenie trądziku jodowego, alergii miejscowej bądź uogólnionej. W przypadku pacjentów z wolem endemicznym spożycie dużych dawek jodu może doprowadzić do nadmiarowego rozwoju hormonów tarczycy w organizmie (tyreotoksykoza).

Po miejscowym stosowaniu tzw. płynu Lugola osoby nadwrażliwe na jod mogą doświadczać podrażnienia błony śluzowej jamy nosowo-gardłowej, zapalenia skóry, któremu mogą towarzyszyć pęcherzyki, świąd czy wrzodziejące nadżerki. Niekiedy skutkiem ubocznym stosowania preparatu na bazie jodu są również gorączka, powiększenie węzłów chłonnych, wysypka, jak również zagrażający życiu wstrząs.

– Jod to pierwiastek, który stosowany w niewłaściwy sposób może doprowadzić do zaburzenia czynności tarczycy i jej chorób, ujawniających się niekiedy po dłuższym czasie. U pacjentów z chorobami tarczycy, konsultacji z ednokrynologiem wymaga również zastosowanie suplementacji tego pierwiastka. Pamiętajmy, że przyjmowanie preparatów jodu, w tym także płynu Lugola, może nieść za sobą znacznie większe ryzyko niż potencjalnie oczekiwana korzyść – spuentował farmaceuta.

Rozmawiała: Natalia Janus

Źródło: Evereth News, Państwowa Agencja Atomistyki

Przeczytaj także: Recepta farmaceutyczna – kiedy można się po nią zgłosić? [Wywiad]

 

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy