WUM: pierwsze w historii placówki przeszczepy serca u nastoletnich pacjentów

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

W ramach rozszerzania programu przeszczepów na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, kardiochirurdzy przeprowadzili dwa pierwsze w tym ośrodku przeszczepy serca, obydwa u nastoletnich pacjentów. Były to pile operacje ratujące życie. Na przeszczep serca w WUM oczekuje już kolejny nastoletni pacjent.

Do tej pory na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym wykonywano głównie przeszczepy nerek, wątroby, trzustki, a także szpiku kostnego. W ostatnich kilku tygodniach w ośrodku przeprowadzono przeszczepy serca u nastoletnich pacjentów z wrodzonymi wadami serca. Na kolejną operację czeka już kolejny nastoletni pacjent z zespołem Epsteina, wadą wrodzoną powodującą nieprawidłową budowę zastawki trójdzielnej.

Pierwszy pacjent trafił do WUM w ciężkim stanie

Kierownik Kliniki Kardiochirurgii WUM, prof. Mariusz Kuśmierczyk, w informacji przekazanej PAP, podkreśla, że pierwszy przeszczep przed kilkoma tygodniami przeprowadzono na WUM u 16-letniego chłopca z kardiomiopatią rozstrzeniową, wadą wrodzoną serca, która powoduje poszerzenie jamy serca na skutek rozciągnięcia włókien mięśnia sercowego, co prowadzi do niewydolności mięśnia sercowego.

– Zanim chłopiec został do nas przywieziony, nikt wcześniej nie wiedział w rodzinie, że chłopiec ma niewydolność serca, nawet on sam nie zdawał sobie z tego sprawy. Jego stan gwałtownie się pogorszył, gdy zachorował z powodu infekcji układu oddechowego. Do nas, do WUM, trafił już w ciężkim stanie – podkreślił prof. Mariusz Kuśmierczyk.

Jak dodał ekspert, chłopiec był początkowo leczony lekami, m.in. katecholaminami, a jego stan zaczął się poprawiać. Celem było, by pacjent dotrwał do przeszczepu serca. Na szczęście dawca znalazł się po kilku dniach i kardiochirurdzy wykonali transplantację. Prof. Kuśmierczyk zaznaczył, że nastolatkowi można wszczepić serce dorosłego człowieka, tym bardziej u pacjenta z kardiomiopatią rozsrzeniową, gdy serce jest mocno poszerzone i jest większa jama serca. Z kolei w przypadku kardiomiopatii restrykcyjnej czy przerostowej mięsień serca jest zbyt mały i mało jest miejsca na wszczepienie nowego, zdrowego serca od dorosłego dawcy. Specjalista zaznaczył, że rozbieżność masy ciała dawcy i biorcy może sięgać 30 proc., czyli biorca może ważyć np. 50 kg, a dawca 70 kg.

Drugi przeszczep serca był obarczony wysokim ryzykiem

Drugi przeszczep specjaliści WUM przeprowadzili również u 16-letniego pacjenta z wrodzoną wadą serca, do której doprowadziła atrezja (zarośnięcie) zastawki trójdzielnej. Skutkiem tej wady jest tzw. serce jednokomorowe – jedna komora serca jest szczątkowa lub w znacznym stopniu niedorozwinięta i nie można jej skorygować, tak żeby serce było funkcjonalne dwukomorowo. Zaburzenie to spowodowane jest m.in. niedorozwojem lewej komory serca, zarośnięciem zastawki trójdzielnej lub zarośnięciem zastawki tętnicy płucnej. Konieczne jest wykonanie operacji metodą Fontana, a w przypadku niedorozwoju lewego serca – metodą Norwooda. W ostatnim przypadku zabieg przeprowadza się w trzech etapach, którego ostatecznym efektem jest jednokomorowe serce funkcjonalne zastępujące prawidłowe serce dwukomorowe.

Prof. Kuśmierczyk wyjaśnia, że po takim zabiegu u pacjenta po jakimś czasie dochodzi do zastoju krwi, szczególnie w jamie brzusznej. Na skutek przekrwienia biernego może z kolei rozwinąć się marskość wątroby i pierwotny rak wątroby. U chłopca, który był leczony w WUM doszło do niedomykalności zastawki aortalnej.

– Gdy wypływa krew z lewej komory serca do całego ciała, to powinna się ona zamykać, wtedy komora serca znowu się napełnia i cykl ten się powtarza. Niedomykalność tej zastawki u tego pacjenta uszkodziła jego komorę serca i spowodowała, że się ona rozciągnęła – wyjaśnił specjalista i dodał, że trzeba było wymienić tę zastawkę na sztuczną i przy okazji usunąć tętniaka aorty (o średnicy
ponad 5 cm), jaki powstał nad tą zastawką.

– Chcieliśmy w ten sposób odroczyć konieczność wykonania transplantacji serca. Niestety komora serca pacjenta nie wytrzymała. Konieczne było natychmiastowe podłączenie go do ECMO. W trybie pilnym trzeba było szukać dawcy, bo przeszczep serca u tego chorego był już niezbędny – wskazał.

ECMO w oczekiwaniu na dawcę okazało się jednak niewystarczające z powodu powikłań naczyniowych. Specjaliści WUM sprowadzili jednak z Berlina sztuczne komory serca. W międzyczasie znalazł się dawca serca, ale następnie pojawiły się kolejne kłopoty. Okazało się, że serce potencjalnego dawcy nie nadawało się do przeszczepu. Pacjentowi wszczepiono więc komory Berlin Heart, a stan chłopca zaczął się poprawiać. Znaleziono nowego dawcę, więc kardiochirurdzy przeprowadzili transplantację serca. Prof. Kuśmierczyk zaznaczył, że był to przeszczep ogromnego ryzyka.

Źródło: PAP

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy