Rośnie liczba wykrywanych przypadków raka prostaty

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Rak prostaty jest najczęstszym nowotworem dotykającym mężczyzn. Co roku wykrywanych jest u około 15 tys. przypadków. Schorzenie można jednak diagnozować wcześnie i skutecznie je leczyć – alarmują eksperci z okazji Ogólnopolskiego Dnia Świadomości Raka Prostaty, który przypada 23 czerwca.

Dr n. med. Artur Gibas, koordynator Oddziału Urologii Szpitala „Zdrowie” w Kwidzynie, podkreśla, że w ostatnich latach doszło do ogromnego postępu w urologii, a raka prostaty wykrywa się coraz częściej i można go leczyć skuteczniej. Zaznacza, że choć liczba wykrywanych przypadków raka prostaty w Polsce rośnie, to umieralność stanęła w miejscu.

Nowoczesne technologie w wykrywaniu i leczeniu raka prostaty

Placówki medyczne w Polsce coraz częściej dysponują nowoczesnymi technologiami w diagnostyce i leczeniu raka prostaty. Kwidzyński Szpital „Zdrowie” od 2019 r. korzysta z tzw. biopsji fuzyjnej, która polega na połączeniu obrazu rezonansu magnetycznego i ultrasonografii. Takie rozwiązanie umożliwia wyższą precyzję i dokładność diagnostyczną, co z kolei przekłada się na wczesne wykrycie nawet małych guzów nowotworowych, które nie są widoczne w klasycznym badaniu USG. Wynalazek pozwala również na precyzyjne pobranie wycinków w mniejszej ilości niż podczas tradycyjnej biopsji.

– Nowotwór gruczołu krokowego często przybiera formę wieloogniskową, przez co może zostać pominięty w standardowym badaniu USG. Dzięki biopsji fuzyjnej urolog może dostrzec więcej szczegółów niewidocznych w klasycznym badaniu, dokładniej oceniając poszczególne struktury oraz architektonikę tkanki gruczołu krokowego – mówi dr n. med. Artur Gibas w rozmowie z PAP.

Z kolei Szpital w Gliwicach korzysta z laparoskopu 3D, który wart jest blisko pół miliona złotych. Dr n. med. Andrzej Kupilas, ordynator oddziału urologii i urologii onkologicznej Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach, wyjaśnia, że rozwiązanie znacznie poprawia jakość obrazu, co pozwala lepiej ocenić sytuację konkretnego pacjenta.

– To sprawia, że efekt mamy podwójny: chory szybciej dochodzi do siebie po zabiegu, proces gojenia jest krótszy, a dla nas to większy komfort pracy i większa precyzja – dodaje urolog.

Wpływ pandemii na wzrost wykrywanych przypadków raka prostaty

Eksperci alarmują, że obecnie coraz więcej pacjentów zgłasza się do urologów z podejrzeniem raka prostaty.

– Czas pandemii sprawił, że wielu chorych, u których pojawiły się niepokojące objawy, nie trafiało od razu do gabinetów urologicznych. Od dwóch miesięcy liczba takich pacjentów rośnie w niespotykanym tempie, nawet o 100%. Zobaczymy, jak ta sytuacja będzie wyglądała w kolejnym miesiącach, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to tendencja wzrostowa – mówi dr n. med. Kupilas.

Obecnie raka prostaty wykrywa się co roku u 15 tys. mężczyzn. Według prognoz, liczba ta może wzrosnąć do około 20 tys. przypadków. Natomiast rocznie na schorzenie umiera około 5 tys. pacjentów.

„Stawiajmy na profilaktykę”

Z okazji Ogólnopolskiego Dnia Świadomości Raka Prostaty eksperci apelują, by mężczyźni zgłaszali się na badania do urologów. W 90 proc. wczesne wykrycie raka prostaty pozwala na jego całkowite wyleczenie. W początkowej fazie choroby, schorzenie nie daje jednak objawów, a mężczyźni dowiadują się o nim dopiero, gdy dochodzi do przerzutów.

– Stawiajmy na profilaktykę – wcześnie wykryty rak prostaty jest wyleczalny. Symptomami, które powinny skłonić każdego mężczyznę do konsultacji urologicznej, są problemy z oddawaniem moczu oraz częstomocz czy krwiomocz. Wstyd, strach, skrępowanie zostawmy za drzwiami gabinetu, tylko otwarta, szczera rozmowa z lekarzem oraz szybka reakcja mogą skutecznie pomóc – podkreśla dr n. med. Andrzej Kupilas.

– Urolog to specjalista, który prawidłowo pokieruje diagnostyką i ewentualnym leczeniem raka stercza. Ale nie tylko – jest także przygotowany do diagnostyki i leczenia rozmaitych innych problemów układu moczowo-płciowego u mężczyzny, a podjęte działania zwykle przyczyniają się do utrzymania mężczyzny w dobrej formie – można powiedzieć, że urolog może opóźnić objawy starzenia się organizmu. Naprawdę warto odwiedzić urologa, jeśli występują jakieś objawy lub zdecydować się na sprawdzenie stanu zdrowia układu moczowo-płciowego. Można w ten sposób poprawić swoją jakość życia, a czasem uniknąć najgorszego – dodaje prof. dr hab. n. med. Paweł Wiechno z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego.

Źródła: PAP, planujedlugiezycie.pl, szpital4.gliwice.pl

Przeczytaj także: „Nikodem ma problemy z połykaniem, dlatego zwykłe przełykanie śliny może być dla niego niebezpieczne”

 

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy