Historyczny strajk pielęgniarek w Wielkiej Brytanii

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Nawet 100 tys. pielęgniarek i pielęgniarzy wyszło w ubiegły czwartek na ulice Wielkiej Brytanii, by wziąć udział w największym od ponad 100 lat strajku w tym kraju. Ta grupa zawodowa domaga się podwyżek płac o 19 proc. Na 20 grudnia zaplanowano kolejną akcję protestacyjną.

W pierwszej części strajku, w czwartek 15 grudnia, udział wzięły pielęgniarki i pielęgniarze z Anglii, Walii i Irlandii Północnej, członkowie brytyjskiej organizacji związkowejRoyal College of Nursing (RCN). Manifestacje zorganizowane zostały po tym, jak negocjacje pomiędzy RCN a ministerstwem zdrowia skończyły się fiaskiem. Drugi dzień strajku zaplanowano na wtorek, 20 grudnia.

Wiceminister zdrowia: podwyżka płac o 19 proc. jest nierealistycznym żądaniem

W ciągu strajku pielęgniarki przerwały pracę – tam, gdzie ich obecność nie zagrażała życiu pacjentów – na 12 godzin. Pielęgniarki pracowały na oddziałach chemioterapii, wykonujących dializy, w jednostkach opieki krytycznej, na oddziałach intensywnej opieki neonatalnej i pediatrycznej. Z udziału w manifestacjach zwolnione zostały również niektóre jednostki zajmujące się zdrowiem psychicznym, niepełnosprawnościami i autyzmem. Na oddziałach ratunkowych pielęgniarki pełniły dyżury rotacyjne w obsadzie takiej, jak w dni świąteczne czy w nocy. Z powodu strajku odwołano kilkanaście tysięcy planowanych oraz rutynowych zabiegów i wizyt lekarskich.

Pat Cullen, szefowa RCN, podkreśliła, że strajk jest „tragicznym dniem dla pielęgniarstwa”.

– Musimy stanąć w obronie naszej służby zdrowia, musimy znaleźć sposób na zajęcie się tymi ponad siedmioma milionami ludzi, którzy są na listach oczekujących [na zabiegi i wizyty lekarskie – red.], a jak zamierzamy to zrobić? Zapewniając, że mamy pielęgniarki, które zajmą się naszymi pacjentami, a nie jak to jest teraz, gdzie jest 50 tysięcy nieobsadzonych stanowisk, a ich liczba rośnie z dnia na dzień – dodała.

Wiceminister zdrowia Maria Caulfield, która sama w przeszłości była pielęgniarką, wyjaśniła, że trudno jest żyć za pensje pielęgniarek, ale podwyżka płac w wysokości 19 proc. jest nierealistycznym żądaniem. Wskazała, że taka podwyżka to 5 punktów procentowych powyżej inflacji mierzonej jako wzrost cen koszyka dóbr i usług, która w październiku br. wyniosła 14 proc.

Średnia pensja pielęgniarek spadła w ostatnich latach

W rozmowie a portalem CNN pielęgniarki wskazują na niedobory personelu w brytyjskiej ochronie zdrowia, a także niebezpieczne warunki pracy, przez co nie mogą zapewnić pacjentom odpowiedniej opieki. RCN oprócz podwyżek, wzywa rząd do zapełnienia wakatów, co jak wskazuje, obecnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów, których liczba wciąż rośnie.

RCN podaje, że średnia realna pensja pielęgniarek, czyli uwzględniająca inflację, spadła w latach 2011-2021 o 6 proc., podczas gdy w całej gospodarce o 4,6 proc. Wynagrodzenie początkowe pielęgniarek w Anglii obecnie wynosi nieco ponad 27 tys. funtów rocznie, wzrastając do prawie 55 tys. funtów dla pielęgniarek z najdłuższym stażem. RCN podaje, że średnia płaca dla pełnoetatowej pielęgniarki wyniosła w zeszłym roku nieco powyżej 32 tys. funtów, co jest zbliżone do średniej płacy w całej gospodarce.

Walka o godziwą płacę i bezpieczeństwo pacjentów

– Odkąd w zeszłym miesiącu ogłoszono akcję strajkową, wielokrotnie prosiliśmy sekretarza zdrowia, Steve’a Barclaya, o rozpoczęcie formalnych negocjacji płacowych. Ministrowie odrzucili jednak każdą ofertę i zamiast tego wybrali akcję strajkową – czytamy na stronie RCN.

– Próbowałam negocjować i skłonić rząd do działania. Mieli wiele szans, jednak postanowili odwrócić się od nas. Choć to bardzo trudne, my nie odwrócimy się od naszych pacjentów – dodała Pat Cullen, która zadeklarowała swój udział w strajku.

RCN zapowiada, że strajki 15 i 20 grudnia mogą być początkiem kolejnych działań. Jeżeli rząd będzie odmawiał negocjacji lub jeśli rozmowy nie przyniosą zadowalającego efektu, kolejne akcje manifestacyjne będą miały miejsce w 2023 r.

– Walczymy o sprawiedliwość. Strajkujemy o przyszłość National Health Service. Uderzamy, ponieważ mamy do tego prawo i obowiązek – walczyć o godziwą płacę i bezpieczeństwo pacjentów – podkreśliła szefowa RCN.

Źródła: PAP, rcn.org.uk, CNN

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy