Kto straci na podwyżce marż na leki refundowane?

Ten tekst przeczytasz w 2 min.

Wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski, poinformował w ostatnich dniach o wzroście marż na leki refundowane oraz o tym, kto poniesie ich koszt. Sytuacja ma związek ze wzrostem cen, który dotknął również apteki. Co jeszcze planuje resort zdrowia?

Kto straci na podwyżce marż na leki refundowane?

Miłkowski zadeklarował, iż resort chciałby, aby to Narodowy Fundusz Zdrowia „wziął na siebie” tę podwyżkę. Wiceminister dodał, iż na podwyżkach marż nie ucierpią pacjenci: „Mamy kilka rozwiązań, część z nich faktycznie może powodować przejście całego wzrostu marży na pacjenta. Ale nie planujemy tego rozwiązania. Chcemy, żeby pacjent jak najmniej to odczuł”.

Zgodnie z planami dotyczącymi finansowania z NFZ nocnych i świątecznych dyżurów aptek, nastąpią zmiany dotyczące „całej dystrybucji, hurtu czy marż hurtowych”.

– Myślimy o całej dystrybucji, również o hurcie i mamy przygotowane przepisy również dla marż hurtowych, żeby rynek się dalej dobrze rozwijał, żebyśmy nie mieli problemu z dostępnością do leków – rozwinął.

O tym, że sytuacja ekonomiczna rynku aptecznego oraz rynku hurtowni jest trudna wspomniała Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej, Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, i jak dodała: „To bardzo dobra informacja ze strony ministerstwa, że w najbliższym czasie będą jednak dokonywane zmiany w tym obszarze”.

Czy zmiana marży aptecznej prowadzi do podwyżek dla pacjentów?

Jak podkreślił w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr Jarosław Frąckowiak, prezes PEX PharmaSequence, zmiana marży hurtowej czy aptecznej nie musi prowadzić do wzrostu odpłatności pacjenta.

– Ministerstwo Zdrowia może zaprojektować ustawową zmianę zasad refundacji w różnoraki sposób. Na przykład zmieniając algorytm. Ceny dla hurtowni leków refundowanych są ustalane na etapie negocjacji z Ministerstwem Zdrowia, hurtownie narzucają na te ceny 5 procent, a apteka swoją sztywną marżę według tabeli marż degresywnych. Pacjent dopłaca tyle, ile wychodzi z algorytmu, który opiera się na limicie, do którego w danej grupie leków (grupie limitowej) gwarantowana jest dopłata regulatora – wyjaśnił dr Frąckowiak.

Natomiast algorytm obliczany jest zgodnie z udziałami rynkowymi, których limit określany jest „przez cenę DDD produktu, który dopełnia 15 procent kumulowanej sprzedaży DDD w okresie 3 miesięcy przed publikacją obwieszczenia refundacyjnego. Limit finansowania przez NFZ jest z dopełnienia 15 procent. Gdyby to było np. 30 procent, to odpłatność pacjenta spadnie. A jeżeli w tym samym czasie wzrosłyby marże hurtowe i apteczne, to odpłatność mogłaby się nie zmienić” – czytamy na portalu rynekzdrowia.pl.

Źródło: PAP, Rynek Zdrowia

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy