Ekspert: powinno się zakazać noszenia przyłbic i materiałowych maseczek

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. COVID-19, podkreśla, że strategia walki z wirusem powinna być wielokierunkowa. Jak wyjaśnił, nie możemy polegać jedynie na lockdownie, bardzo istotne są również rygory sanitarne, które Polacy według eksperta zaniedbują.

Jak wyjaśnił dr Paweł Grzesiowski w rozmowie z redakcją Onet, strategia walki z epidemią nie może się opierać wyłącznie na zamknięciu gospodarki, ponieważ nie doprowadzi to do wyeliminowania wirusa ze społeczeństwa. Każde złagodzenie zasad lockdownu będzie się w takim przypadku wiązało z gwałtownym wzrostem liczby zachorowań, co z kolei doprowadzi do konieczności ponownego zaostrzenia obostrzeń.

Rząd luzuje obostrzenia. Co zmieni się od 1 lutego?

Strategia musi być wielokierunkowa

Jak podkreśla dr Paweł Grzesiowski, skuteczne zarządzanie epidemią wymaga zaostrzenia rygorów sanitarnych. Zdaniem eksperta należy zakazać noszenia przyłbic i produkowanych chałupniczo materiałowych maseczek, ponieważ nie są one skuteczne w zapobieganiu transmisji wirusa. Ekspert apeluje również, by rząd przestał zezwalać na zakrywanie twarzy elementami odzieży.

Dr Grzesiowski zaleca noszenie masek trójwarstwowych z warstwą filtracyjną, masek chirurgicznych lub masek z filtrem FP2. W przypadku jednowarstwowych materiałowych masek ekspert zaleca natomiast łączenie ich z maskami chirurgicznymi, co znacząco zwiększa stopień bezpieczeństwa. Ta metoda ochrony jest polecana również przez ekspertów z amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (ang. Centers for Disease Control and Prevention, CDC).

Szczepionki nie chronią przed zakażeniem

W rozmowie z wp.pl dr Paweł Grzesiowski odniósł się również do kwestii tego, czy osoby zaszczepione dwiema dawkami szczepionki wciąż mogą się zarazić koronawirusem. Na taką możliwość wskazują dane z niemieckiego ministerstwa zdrowia, które poinformowało, że zakażenie koronawirusem wykryto u 14 pensjonariuszy domów opieki, którzy zostali wcześniej zaszczepieni dwiema dawkami szczepionki Pfizer.

Jak wyjaśnił dr Grzesiowski, podobną sytuację stwierdzono wśród personelu jednego z warszawskich szpitali. Oznacza to, że nawet po zaszczepieniu może dojść do bezobjawowego lub łagodnego zakażenia koronawirusem. Nawet zakażenie o lekkim przebiegu może mieć jednak poważne powikłania, takie jak zwłóknienie płuc. Z tego względu dr Grzesiowski podkreśla, że trzeba pamiętać, że same szczepienia nie powstrzymają pandemii, a osoby zaszczepione powinny nadal stosować środki bezpieczeństwa i rygor sanitarny.

Źródła: onet.pl, wp.pl, PAP

Przeczytaj także: Dr Paweł Witt: „Odchodzenie w czasach Covid-19 to przede wszystkim krzyk samotności”

 

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy