Polski pielęgniarz laureatem międzynarodowej Nagrody Pielęgniarskiej Królowej Sylwii [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Radosław Romanek, pielęgniarz z Górnośląskiego Centrum Medycznego, został laureatem piątej edycji międzynarodowego konkursu o Nagrodę Pielęgniarską Królowej Sylwii (QSNA). W rozmowie z Evereth News opowiada o zwycięskim projekcie oraz o planach związanych z karierą.

Queen Silvia Nursing Award to prestiżowe wyróżnienie, o które mogą się ubiegać kandydaci ze Szwecji, Finlandii, Polski, Niemiec, Litwy oraz osoby studiujące na Uniwersytecie w Waszyngtonie. Nagroda obejmuje stypendium w wysokości 25 000 zł oraz staż w sektorze zdrowia i opieki u partnerów konkursu.

W 2020 r. odbyła się piąta edycja konkursu. Jej laureatem został Radosław Romanek, pielęgniarz pracujący w Górnośląskim Centrum Medycznym im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Do konkursu zgłosił następujący projekt: „Pielęgniarska opieka środowiskowa ozdrowieńców COVID-19”.

Marta Bogucka, EverethNews.pl: Co skłoniło Pana do udziału w konkursie?

Radosław Romanek: Nagroda Pielęgniarska Królowej Sylwii to prestiżowe wyróżnienie. Laureat otrzymuje wysokie stypendium, ma szansę wziąć udział w ciekawych, rozwijających programach stażowych. Samą nagrodę odbiera się z rąk królowej, podczas uroczystości w pałacu w Sztokholmie. To zdecydowanie coś, o co warto zawalczyć.

Trzy lata temu wziąłem udział w drugiej edycji konkursu. Udało mi się wtedy dostać do finału i jako finalista zostałem zaproszony na uroczystość do ambasady Szwecji w Warszawie. Kilka miesięcy później finaliści i laureaci z państw biorących udział w konkursie otrzymali zaproszenia do Sztokholmu na spotkanie i warsztaty. Mimo że wtedy nie udało mi się wygrać, przeżyłem dzięki konkursowi świetną przygodę. Dlatego po trzech latach, w 2020 roku, postanowiłem po raz drugi spróbować swoich sił i tym razem wygrałem.

Dlaczego zdecydował się Pan na taką tematykę projektu?

Wszyscy badacze zajmują się teraz tematyką COVID-19. Bada się, jak dochodzi do zakażenia, jak przebiega choroba, kto jest najbardziej narażony na ciężki przebieg i dlaczego. Ja natomiast zainteresowałem się tematyką powikłań. Skłoniła mnie do tego publikacja w czasopiśmie medycznym, w której zwrócono uwagę na zwiększoną korelację pomiędzy przebyciem choroby COVID-19 czy nawet bezobjawowym zakażeniem a występowaniem udarów mózgu. Uznałem, że warto przebadać ozdrowieńców pod kątem takich powikłań.

Czy mógłby Pan opisać, jak ma wyglądać przebieg projektu?

Na początek chciałbym przeprowadzić fazę pilotażową obejmującą badania wśród pracowników szpitala, w którym jestem zatrudniony. Udział w badaniu będzie oczywiście dobrowolny. Polegałoby ono na pomiarze parametrów krwi pod kątem krzepliwości. Chciałbym również przeprowadzić ankietę dotyczącą samopoczucia psychicznego, ponieważ istnieje wiele doniesień, że u ozdrowieńców występują powikłania w tym kierunku, np. problemy z pamięcią.

Po etapie pilotażu chciałbym przeprowadzić badania w szerszej , ogólnokrajowej skali. Jeżeli będzie taka możliwość, zaangażujemy do badania pielęgniarki z całej Polski. Duża część medyków przeszła już zakażenie koronawirusem i ma na ten temat większą wiedzę niż przeciętny obywatel. Dlatego sądzę, że to odpowiednia grupa do przeprowadzenia badań.

Jak długo ma potrwać cały projekt?

Wstępnie zakładam, że monitoring będzie trwał trzy miesiące.

Czy Pana zdaniem projekty takie jak ten, który planuje Pan przeprowadzić, przyczynią się do skuteczniejszej walki z epidemią?

Myślę, że zdecydowanie tak. Wciąż potrzebujemy wiedzy na temat powikłań. Pojawiają się informacje o powikłaniach kardiologicznych, neurologicznych, dotyczących różnych innych układów i narządów. To ważne, aby poznać ten problem jak najlepiej.

Poza tym sądzę, że promowanie takich projektów może też zachęcić ludzi do większej dbałości o ogólną profilaktykę zdrowotną, nie tylko pod kątem COVID-19. To też przecież jest ważne. W każdym przypadku lepiej zapobiegać niż leczyć.

Co to wyróżnienie oznacza dla Pana kariery?

Ta nagroda otworzyła mi bardzo ciekawe perspektywy rozwoju.Jestem obecnie w trakcie ustalania z organizatorami konkursu, w jakich instytucjach będę odbywać staż. Z powodu pandemii wiele możliwości będzie ograniczonych, ale liczę na to, że uda mi się dużo z tego wyciągnąć.

Nie da się też ukryć, że nagroda zapewniła mi pewną rozpoznawalność. W szpitalu, gdzie jestem względnie nowym pracownikiem, z osoby zupełnie anonimowej stałem się rozpoznawalny. Zdobyłem kontakt z wieloma autorytetami w dziedzinie polskiego pielęgniarstwa, z osobami, które mają w tej branży wysokie pozycje. Na pewno jest to duże ułatwienie, jeżeli chodzi o rozwój kariery.

Jakie ma Pan plany na staż konkursowy?

Chciałbym odbyć staż w Szwecji, u lokalnych partnerów organizatorów. Interesuje mnie, jak wygląda model pracy pielęgniarskiej w innych krajach. Co robi się inaczej, co można zaczerpnąć z innych systemów, jakie rozwiązania mogłyby zostać wprowadzone w Polsce i ułatwić pracę naszego personelu.

Interesuje mnie również kwestia pracy pielęgniarskiej od strony zarządzania personelem. Jestem na razie młodym, szeregowym pracownikiem, ale bardzo chciałbym poznać pielęgniarstwo z szerszego punktu widzenia. Widzę dla siebie mnóstwo ciekawych perspektyw.

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #ZAWÓDPIELĘGNIARKA:

Przeczytaj także: Te same kompetencje dla położnych i pielęgniarek? Wchodzi w życie nowa ustawa

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy