Ekspert: „Czeka nas śmiercionośny grudzień” (Prognozy IHME)

Ten tekst przeczytasz w 3 min.

Według ekspertów z Instytutu Ewaluacji i Metryki Zdrowia Szkoły Medycznej przy Uniwersytecie Waszyngtońskim stosowanie sprawdzonych środków ochrony, takich jak noszenie masek i zachowywanie dystansu społecznego, od dziś do 1 stycznia pozwoli ocalić blisko 770 000 istnień ludzkich.

Najbardziej zagrożone pandemią będą Europa, Azja Centralna i USA

– Pierwsze ogólnoświatowe przewidywania, w podziale na poszczególne państwa, przynoszą zatrważające prognozy, ale także plan działania, z którego przywódcy rządów i obywatele mogą skorzystać, aby wyeliminować COVID-19 – powiedział dyrektor IHME, dr Christopher Murray.

Jak dodał, „czeka nas śmiercionośny grudzień, zwłaszcza w Europie, Azji Centralnej i Stanach Zjednoczonych. Dowody naukowe są niepodważalne i jasne: noszenie masek, zachowywanie dystansu społecznego i ograniczenie liczebności zgromadzeń mają kluczowe znaczenie dla zapobieżenia rozprzestrzeniania się wirusa.”

Prognozy Instytutu przewidują modele trzech scenariuszy

„Najgorszy scenariusz” według Instytutu zakłada utrzymanie wskaźnika noszenia masek na obecnym poziomie oraz dalsze luzowanie obostrzeń związanych z zachowywaniem dystansu społecznego, co w konsekwencji doprowadzi do 4 milionów łącznie zgonów do końca roku.

Instytut prognozuje również „najlepszy scenariusz”, w którym liczba zgonów będzie wynosiła ok. 2 mln. Warunkiem tego ma być powszechne noszenie masek. Jeżeli natomiast dzienny wskaźnik umieralności będzie wynosił więcej niż 8 zgonów na milion, w Państwach będą nałożone obostrzenia związane z zachowaniem dystansu społecznego.  

Jednak „najbardziej prawdopodobny scenariusz” ekspertów z Instytutu zakłada utrzymanie się wskaźnika noszenia masek oraz przestrzegania innych środków ochronnych na obecnym poziomie. Dzięki temu łączna liczba zgonów będzie wynosiła około 2,8 miliona.

Więcej przypadków zachorowania na COVID-19 na półkuli północnej

Niezależnie od rodzaju scenariusza, niewątpliwie nastąpi znaczny wzrost w porównaniu do obecnej łącznej liczby zgonów o prawie 910 tys. Jak ostrzega Murray, będzie on związany z sezonowym wzrostem liczby przypadków COVID-19. Ten z kolei będzie zbliżony do sezonowego wzorca zachorowań na zapalenie płuc.

Dyrektor IHME zwrócił również uwagę, iż „wraz z nadejściem zimy obywatele państw położonych na półkuli północnej muszą wzmóc czujność, ponieważ zachorowania na koronawirusa, podobnie jak na zapalenie płuc, będą częstsze w chłodnym klimacie”.

– Śledząc zatrważające prognozy dotyczące COVID-19 łatwo dać się przytłoczyć ogromnym liczbom – powiedział Murray. Liczba zgonów przekracza liczbę kibiców, jaką można zgromadzić na trybunach 50 największych stadionów świata – to przemawiający do wyobraźni obraz liczby tych, którzy stracili życie – dodał.

Ekspert: „Czeka nas śmiercionośny grudzień" (Prognozy IHME)

IHME: najwięcej zgonów odnotują Wyspy Dziewicze Stanów Zjednoczonych, Holandia i Hiszpania

Prognozy Instytutu przewidują, iż najwyższa łączna liczba zgonów na jednego mieszkańca wystąpi na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych, w Holandii i Hiszpanii. Scenariusz zakłada, że do dnia 1 stycznia w regionie obu Ameryk odnotowanych zostanie łącznie 959685 zgonów, w regionie Europy 667811, w regionie Afryki 79 583, we wschodnim regionie basenu Morza Śródziemnego 168 711, w regionie Azji Południowo-Wschodniej 738 427, natomiast w regionie Zachodniego Pacyfiku 191 598.

– Wszyscy musimy brać przykład z przywódców państw, w których ograniczono rozprzestrzenianie się wirusa oraz tych, w których podczas drugiej fali zakażeń podjęto natychmiastowe działania zmierzające do przeciwdziałania stratom i ratowania życia – powiedział Murray.

Ekspert ostrzegł przed stosowaniem strategii tzw. „odporności populacyjnej”

Dr Murray zaapelował również, aby nie stosować strategii tzw. „odporności populacyjnej”, czyli nabycia przez dużą część odporności na wirusa poprzez zakażenie i wyzdrowienie.

– Ta pierwsza ogólnoświatowa prognoza daje nam możliwość udowodnienia szkodliwości odporności populacyjnej, która w zasadzie nie ma nic wspólnego z nauką i etyką, pozwalając umierać milionom ludzi, których można było ocalić – powiedział Murray. – Jest to po prostu karygodne – dodał.

Najwyższy wskaźnik zgonów w przeliczeniu na jednego mieszkańca wystąpi w:

– przy najgorszym scenariuszu: Holandii, Hiszpanii, Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych, Japonii, Szwecji, Rumunii, Izraelu, Republice Mołdawii, Stanach Zjednoczonych Ameryki, Czarnogórze.

– przy najbardziej prawdopodobnym scenariuszu: Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych, Holandii, Hiszpanii, Belgii, Peru, San Marino, Szwecji, Stanach Zjednoczonych Ameryki, Ekwadorze, Francji.

– przy najlepszym scenariuszu: Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych, Hiszpanii, Peru, San Marino, Kazachstanie, Ekwadorze, Belgii, Panamie, Meksyku, Kolumbii.

Źródło: polsatnews.pl, PAP

Przeczytaj także: Kto powinien jako pierwszy zaszczepić się na koronawirusa?

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy