Eksperci: W szpitalach zbierane są dane, których nikt nie analizuje

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Podczas VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w Katowicach eksperci rozmawiali m.in. o możliwościach cyfryzacji w ochronie zdrowia. Rozmowy dotyczyły problemów w gromadzeniu, przetwarzaniu i analizowaniu danych medycznych, a także możliwościach wykorzystania zaawansowanych systemów informatycznych w polskich szpitalach. Istotnym problemem okazała się kwestia tego, kto powinien zgromadzone dane analizować.

Eksperci podkreślają, że istotne jest nie samo gromadzenie informacji, ale przede wszystkim skuteczne ich przetwarzanie. Michał Zorzycki, dyrektor Wydziału Systemów Ochrony Zdrowia w Kamsoft, zwraca uwagę na to, że często placówki medyczne analizują dane z opóźnieniem. Przyczyną tego stanu rzeczy są m. in. zasady pracy księgowości oraz brak ustalenia tego, kto powinien dane analizować.

Specjalista zwraca również uwagę na to, że powinny istnieć oddzielne centra zarządzania danymi, które miałyby jasno określone kompetencje. Według tego założenia inne jednostki analizowałyby informacje medyczne, a inne – dane z zakresu funkcjonowania administracji czy ekonomii. Zorzycki wskazuje, że potrzebne jest ustandaryzowanie analiz danych, aby możliwe było miarodajne porównywanie wyników w różnych ośrodkach, co pozwalałoby na dalsze przetwarzanie tych informacji i opracowywanie skuteczniejszych rozwiązań w skali szpitala i całego systemu.

Zarządzanie danymi przy wykorzystaniu systemu informatycznego

W wielu krajach funkcjonują systemy informatyczne do zarządzania danymi w szpitalu lub grupie placówek. Jednym z nich jest Command Center firmy GE Healthcare, które działa m.in. w Stanach Zjednoczonych.

Jak zauważa Grażyna Rubiś-Liolios, dyrektor generalna GE Healthcare w Polsce i Krajach Bałtyckich, w naszym kraju podstawowym narzędziem pozostaje szpitalny system informatyczny (HIS). Bez niego Command Center nie może działać, ale niezbędne jest również zbieranie danych w czasie rzeczywistym – także z urządzeń medycznych. Skompletowane w ten sposób informacje mogłyby posłużyć m.in. do prognozowania stanu zdrowia pacjenta.

Rubiś-Liolios jako przykład skutecznego zarządzania danymi wskazuje działanie 55 szpitali w Orlando, które dzięki wykorzystaniu infrastruktury informatycznej od początku pandemii na bieżąco monitorowały m.in. o dostępności łóżek, respiratorów, liczbie pacjentów i śmiertelności COVID-19.

Kto powinien przetwarzać dane?

Rafał Włach, dyrektor sprzedaży CompuGroup Medical Polska, wskazuje na problem dotyczący tego, kto powinien analizować przetworzone dane. Twierdzi, że w polskich szpitalach nadal brakuje analityków danych. Ekspert przekonuje, że potrzebne jest oddzielne stanowisko dla osoby, która na postawie zebranych informacji byłaby w stanie przedstawiać dyrektorowi szpitala konkretne rozwiązania z zakresie funkcjonowania placówki, na przykład jak skrócić czas obsługi pacjenta czekającego na badanie diagnostyczne.

Marek Witulski, dyrektor branż Diagnostic Imaging i Advanced Therapies w Siemens Healthineers, wskazuje natomiast, że w analizie danych można wykorzystywać sztuczną inteligencję (AI). Przy pomocy odpowiedniego oprogramowania możliwe jest stworzenie cyfrowego modelu szpitala, który służyłby algorytmom AI do analizowania danych i prognozowania dalszego postępowania z pacjentem. Dzięki temu osoba sprawdzająca wyniki programu mogłaby szybciej wyciągać wnioski i podejmować decyzje dotyczące leczenia.

Źródło: rynekzdrowia.pl

Przeczytaj także: Na całym świecie podano już niemal 3,5 mld dawek szczepionki przeciw COVID-19

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy