Protestujący medycy po spotkaniu z MZ: „Do przełomu wciąż jest bardzo daleko”

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

30 września odbyło się czwarte już spotkanie protestujących medyków z przedstawicielami Ministerstwa Zdrowia. Komitet podkreśla, że po raz kolejny nie udało się osiągnąć porozumienia. W związku z tym w najbliższych tygodniach będzie wprowadzany plan zaostrzenia protestu, którego celem jest zachęcenie medyków, by zadbali o siebie.

„Pan Piotr Bromber, wiceminister zdrowia, kończąc spotkanie w gwałtowny sposób, pozostawił bez odpowiedzi wiele kluczowych pytań. Do przełomu wciąż jest bardzo daleko, a polski pacjent nie może czekać!” – czytamy w komunikacie Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia. Tymczasem wiceminister Bromber podkreślił, że „zakończyło się kolejne merytoryczne spotkanie (…). Uszczegóławiamy nasze propozycje. Cały czas pracujemy nad kwestiami związanymi z minimalnym wynagrodzeniem i chcemy wyjść naprzeciw stronie protestującej”.

Kolejne spotkanie Komitetu z MZ zaplanowane jest na wtorek, 5 października na godzinę 11:00.

Rozmowy z MZ nie przybliżają do osiągnięcia porozumienia

Protestujący medycy liczyli, że na wczorajszym spotkaniu będą mogli wreszcie rozpocząć rozmowy o realizacji najważniejszych postulatów, a w szczególności tych dotyczących wzrostów nakładów na ochronę zdrowia. Tymczasem rozmowy ponownie dotyczyły kwestii czysto technicznych, które nie przybliżają stron do osiągnięcia porozumienia. Jak wskazano w komunikacie Komitetu – nieustannie otwierane są nowe, szczegółowe i poboczne wątki, a brakuje wniosków dotyczących jakichkolwiek końcowych ustaleń.

Przedstawiciele Ministra Zdrowia w dalszym ciągu zawyżają koszty realizacji naszych postulatów. Niestety nadal nie znamy szczegółów tych wyliczeń, a przekazane nam informacje są niepełne. Jednak nawet z tych częściowych danych widać, że wyliczenia są oparte na błędnych założeniach. Uwzględniono w nich np. wszystkich lekarzy, a nie tylko tych, którzy pracują w publicznej ochronie zdrowia” – czytamy w stanowisku protestujących.

Mimo tego, że porozumienia nadal nie udało się osiągnąć, Komitet liczy na to, że w końcu uda się dojść do konsensusu w imię naprawy polskiej ochrony zdrowia i że padną wreszcie konkretne propozycje. „Chcemy negocjować w sposób, który pozwoli na jak najszybsze osiągnięcie porozumienia” – podkreślają medycy.

Zaostrzenie protestu – w celu naprawy systemu ochrony zdrowia

Jak zaznaczyła podczas konferencji prasowej Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych, rozmowy z Ministerstwem Zdrowia doprowadziły do zaostrzenia protestu. „Te rozmowy są nieefektywne, mamy wrażenie rozmywania tematów” – dodała. W celu eskalacji protestu, Komitet zachęca medyków do przestrzegania poniższych punktów:

Źródło: Facebook/ Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia

– Protest zaostrzamy w ten sposób, że zachęcamy pracowników ochrony zdrowia do zadbania o swoje zdrowie. Pracujemy po 300 godzin w miesiącu. Skoro Państwo i minister zdrowia nie chcą o was zadbać, to zachęcamy was, żeby pracować 160 godzin w miesiącu, tyle, co przeciętny obywatel Polski (…). Nasze koleżanki i nasi koledzy mają średnio po 53 lata. W tym czasie należy leczyć choroby, żeby nie umierać w wieku 62, co niestety w przypadku mojej grupy zawodowej, już się dzieje. Przeciętna pielęgniarka, która ciężko pracuje, niestety korzysta z systemu emerytalnego dwa lata – wskazała przewodnicząca OZZPiP.

Jednocześnie w ramach zaostrzenia protestu do pierwotnej działalności wraca również Białe Miasteczko 2.0. Wraz z dniem dzisiejszym rozpoczną się wykłady, warsztaty i bezpłatne badania dla pacjentów.

Źródło: Facebook/ Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia

Powstało biało czerwone miasteczko

Medycy, jak poinformowała wczoraj Krystyna Ptok, będą wspierali protestujących pracowników sądownictwa, którzy przy Alejach Ujazdowskich utworzyli czerwone miasteczko. „To są nasi przyjaciele i zaprzyjaźniony związek zawodowy, zrzeszony z nami w Forum Związków Zawodowych. Będziemy wspierać pracowników cywilnych sądów” – podkreślała Ptok. Przewodnicząca OZZPiP wskazała również, że pracownicy sądownictwa i ochrony zdrowia mają wspólne problemy, m.in. dotyczące bezpieczeństwa pracy, mobbingu czy wynagrodzeń.

– Obywatele Polski są niezadowoleni z pracy sądów, prokuratur. Ciągle słyszymy narzekania. Obywatele tego kraju nie są zadowoleni z publicznej ochrony zdrowia, dokładając coraz więcej pieniędzy z prywatnej kieszeni (…). My mówimy, że publiczna ochrona zdrowia kona. Jeżeli w tej chwili nie dojdziemy do radykalnych zmian w ochronie zdrowia, nie wycenimy ponownie świadczeń, nie zrobimy wzrostu nakładów na ochronę zdrowia, (…) to w roku 2027 większości tych ludzi, którzy jeszcze w ochronie zdrowia pracują i naprawdę czują potrzebę pracować na rzecz obywateli swojego kraju, to ich już nie będzie, bo przejdą na emeryturę – wskazywała Ptok.

Przewodnicząca OZZPiP poinformowała również, że powstanie tzw. biało czerwonego miasteczka jest kolejnym krokiem do tego, żeby powstał Ogólnopolski Komitet Protestacyjni-Strajkowy, który będzie zrzeszał nie tylko pracowników ochrony zdrowia.

Źrodło: Facebook/ Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia, PAP

Przeczytaj także: Trudne doświadczenia z dzieciństwa mają związek z wystąpieniem chorób neurologicznych

https://www.facebook.com/everethnews

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy