Jest decyzja Ministerstwa Zdrowia w sprawie „zembalowego”. Jak będzie wyglądało finansowanie dla pielęgniarek od przyszłego roku?

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Jak poinformował wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski w odpowiedzi na interpelację poselską, dotychczasowy sposób finansowania wzrostów wynagrodzeń dla pielęgniarek ma zostać utrzymany do lipca 2021 roku. Ministerstwo Zdrowia ma podjąć inicjatywy legislacyjne, które pozwolą zabezpieczyć podwyżki pielęgniarskich wynagrodzeń.

Na początku października środowisko pielęgniarskie oburzyła informacja, że Ministerstwo Zdrowia planuje przetransferować dedykowane środki z OWU do ogólnej puli środków wypłacanych podmiotom medycznym. Jak zwróciła uwagę w rozmowie z Evereth News Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, decyzja ta wiąże się z wieloma zagrożeniami, ponieważ nie gwarantuje pielęgniarkom zabezpieczenia środków:

– Istnieje realna obawa, że jeżeli znaczone środki zostaną włączone do ogólnej puli środków na świadczenia medyczne, mogą posłużyć naprawie sytuacji finansowej szpitali, zamiast trafić do kieszeni pielęgniarek i położnych. To oburzająca sytuacja i rażące naruszenie porozumienia, które zawarliśmy z Ministrem Zdrowia w 2015 roku – podkreśliła Krystyna Ptok w rozmowie z Evereth News.

Interpelacja poselska

Na nieprawidłowości w zaproponowanym przez Ministerstwo Zdrowia rozwiązaniu zwrócili również uwagę posłowie. 19 października 2020 roku do ministra zdrowia skierowana została interpelacja w sprawie wypłacania tzw. dodatku zembalowego od 2021 roku.

Jak podkreślają autorzy interpelacji, wprowadzanie tego rodzaju zmian w finansowaniu podczas pandemii nie powinno mieć miejsca:

„Według rozwiązania proponowanego przez pana ministra nie ma żadnej pewności, że wywalczone 5 lat wcześniej dodatki do pensji będą dalej wypłacane pielęgniarkom i położnym. Szczególnie w dobie koronawirusa, patrząc na to, ilu rzeczy w szpitalach brakuje do relatywnie dobrego funkcjonowania placówek, pracownicy nie łudzą się, że po zmianach wypłacania dodatku pieniądze te będą trafiać na ich konta. I choć zdają sobie sprawę, że porozumienie Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych z MZ i NFZ kończy się w 2021 roku, nie było gorszej możliwej daty do wprowadzenia planowanych przez resort zmian” – napisano w interpelacji.

Posłowie zwrócili się do ministra zdrowia z pytaniami o to, czy Ministerstwo Zdrowia złoży projekt ustawy, w którym dodatek „zembalowy” zostanie włączony w poczet finansowania placówek szpitalnych, a jeżeli tak, to w jaki sposób zostanie zapewnione, że środki pieniężne z dodatku będą wypłacane pielęgniarkom i położnym. Posłowie zwrócili również uwagę na potrzebę stworzenia systemowych rozwiązań, które pozwolą wesprzeć finansowo pielęgniarki i położne jako grupę zawodową szczególnie narażoną na zakażenie COVID-19.

„Zembalowe” do lipca

10 listopada 2020 roku ukazała się odpowiedź wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego na wystosowaną przez posłów interpelację. Znalazła się w niej następująca informacja:

Ministerstwo Zdrowia podejmie inicjatywę legislacyjną przedłużającą dotychczasowy sposób finansowania wzrostów wynagrodzeń wynikających z porozumień zawieranych przez Ministra Zdrowia do lipca 2021 r. Dotyczy to między innymi wymienionych w interpelacji podwyżek dla grupy zawodowej pielęgniarek i położnych”.

Dodatkowe środki

Wiceminister zdrowia podkreślił również, że prowadzone są dyskusje na temat ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która ma gwarantować po 31 grudnia 2020 roku podwyżki wynagrodzeń dla osób wykonujących zawody medyczne, dla których wzrosty płac są w tej chwili finansowane z odrębnych środków.

W odpowiedzi pojawiła się również informacja, że minister zdrowia wystosował do prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia polecenie przekazania wskazanym podmiotom leczniczym środków finansowych, które mają zostać przeznaczone pracownikom medycznym zaangażowanym w walkę z epidemią jako dodatkowe świadczenie pieniężne. Jak napisano w odpowiedzi wiceministra,  ma to być „docenienie niezwykle trudnej pracy osób wykonujących zawód medyczny mających bezpośredni kontakt z pacjentami z podejrzeniem i z zakażeniem wirusem SARS-CoV-2”.

Źródło: sejm.gov.pl

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Ministerstwo Zdrowia odbierze pielęgniarkom „zembalowe”? OZZPiP oburzony nową propozycją resortu i NFZ

1 comment

    A kto nie walczy?Często na ,,zwykłych „oddziałach jest to walka z niewiadomym.Dopiero po jakimś czasie się okazuje że pacjent ,,dodatni”.Zdążył już zarazić innych pacjentów i cały personel.Ale to oddział niekovidowy i nic się nie należy.Jeszcze trzeba zabrać.A może by tak z MZ zabrać?

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy