Dr Grzesiowski: wiedzieliśmy, że koronawirus nie ominie Polski

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

Ministerstwo Zdrowia podaje, iż w Polsce z podejrzeniem koronawirusa hospitalizowanych jest 68 osób, 316 osób poddano kwarantannie domowej, a 4459 zostało objętych nadzorem sanepidu. W związku z potwierdzeniem pierwszego przypadku koronawirusa w Polsce, GIS zapewnił, że pacjent czuje się dobrze, a służby sanitarne działają zgodnie z ustalonym postępowaniem. W rozmowie z Evereth News dr n. med. Paweł Grzesiowski podkreślił, że odnotowanie przypadku koronawirusa w Polsce było tylko kwestią czasu.

Jak wynika z danych Ministerstwa Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego na świecie z powodu zakażenia chorobą COVID-19 (koronawirus) zmarło już ponad 3 tys. osób. Najwięcej przypadków śmiertelnych koronawirusa odnotowano w Chinach, Hongkongu, Iranie, Korei Południowej, we Włoszech, w Japonii oraz na pokładzie międzynarodowego przewoźnika (Japonia).

Kwarantanna w polskich internatach w Policach trwa nadal

Zgodnie z decyzją Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Policach od poniedziałku (2 marca) do niedzieli (8 marca) ok. 200 osób z Zespołu Szkół im. I. Łukasiewicza zostało objętych kwarantanną profilaktyczną. A to wszystko po tym, gdy do lekarza zgłosiły się dwie uczennice, u których pojawiła się gorączka i kaszel. Początkowo lekarze wykluczyli u nich grypę i anginę, dlatego zostały one objęte diagnostyką pod kątem koronawirusa. Jak wykazały badania, u obu uczennic ostatecznie wykluczono koronawirusa.

– Wiedzieliśmy, że koronawirus nie ominie Polski i wcześniej czy później pojawią się potwierdzone przypadki zakażeń – powiedział dr n. med. Paweł Grzesiowski. Nie można było przewidzieć tego, kiedy to nastąpi. Potwierdzenie kolejnych przypadków może być kwestią najbliższych tygodni czy dni. Patrząc na sytuację we Włoszech, gdzie w czasie jednego weekendu liczba zachorowań drastycznie wzrosła może się to wydarzyć każdego dnia.

Czy Polska jest dobrze przygotowana w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem?

– Przygotowania do epidemii trwają już dwa miesiące i dotyczą różnych poziomów i aspektów życia społecznego. Ten proces trwa i zapewne nie uda się przewidzieć wszystkich sytuacji, które mogą wystąpić. Ale najważniejsza jest racjonalna strategia działań, podział zadań i konsekwentna ich realizacja. Wiadomo, że dla większości pacjentów największym problemem nie jest sam wirus i jego zjadliwość, ale powszechność zachorowań i wysokie ryzyko powikłań i zgonów w grupie powyżej 60-65 roku życia. Osoby w tym wieku stanowią ok. 18% ludności kraju co stanowi ok 7,5 mln osób.

Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia wystąpiło z wnioskiem skierowanym do ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego o doposażenie placówek podstawowej opieki zdrowotnej w środki ochrony osobistej, niezbędne w przypadku podejrzenia zakażenia koronawirusem. PPOZ nawiązało w nim do zaleceń MZ, GIS oraz NFZ w przypadku ogólnego kontaktu z pacjentem.

Zgodnie z nimi lekarze mają używać maseczek, rękawiczek i jednorazowych fartuchów ochronnych, natomiast w przypadku bliskiego kontaktu konieczne są okulary typu gogle albo przyłbice chroniące oczy. Jak przekazała Bożena Janicka, szefowa PPOZ, „mimo zapowiedzi, do dzisiaj nie przekazano takiego zabezpieczenia dla personelu podstawowej opieki zdrowotnej, który znajduje się na pierwszej linii w kontakcie z osobami zakażonymi”.

Polacy wykupują towary ze sklepów

Z obawy przed epidemią, Polacy wykupują towary ze sklepowych półek. Ludzie chcą zabezpieczyć się w ten sposób przed sytuacją, kiedy to zostaną wykryte kolejne przypadki koronawirusa w naszym kraju, a przebywanie w miejscach publicznych będzie wówczas szczególnie niebezpieczne.

– Żaden system nie jest przygotowany na histerię czy panikę – zaznaczył ekspert ds. zakażeń. A tak trzeba nazwać obecną sytuację w polskich sklepach. Jedyne co możemy robić to uspokajać, kanalizować ludzki niepokój i zalecać, że jeżeli już robimy zapasy to róbmy je racjonalnie, na 2-3 dni, a nie na 2 miesiące. Wiemy jednak, że psychologia strachu charakteryzuje się brakiem racjonalnego myślenia. W związku z tym, możemy mieć problemy z zaopatrzeniem w różne produkty, bo im dłużej utrzymuje się to napięcie, tym większe są emocje.  

Osoby po 80 r.ż. najbardziej narażone na zarażenie koronawirusem

Jak przekazał szef resortu zdrowia Łukasz Szumowski, na ciężką postać COVID-19 chorują głównie osoby starsze, a ryzyko zgonu jest największe u osób po 80. roku życia i u osób z wieloma chorobami współistniejącymi. Minister zdrowia dodał, iż koronawirus bardzo rzadko występuje u dzieci.

– Nie mamy jednoznacznej odpowiedzi dlaczego tak jest – podkreślił dr Grzesiowski, prezes zarządu Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń, przewodniczący Stowarzyszenia Higieny Lecznictwa. Wydaje się, że jeśli już dziecko choruje, to przebieg jest łagodny. Może to wynikać z naturalnych właściwości wirusa, który wiąże się z receptorem ACE-2, a tego receptora u dzieci jest mniej, niż u dorosłych. Osoby po 60 r.ż. oraz z przewlekłymi chorobami generalnie są najbardziej narażone na wystąpienie powikłań. U nich ta bariera płucna jest słabsza i dlatego dochodzi do ciężkiego śródmiąższowego zapalenia płuc.

Dr n. med. Paweł Grzesiowski dodał, iż te grupy ryzyka wynikają przede wszystkim z właściwości samego wirusa oraz podatności osób na zakażenia.

Dlaczego tak ważne jest raportowanie zakażeń szpitalnych?

Problematyka szeroko pojętych zakażeń oraz m.in. wdrażania wytycznych i raportowania zakażeń szpitalnych zostanie poruszona przez ekspertów podczas interdyscyplinarnej konferencji II Forum Zakażeń. Wydarzenie odbędzie się w dniach 2-4 kwietnia 2020 r. w Centrum Kongresowym Hotelu Warszawianka w Jachrance. W gronie wykładowców znajdzie się m.in. dr n. med. Paweł Grzesiowski, który wyjaśni, dlaczego gromadzenie informacji o zakażeniach jest tak istotne.

– Raportowanie zakażeń szpitalnych jest jednym z istotnych narzędzi służących do weryfikacji i kontroli zakażeń. Rejestracja zakażeń jest potrzebna i musi być weryfikowana pod kątem prawidłowo gromadzonych informacjach o zakażeniach w danym szpitalu. Jak najbardziej jest to element całego systemu, jednak nie należy poprzestawać tylko na nim.

Z uwagi na zagrożenie epidemiologiczne Główny Inspektorat Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Singapuru i Tajwanu. Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Chin do 28 marca 2020 r.

 

Kliknij tutaj, aby zarejestrować się na II Forum Zakażeń.

 

Źródło: PAP

Przeczytaj także: Postępowanie w przypadku sepsy u noworodków i wcześniaków. Wywiad z ekspertem

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy