Krystyna Ptok: zmiany w płacach od 1 lipca. Na co uważać?

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

„Nie podpisujcie porozumień gwarantujących wam tylko minimalne poziomy wynagrodzeń” – alarmuje do związków zawodowych OZZPiP na swoim Facebooku. Pracodawcy mają obowiązek zawarcia ze związkami zawodowymi do 5 lipca porozumienia dotyczącego wzrostu płac. W przypadku braku takiego porozumienia pracodawca musi do 12 lipca br. wydać zarządzenie.

„Uwaga! Podpisanie porozumienia z pracodawcą przez organizację związkową będącą w sporze zbiorowym spowoduje domniemanie spełnienia postulatów OZZPiP i doprowadzi, przynajmniej w tej części, do wygaszenia sporu. Gdy OZZPiP nie podpisze porozumienia, to będzie można nadal kontynuować spór zbiorowy, a pracodawca jednocześnie i tak będzie musiał wydać zarządzenie i podnieść wynagrodzenia zasadnicze do poziomu gwarantowanego przez znowelizowaną ustawę” – podkreśla Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych.

„Ustawodawca wydał ułomną ustawę”

21 czerwca w Dzienniku Ustaw ogłoszona została ustawa z dnia 28 maja, która wprowadza zmiany w sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia niektórych pracowników podmiotów leczniczych. Wzrosty płac minimalnych następują od 1 lipca 2021 r.

– Ustawa ta wprowadziła nowy załącznik zawierający wyższe współczynniki pracy dla 11 grup zawodowych pracowników medycznych. Oprotestowaliśmy poziomy wynagrodzeń, które prezentuje ten załącznik. Zostały one jednak wprowadzone, mimo tego, iż podkreślaliśmy, że są krzywdzące dla zawodów medycznych. Poza wykształceniem, nie uwzględniono innych czynników, które wpływają na pracę pielęgniarki, takich jak odpowiedzialność, wiedza, doświadczenie zawodowe, wymagania fizyczne i umysłowe, a także środowisko pracy. Niestety, w mojej ocenie, ustawodawca wydał ułomną ustawę, która ma wiele mankamentów i jest niezrozumiała dla środowiska – podkreśla Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP.

Dodaje, że ustawa nie przeszła w Sejmie, mimo tego, że sejmowa Komisja Zdrowia przyjęła poprawki Senatu.

Źródło: Facebook/OZZPiP

„Jeżeli nie podpiszecie porozumień, nic takiego się nie stanie”

W terminie 14 dni od wejścia ustawy w życie (22 czerwca), czyli do 5 lipca pracodawcy zobowiązani są zawrzeć porozumienia ze związkami zawodowymi.

– Apeluję do organizacji Ogólnopolskiego Związku Zawodowego, jeżeli nie podpiszecie tych porozumień, nic takiego się nie stanie. Pracodawca jest zobowiązany wprowadzić poziomy wynagrodzeń, które opisane są w ustawie – wyjaśnia przewodnicząca OZZPiP.

Wskazuje, że OZZPiP podczas organizowanych strajków, domagało się o wiele wyższych współczynników pracy dla pielęgniarek i położnych, a także innego podziału grup zawodowych. Dlatego zachęca, by nie podpisywać porozumień na poziomie zakładów pracy.

– Porozumienia powinny być podpisane do 5 lipca, ale jeżeli nie będzie woli ze strony organizacji związków do ich podpisania, to pracodawca jest zobowiązany do jednostronnego wydania zarządzenia. Zachęcam również pracowników, by nie podpisywali żadnych aneksów czy porozumień stron. W takiej sytuacji uznane będzie, że porozumieliśmy się z pracodawcą co do warunków zatrudniania i wynagrodzenia – dodaje Krystyna Ptok.

„Niepodpisanie porozumienia oznacza kontynuację sporu zbiorowego”

Pracodawcy w terminie kolejnych 7 dni, do 12 lipca powinni wydać zarządzenia. Krystyna Ptok wyjaśnia, że podpisanie porozumień przez organizacje związkowe, które aktualnie są w sporze zbiorowym, może doprowadzić do wnioskowania przez pracodawcę, że porozumienie podpisywane jest w ramach sporu zbiorowego.

Bardzo proszę o odpowiedzialne rozważanie czy akceptować te porozumienia. Jeśli nie podpiszecie porozumień, to kontynuujecie spór zbiorowy obligatoryjne, a wzrosty wynagrodzeń, które wynikają z ustawy, pracodawca i tak ma obowiązek zabezpieczyć – dodaje przewodnicząca OZZPiP.

Źródło: Facebook/OZZPiP

Przeczytaj także: Naukowcy pracują nad nadmuchiwanym implantem do łagodzenia bólu w kręgosłupie

 

https://www.facebook.com/everethnews

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy