Telemonitoring – dlaczego powinien być refundowany?

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Zdaniem ekspertów pandemia pokazała wyraźnie, że telemonitoring powinien być refundowany. Lepszy stan zdrowia i większe bezpieczeństwo pacjentów, mniej planowych wizyt specjalistycznych, oszczędność na procedurach i dodatkowe środki w budżecie – to zalety telemonitoringu urządzeń wszczepialnych wymieniane przez kardiologów i pacjentów.

Co to jest telemonitoring?

Telemonitoring urządzeń wszczepialnych to forma opieki nad pacjentami z wszczepionymi układami, które wspomagają pracę serca. Dzięki temu rodzajowi opieki telemedycznej można zdalnie monitorować urządzenia takie jak: kardiowertery-defibrylatory (ICD), układy do stymulacji resynchronizującej (CRT), a nawet stymulatory (IPG).

Jak mówi Agnieszka Wołczenko, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pacjentów ze Schorzeniami Serca i Naczyń „EcoSerce”:

– Aktualna sytuacja epidemiczna dobitnie pokazała, że możliwość zdalnej kontroli telemedycznej to bezwzględnie priorytetowa potrzeba zdrowotna. W ostatnich miesiącach pacjenci często zgłaszają nam, że nie są w stanie dostać się do ośrodka prowadzącego konsultacje. Wielu chorych żyje w strachu z powodu braku możliwości kontaktu z lekarzem, również w sytuacji, kiedy z wszczepionym urządzeniem dzieje się coś złego. Silny stres spowodowany obawą o brak dostępu do opieki medycznej zdecydowanie pogarsza stan pacjentów – dodaje prezes Stowarzyszenia „EcoSerce”.

Jakie informacje zapewnia telemonitoring?

Raport z telemonitoringu może być źródłem pierwszej informacji o dysfunkcjach wszczepionego układu, ale także o wystąpieniu u pacjenta różnego rodzaju arytmii, na przykład migotania przedsionków. Zdaniem kardiologów wczesna informacja o groźnej arytmii pozwala na włączenie leczenia farmakologicznego albo wykonanie zabiegu ablacji. Pozwala to na minimalizację ryzyka wystąpienia poważnych następstw zaburzeń rytmu serca. Wczesne rozpoznanie i odpowiednie leczenie migotania przedsionków może uchronić od udaru mózgu – jednego z najpoważniejszych i najbardziej kosztownych z punktu widzenia systemu ochrony zdrowia powikłań tej arytmii.

Jak wyjaśnia dr hab. n. med. Oskar Kowalski, prof. SUM, kierownik Pracowni Elektrofizjologii i Symulacji Serca Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu:

– Dzięki tej formie opieki możemy poprawić jakość i długość życia chorych. Przykładowo, nowoczesne algorytmy są dziś w stanie z miesięcznym wyprzedzeniem możliwość wystąpienia zaostrzenia niewydolności serca, które z reguły wiąże się z koniecznością hospitalizacji. Z punktu widzenia terapii to mnóstwo czasu, żeby w ramach poradni podjąć konieczne działania medyczne.

Kto płaci za telemonitoring?

Dziś koszt opieki telemedycznej nad pacjentami z urządzeniami wszczepialnymi ponoszą ośrodki. To w zależności od modelu koszt na poziomie 2-4 tysięcy złotych dla jednego pacjenta. Do tego dochodzi konieczność organizacji jednostki koordynującej opiekę telemonitoringową; przeszkolenie i wynagrodzenie personelu pielęgniarskiego, który przeprowadza pierwszą weryfikację napływających raportów oraz personelu lekarskiego, który podejmuje decyzję w najtrudniejszych przypadkach.

Jak podkreślają eksperci, refundacja opieki telemonitoringowej dla najbardziej potrzebującej jej grupy pacjentów to koszt, który można precyzyjnie oszacować. Podstawą są dane Narodowego Funduszu Zdrowia o liczbie procedur implantacji i wymiany układów z funkcją kardiowersji-defibrylacji.

Dlaczego telemonitoring powinien być refundowany?

Prof. Jarosław Kaźmierczak, konsultant krajowy w dziedzinie kardiologii, wskazuje, że telemonitoring urządzeń wszczepialnych jest formą opieki znaną i powszechnie stosowaną w wielu krajach na świecie.

– W krajach europejskich, takich jak między innymi: Czechy, Słowacja, Hiszpania czy Portugalia, telemonitoring urządzeń wszczepialnych funkcjonuje na zasadzie świadczeń gwarantowanych rozliczanych w formie ryczałtów rocznych. Dane pokazują, że opłacalność telemonitoringu zaczyna się już od pułapu 200-300 pacjentów objętych tą formą opieki – mówi ekspert. – Istotne, aby było to świadczenie realizowane w ramach kompleksowej struktury ośrodka i powiązane z niezwłoczną reakcją zespołów koordynujących na alerty związane z zaostrzeniami niewydolności serca czy powikłaniami. Wtedy telemonitoring generuje wymierne oszczędności. Właściwe działanie tej formy opieki to lepszy stan zdrowia pacjentów, a więc mniej hospitalizacji i mniej specjalistycznych (czyli często także kosztowniejszych) procedur medycznych oraz mniejsza śmiertelność chorych – podsumowuje prof. Jarosław Kaźmierczak.

Źródło: Materiały prasowe

Przeczytaj także: Główny Inspektor Farmaceutyczny odwołany ze stanowiska

 

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy