Położne za wolnym wyborem dotyczącym aborcji [WYWIAD]

Ten tekst przeczytasz w 4 min.

„Zmuszanie kobiet do rodzenia jest formą niewolnictwa. Jest to kwestia sumienia każdej z nas. Prawa reprodukcyjne to podstawowe prawa człowieka i nie mogą podlegać żadnym ograniczeniom” – podkreśliła w rozmowie z Evereth News położna Anna Hrynakowska, Prezes Fundacji Poród bez Strachu.

Evereth News, Natalia Janus: Na swoim profilu na portalu społecznościowym określiła się Pani którą ze stron, w kwestii prawa do aborcji popiera.

Anna Hrynakowska: – Pomysł na grafikę przyszedł mi do głowy całkiem spontanicznie. Jako położna, ale także kobieta w tzw. „wieku rozrodczym” chciałam jasno przedstawić swoje stanowisko w tej sprawie. To już nie pora, żeby milczeć. Reakcje oraz popularność posta przerosły moje oczekiwania. Bardzo się cieszę, że tak dużo położnych stoi murem za wolnym wyborem dla kobiet.

Dlaczego jest Pani za wolnym dostępem do aborcji?

– Dlatego, że jestem dla kobiet, a nie przeciwko nim. Moim zawodowym obowiązkiem jest rzetelne przekazanie podopiecznej wszystkich informacji związanych z zarówno jej, jak i dziecka zdrowiem, wraz z ich możliwymi następstwami oraz powikłaniami, a następnie wspieranie jej w wybranej drodze. Nie mam prawa jej oceniać, bo nie znam jej sytuacji rodzinnej czy materialnej.

Mam za nią podążać, być obecna w chwili, kiedy mnie potrzebuje. Mam zadanie stworzyć z nią taką relację, aby bez wstydu, zażenowania i strachu mogła podzielić się ze mną każdą swoją decyzją. Najważniejszy jest wolny wybór. Prawo do aborcji nie znaczy, że to jedyna opcja – to nie jest nakaz, czy zakaz. To jest wybór i każda kobieta zasługuje na to, żeby go posiadać i powinna sama decydować o własnym życiu.

Położne za wolnym wyborem dot. aborcji
Źródło: profil na Facebooku Anny Marii Hrynakowskiej

Dlaczego według Pani wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji narusza prawa kobiet?

– Osobiście, jako kobieta uważam, że zmuszanie kobiet do rodzenia jest formą niewolnictwa. Jest to kwestia sumienia każdej z nas. Prawa reprodukcyjne to podstawowe prawa człowieka i nie mogą podlegać żadnym ograniczeniom.

Z całym prawdopodobieństwem można spodziewać się eskalacji tych obostrzeń, łącznie z zakazem antykoncepcji i przymusem rodzenia dzieci z gwałtu. Patrząc na zachowanie i reakcję kobiet, ich lęk i obawy sądzę, iż w efekcie będzie rodzić się mniej dzieci. Osobiście, po ogłoszeniu wyroku TK, podjęłam decyzję, że nie zajdę w ciążę i nie urodzę dziecka w Polsce.

W swojej pracy spotyka się Pani zapewne z różnymi sytuacjami, również tymi, w których kobiety noszą w swoim łonie ciężko chore dziecko. Wyobrażam sobie, że tego rodzaju sytuacje wywołują w kobietach traumę na wiele lat, jak nie do końca życia?

– W swojej pracy zawodowej mam tę przyjemność prowadzić i zajmować się kobietami w ciąży fizjologicznej, natomiast w czasie swojej pracy w gabinecie ginekologicznym, który stawiał nacisk na rzetelną diagnostykę prenatalną, zetknęłam się z pacjentkami, u których stwierdzono wadę letalną płodu.

Reakcje par na tę sytuację oraz ich dalsze postępowania były skrajne. Smutek, żal, panika, niedowierzanie, zaprzeczenie. Czasem też poczucie winy, braku sprawiedliwości oraz poczucie straty. Straty zdrowia dziecka, szansy na normalne życie, straty wszelkich planów, oczekiwań, marzeń związanych z dzieckiem.

Tacy rodzice wymagają kompleksowego wsparcia.

– Oczywiście! Począwszy od wieloaspektowej wiedzy na temat choroby dziecka, możliwości konsultacji z szeregiem specjalistów, po wsparcie psychologiczne, niezależnie od decyzji jaką podejmą. Holistyczne wsparcie, jakie te osoby otrzymają od położnych oraz innych specjalistów w czasie ciąży, porodu, połogu będzie miało decydujący wpływ na kondycję psychiczną w późniejszym czasie. Wspólnie możemy zapobiegać późniejszym konsekwencjom w życiu i funkcjonowaniu kobiet, ich najbliższych oraz dzieci, które mogą się urodzić w przyszłości.

 

Położne za wolnym wyborem dotyczącym aborcji

 

Poród ciężko chorego dziecka niejednokrotnie odbija się na psychice kobiety, o której chyba zapomniano. Jakie konsekwencje mogą wiązać się z tego rodzaju przeżyciem?

– Pracowałam przez kilka lat jako położna środowiskowa, odbywałam wiele wizyt patronażowych w domu pacjentki, aby wspierać ją i jej najbliższych w początkach macierzyństwa, które niestety nie zawsze były łatwe. W pracach naukowych najczęściej wymienianymi psychiatrycznymi następstwami utraty ciąży są: depresja, lęki i ataki paniki, zaburzenia kompulsywne i PTSD. Położne środowiskowe mają narzędzia do rozpoznawania tych schorzeń, niestety w mojej ocenie brakuje szkoleń, kursów, które pogłębiłyby naszą wiedzę w tej dziedzinie.

To my, często jako pierwsze stykamy się z kobietą po porodzie właśnie w czasie wizyt patronażowych i powinniśmy wiedzieć, jak z nią rozmawiać, co mówić, a jakich sformułowań unikać oraz gdzie taką kobietę pokierować, kiedy nasze wsparcie okaże się niewystarczające. Niestety wciąż dużo kobiet uważa, że jest w stanie poradzić sobie sama, bądź totalnie bagatelizuje kwestię swojego zdrowia psychicznego, traktując wizytę u psychologa/psychiatry jako wstyd, porażkę.

Jaka jest wówczas rola położnej?

Naszym zadaniem w takich sytuacjach jest zapewnienie kobiecie wsparcia na każdym etapie jej życia, zachęcenie do konsultacji z innymi specjalistami, jak również zapewnienie jej jak najlepszej opieki i pomocy w powrocie do zdrowia. Nie zapominajmy także o partnerach – im również potrzebne jest wsparcie i pomoc w tej niezwykle trudnej sytuacji.

W swojej pracy zajmuje się Pani diagnostyką ultrasonograficzną i diagnostyką wczesnej ciąży. Jak według Pani wyrok TK wpłynie na tą dziedzinę medycyny?

– Jako położna bezpośrednio związana zawodowo z diagnostyką ultrasonograficzną uważam, że wyrok TK bezpośrednio godzi w rozwój nauki, kwestionuje bowiem sens badań prenatalnych. Celem tego rodzaju badań jest potwierdzenie, że płód rozwija się prawidłowo lub stwierdzenie ewentualnych wad. W przypadku wykrycia nieprawidłowości istnieje szereg działań, które można wykonać.

Diagnostyka prenatalna pozwala nam wykryć wady, które można skorygować, zarówno wewnątrzmacicznie lub dopiero po urodzeniu. Pozwala także zasugerować mamie, do jakiego ośrodka powinna się udać, aby zapewnić dziecku dostęp do najlepszych specjalistów oraz szybkiej interwencji zaraz po porodzie, jeżeli taka będzie konieczna. Apeluję do wszystkich rodziców, aby nie zapominali o tym ważnym aspekcie i nie rezygnowali z przeprowadzania badań prenatalnych w ciąży, gdyż to właśnie one pozwalają na podjęcie świadomej decyzji.

 

 

* Anna Hrynakowska od niedawna mieszka i pracuje w Szkocji, zajmuje się badaniami ultrasonograficznymi i diagnostyką wczesnej ciąży.

 

PRZECZYTAJ POPRZEDNI TEKST Z CYKLU #PORADNIKPOŁOŻNEJ:

Czy masaż krocza przed porodem jest bezpieczny?

Dodaj komentarz

Shopping cart

0
image/svg+xml

No products in the cart.

Kontynuuj zakupy